Zagrałam w orkiestrze!

Pamiętam pierwsze finały WOŚP i jak wtedy marzyłam, żeby mieć swój identyfikator i też zbierać pieniądze. Udało mi się podczas piątego finału z kolei. Kilka lat później koordynowałam pracę całego sztabu. Teraz w orkiestrze gram już tylko dorzucając swoje nutki, ale nigdy nie czułam się przez Jurka Owsiaka wykorzystana. I denerwują mnie negatywne głosy wokół tematu, bo jeśli się coś komuś nie podoba, to zamiast krytykować niech zaproponuje coś lepszego od siebie…

Przeciwnicy akcji Jurka Owsiaka twierdzą, że to państwo powinno kupować sprzęt dla szpitali, a nie fundacja. Jakoś zupełnie tego nie widzę, bo odbywałoby się to pewnie kosztem innych usług medycznych, a kolejki do specjalistów wydłużałyby się jeszcze bardziej. Nie od dziś wiadomo, że służba zdrowia jest niedoinwestowana, więc dlaczego bez WOŚP miałoby być lepiej? W szpitalu w moim mieście tego sprzętu jest sporo i jest on wykorzystywany w codziennej pracy. Bez niego szpital, który do tej pory był w kiepskiej kondycji finansowej, pewnie nie mógłby sobie pozwolić na taki sprzęt i musiałby korzystać z urządzeń, które spokojnie można by zaliczyć do zabytków. I to dzięki WOŚP mój synek po urodzeniu przeszedł przesiewowe badania słuchu. Czy zanim Jurek Owsiak wprowadził ten obligatoryjny program do szpitali, ktoś przejmował się słuchem maluchów? Jeśli ktoś jest przeciw WOŚP, to niech będzie konsekwentny i nie korzysta w szpitalach ze sprzętu z serduszkiem…

Nie, nie przeszkadza mi, że Jurek Owsiak zarabia na WOŚP. To jego praca. Fundacja, która rozpoczynała pracę w niewielkim mieszkaniu, w którym miałam okazję być wiele lat temu, to dziś olbrzymie przedsiębiorstwo. Jeśli ktoś poświęca się czemuś bez reszty, musi z czegoś żyć. Czy w innych fundacjach ich szefowie nie otrzymują wynagrodzenia za swoją pracę? Wątpię! Przy takiej ilości dzieci, które otrzymały odpowiednią pomoc i dziś są zdrowe dla mnie Jurek Owsiak może nawet latać na wakacje na księżyc. A nasze państwo ile swoich przychodów po prostu przejada?

Że z pieniędzy WOŚP organizowany jest Przystanek Woodstock? To co z tego? To ma być forma podziękowania dla wolontariuszy. Sama miałam okazję być kilka lat temu na Przystanku Woodstock i jakoś nie mogę przypomnieć sobie prześladowania księży z Przystanku Jezus czy wszechobecnych narkotyków. Ba, wydawało mi się, że to najbezpieczniejsze miejsce na wakacje dla młodych ludzi, jeśli przestrzega się ustalonych reguł. Mam znajomych, którzy od wielu lat jeżdżą tam z małymi dziećmi. Bo to miejsce szczególne – wszyscy dokoła są przyjaźni, życzliwi, pomagają sobie. Do tego impreza nie jest komercyjna, jak inne letnie festiwale – nikt nie zarabia tutaj na polu namiotowych czy na gastronomii – wszystko jest w przystępnej cenie na kieszeń młodego człowieka. A narkotyki? Trzeba mieć swój rozum – jeśli ktoś bierze, będzie brał obojętnie czy na Woodstocku czy na wakacjach nad morzem…

 

 

Fot.: Sebastian Bazak

WOŚP to przecież także wiele programów edukacyjnych w zakresie udzielania pierwszej pomocy dla dzieciaków, to tysiące wolontariuszy przeszkolonych w ramach Pokojowego Patrolu, to program walki z cukrzycą, a od dwóch lat także pomoc dla seniorów.

Wczoraj zagrałam z orkiestrą. I dalej będę grała. Do końca świata i o jeden dzień dłużej. I mam nadzieję, że mój synek kiedyś też dla orkiestry zagra. I na Woodstock kiedyś pojedzie. Bo u nas w domu kochamy WOŚP – czy się to komuś podoba czy nie!

Buziaki!
signature
Subskrybuj, żeby nie przegapić żadnego posta!
Podaj swój e-mail, aby otrzymywać informacje o nowościach!
Tagi

Co o tym myślisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 komentarz
  • Just Lovely
    13 stycznia, 2014

    To prawda. Ludzie zawsze znajdą powód dla narzekania i krytykowania. Nie widzę w tym nic złego, że Owsiak zarabia na Fundacji, bo naprawdę wykonał kawał dobrej roboty 🙂

  • miraga
    13 stycznia, 2014

    Sprzęt jest potrzebny, taka jest cała prawda.

  • też kiedyś zbierałam 🙂

  • karolyna
    13 stycznia, 2014

    Bardzo dobrze napiane! Ja sie jakos nie udzielam za bardzo przy akcji, ale co roku dorzuce pare zloty, a pozniej chodze szczesliw z serduszkiem, ze pomoglam 😀

  • Marta
    13 stycznia, 2014

    pięknie to napisałaś 🙂 Ja też kiedyś chodziłam z puszką i zbierałam pieniądze, świetna sprawa, mam nadzieję, że kiedyś moje dzieci będą to robiły 🙂 Ludziom, którym przeszkadza, że Pan Owsiak zarabia na WOŚP to pewnie tacy ludzie, którzy chętnie by się z nim zamienili, którzy nie mają pomysłu na własne życie i potrafią tylko wszytsko dookoła krytykować, to moim zdaniem ludzie, którzy zazdroszczą. Dlaczego miałby nie zarabiać, przecież to jego praca, niech każdy zacznie robić to co kocha a też nie będzie musiał pracować 🙂 Wczoraj na fb przeczytałam, że często zdanie ludzi na temat WOŚP zmienia się, kiedy widzą SWOJE dziecko w inkubatorze z serduszkiem Wilekiej Orkiestry. Trzeba pomagać, nigdy nie wiemy, co wydarzy się w naszym życiu i czyja pomoc będzie potrzebna nam.

  • rose vanilla
    13 stycznia, 2014

    Zgadzam się, w moim mieście też jest sporo sprzętu ufundowanego przez Orkiestrę, dla nas to żaden wydatek dać parę złotych, a korzyści są ogromne. I też mnie niespecjalnie obchodzi że Owsiak ma z tego korzyści. Co do Woodstocku, przynajmniej jest to festiwal z MUZYKĄ a nie jakieś umcy umcy gdzie wszyscy chodzą ućpani jak zombie.

    Jakoś mnie nie dziwi, że ludzie którzy WOŚP krytykują, to zwykle zakompleksieni, pełni nienawiści fanatycy pokroju W. Cejrowskiego i K. Pawłowicz, którzy wszędzie węszą spiski i szatana. Przerażają mnie ludzie o takich poglądach jakie oni prezentują, ale to pewnie temat na osobnego posta 🙂

  • Elżbieta Dz.
    13 stycznia, 2014

    Owsiak z ludzmi robią kawał dobrej roboty. Ta cała afera, ci biedni chorzy zakłamani ludzie przez swoją zawiść zrobili Owsiakowi tylko przysługę. Zrobili mu taką reklamę i nawet jeśli ktoś nie był za…akcją to po tych słowach jest. 🙂

  • Ola M
    13 stycznia, 2014

    Świetnie, ze wzięłaś udział 🙂

  • alicjamagdalena
    13 stycznia, 2014

    WOŚP to niesamowita akcja! Moja ciotka jest pielęgniarką i zawsze mówi, że tyle sprzętu, co dostali to tylko dzięki Owsiakowi. Przynajmniej mniejsza bieda, bo tak już by sprzętu całkiem nie było..

  • piękniejestżyć
    13 stycznia, 2014

    Nigdy nie byłam wolontariuszem, ale rok w rok wspieram Orkiestrę.

  • Senses Angel
    14 stycznia, 2014

    Zgadzam się w 100%
    Wg mnie gdyby nie on, to wszystko, co teraz mamy w szpitalach nigdy by się tam nie znalazło.. a przynajmniej nie tak szybko..
    Dzięki jego pomocy szpitale i lekarze mogły uratować wiele osób, w tym również mojego siostrzeńca, który nie miałby szans bez specjalistycznej aparatury.
    Wydaje mi się, że przeciwnicy zawsze się znajdą a nie zrozumie tego ten, kto nie miał żadnej styczności z tym wszystkim z tej drugiej strony. Jakby sam doświadczył pomocy – teraz mówiłby inaczej.

    Miłego wtorku:)
    Dodałam do obserwowanych:)