Karnawał dla prawdziwych kobiet

Trochę spóźniona jestem z tą prasówką, bo Sylwester już za nami, a styczniowa Claudia to doskonały i bardzo rozbudowany poradnik sylwestrowy. Ale pomyślałam, że w tym roku mamy wyjątkowo długi karnawał, więc okazji, by wykorzystać porady z tego magazynu będzie całe mnóstwo.

Już z okładki Claudia zapowiada, że w tym numerze znajdziemy 22 strony imprezowego przewodnika. I rzeczywiście – jest, choć rozrzucony po numerze tematycznie. Na pierwszy ogień idzie moda…

Znajdziemy tutaj rady, jak dobrać torebkę wieczorową, czym możemy ozdobić włosy, jak odmienić „małą czarną”, w której już nas widziano czy jakie mamy możliwości, jeśli chodzi o dobór biżuterii. To jeszcze nie koniec – mamy porady jak się wystylizować zależności od tego, czy wybieramy się na wielką galę czy do klubu, jak ukryć zbędne kilogramy odpowiednią bielizną oraz jak z dżinsów uczynić bazę wieczorowego stroju. Modowy dodatek zamykają propozycje butów, które jak wiadomo w karnawale mają sporą rolę do odegrania.

Skoro jest moda, musi być i uroda – tę część dodatku znajdujemy kilka stron dalej. Tutaj magazyn wskazuje nam najmodniejsze kosmetyki tegorocznego karnawału – jest więc brokat, utrwalacze makijażu oraz kosmetyki do wykonywania złotych tatuaży. Nie brakuje rad, jak wygładzić cerę rozświetlaczem czy jakie mamy możliwości kolorystyczne wykonania słynnego „smoky eye”.

I choć na tym dodatek się właściwie kończy, w numerze jest jeszcze coś, co mogłoby stanowić jego ciąg dalszy. To kilka stron karnawałowych przekąsek, które doskonale się sprawdzą także podczas przyjęć na stojąco oraz kilka propozycji drinków, które mają nam pomóc rozkręcić imprezę.

„Jak impreza była udana, to się poznaje po tym, że dorośli idą tak w prawo trochę i w lewo i się rozglądają, jakby wszędzie widzieli zabawki” – mówi w rozmowie mała Kalinka. Bo jest też kilka stron o tym, jak dzieci postrzegają karnawał i towarzyszące mu przyjęcia – te strony chwilami bawią do łez.

A na koniec zostawiłam prawdziwą perełkę dla wszystkich mam i tych, które na swoje maluchy oczekują. Tekst dziewięć miesięcy szczęścia to zwierzenia Natalii Przybysz, Moniki Mrozowskiej, Sylwii Gruchały, Beaty Sadowskiej oraz Weroniki Książkiewicz o ciąży, oczekiwaniu na dziecko i tym, jak odnalazły się w macierzyństwie.

„Dziecko to jest taka ostoja, kotwica na całe życie. Czuję, że już nic nie zdoła mnie rzucić na skały, wreszcie przestałam się bać” – mówi Weronika Książkiewicz i chyba każda mama doskonale rozumie te słowa.

Buziaki!
signature
Subskrybuj, żeby nie przegapić żadnego posta!
Podaj swój e-mail, aby otrzymywać informacje o nowościach!
Tagi

Co o tym myślisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • karolyna
    9 stycznia, 2014

    Hahah, dzieci zawsze maja smieszne przemyslenia! 😀

  • Ola M
    9 stycznia, 2014

    Lubię tą gazetę 🙂
    Obserwujemy?

  • miraga
    9 stycznia, 2014

    U mnie kolorówka rzadko. Obecnie leży u mnie Flesz, bo kupiłam ze względu na gratisowy żel.

  • rose vanilla
    9 stycznia, 2014

    Ooo chętnie przeczytam ten artykuł dla przyszłych mam 🙂

  • piękniejestżyć
    9 stycznia, 2014

    Muszę właśnie przez weekend zrobić prasówkę bo ostatnio jestem do tyłu z prasą kolorową.

  • Sandra Kozłowska
    10 stycznia, 2014

    artykuł o przyszłych mamach na pewno ciekawy 😉

  • Agusiek
    10 stycznia, 2014

    A ja nie pamiętam kiedy ostatni raz czytałam jakąkolwiek gazetę ;))

  • Jadwiga K.
    10 stycznia, 2014

    Powiem szczerze, że ja tak przerzucam zawsze te karnawałowe kreacje, bo ja nie lubię cekinów etc ;)) Ale widzę tam opaski, więc to ciekawy akcent akurat 😉

  • Nippi
    11 stycznia, 2014

    ja już dawno niestety nie zaglądam do gazet 🙂

  • Pa ula
    13 stycznia, 2014

    Akurat Claudię lubię 🙂 Choć raczej nie kupuje często gazet. Chyba, że gdzieś jadę to dla zabicia czasu 🙂

  • Monika Andrzejak
    31 stycznia, 2014

    również lubię czytać Claudię, jest tam wiele ciekawych pomysłów, również moją ulubioną gazetą jest Cosmo 🙂 pozdrawiam i zapraszam do mnie jak i zachęcam do obserwacji z czego się odwdzięczę 🙂