Nie piję, bo jeżdzę

Uważam, że alkohol jest dla ludzi, o ile oczywiście są to ludzie rozsądni i odpowiedzialni. Są jednak sytuacje, w których picie alkoholu jest dla mnie niedopuszczalne nawet w ilościach minimalnych. Jedną z nich jest prowadzenie samochodu. Nie dopuszczam możliwości, że jedno piwo można wypić, bo przecież to jest nic. Dla mnie nie jest – bo każdy organizm na alkohol reaguje inaczej.


Sytuacja rozegrała się kilkanaście lat temu. Młody chłopak spowodował kolizję z udziałem – jak się potem okazało – młodego kierowcy. Nie wie, co zrobić, więc wzywa na miejsce swojego ojca. Ten przyjeżdża i kiedy orientuje się, że drugi z uczestników kolizji jest nietrzeźwy postanawia wezwać policję. Aby powstrzymać go przed ucieczką, staje przed maską samochodu. Niestety nawet to go nie zatrzymuje. Pijany kierowca wciska gaz, przejeżdża po mężczyźnie, po czym ciągnie go przez kilkadziesiąt metrów pod swoim samochodem. W wyniku obrażeń ten umiera, zostawiając żonę i czwórkę dzieci. To niestety jest historia prawdziwa, która rozegrała się w moim najbliższym otoczeniu. Nie tylko dlatego, ale również dlatego, nie mam żadnej tolerancji dla pijanych kierowców. Odbierałabym im nie tylko prawo jazdy, ale i samochody, jako narzędzie zbrodni.

Statystyki są bowiem druzgocące. Niemal w każdy weekend liczba zatrzymanych przez policję nietrzeźwych kierowców idzie w tysiące. Aż strach pomyśleć, ilu pijanych kierowców policjanci nie zatrzymują. Co ciekawe, najwięcej nietrzeźwych kierowców zatrzymywanych jest w weekendy przed południem, czyli są to najpewniej imprezowicze dnia poprzedniego, którzy mają wrażenie, że skoro czują się w miarę dobrze, to alkohol w ich organizmie przestał już działać. Wbrew powszechnemu mniemaniu nie wystarczy jednak porządnie się wyspać, by
wytrzeźwieć. Sen nie ma wpływu na szybkość procesu spalania alkoholu
przez organizm.

Tymczasem metabolizm alkoholu zależy nie tylko od ilości spożytego alkoholu, ale także od płci i wagi pijącego. Mężczyzna ważący 100 kg spali alkohol zawarty w jednej lampce wina ponad
trzykrotnie szybciej niż ważąca 40 kg kobieta. Po 10 lampkach wina kobieta będzie idealnie trzeźwa dopiero, gdy minie więcej niż doba.

Najwyższe stężenie alkoholu we krwi występuje
mniej więcej godzinę po jego spożyciu – więc jazda samochodem po jednym piwie wypitym godzinkę wcześniej jest najgorszą opcją z możliwych. Drugim niebezpieczeństwem jest bagatelizowanie działania piwa, bo jedno pół litrowe piwo to taka sama ilość alkoholu jak 200 ml wina czy 2 kieliszki wódki po 30 ml. Taką niby niepozorną ilość alkoholu uważa się za jego dwie porcje.

Tymczasem już 0,2 promila, czyli tyle, ile w organizmie znajduje się po wypiciu dużego piwa, powoduje nieznaczne zaburzenia równowagi, euforię, upośledzenie koordynacji wzrokowo-ruchowej oraz zaburzenia widzenia. Choć czujemy się dobrze, w przypadku zdarzenia, które zmusza do błyskawicznej reakcji, kierujący reaguje gwałtownie i nieadekwatnie do sytuacji. Z każdym kolejnym promilem czas reakcji zaczyna się wydłużać, a koordynacja coraz bardziej słabnie.

Straszne jest też to, jak kierowcy po alkoholu tłumaczą fakt wsiadania za kierowcę. Aż 39 % z nich tłumaczy, że po prostu musiało jechać. 25 % uważa, że nie wypiło na tyle dużo, by nie móc jechać, a kolejne 13 % wyjaśnia, że mieli do domu bardzo niedaleko lub nie mieli możliwości poczekać. Nie mówię już nawet o sytuacjach, gdy imprezowiczów rozwozi do domu najbardziej trzeźwy z nich, bo to już po prostu nie mieści mi się w głowie.

Dla mnie nie ma żadnego usprawiedliwienia dla wsiadania po alkoholu do samochodu. Sama, gdy wiem, że jestem kierowcą nie wypiję nawet łyka wina. Nie robiłam tego wcześniej i nie robię teraz – gdy wożę swój największy skarb – juniora.

Ilu ludzi zginęło w wypadkach przez alkohol? Ile dzieci nie dotarło do szkoły? Ile osób będzie kalekami do końca życia? A my wciąż w swoim najbliższym otoczeniu mamy pewnie ludzi, którzy wsiadają po alkoholu do samochodu, bo przecież „czują się dobrze i wcale tak dużo nie wypili”. Powiedzcie uczciwie – nigdy nie byliście świadkiem tego, gdy ktoś po alkoholu wsiadał do samochodu? Czy zrobiliście coś, by go zatrzymać, czy machnęliście ręką mając nadzieję, że jednak jakoś dojedzie?

Pomyślcie o tym, może zwłaszcza teraz w wakacje, gdy ludzi ogarnia jakaś letnia beztroska, bo przecież w każdego z nas może kiedyś wjechać pijany kierowca.

Buziaki!
signature
Subskrybuj, żeby nie przegapić żadnego posta!
Podaj swój e-mail, aby otrzymywać informacje o nowościach!
Tagi

Co o tym myślisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Monnie
    2 lipca, 2014

    Ta historia jest przerazająca, mam nadzieję, że złapali tego durnia, który to zrobił.
    Ja sama dwa razy wsiadłam z osobą po alkoholu – pierwszy raz nie wiedziałam, że koleżanka piła, powiedziała mi dopiero po fakcie, a drugi raz byłam bardzo nie w stanie i po prostu wrzucono mnie do auta z osobą, która piła. Ogólnie to strasznie gardzę ludźmi, którzy wsiadają za kółko nietrzeźwi i biorą pasażerów. Straszna nieodpowiedzialność.

  • jej cały świat
    2 lipca, 2014

    Ja też NIGDY nie piję nawet łyka alkoholu jak mam być kierowcą. W końcu łyk mnie nie zbawi, a po co miałabym ryzykować?
    Pozdrawiam

  • Krystyna Boner
    2 lipca, 2014

    Karolino, poruszyłaś bardzo ważny temat. I dobrze. Powinno się o tym mówić, pisać i pokazywać jak najwięcej. Przyznam, że nie spotkałam się wśród moich znajomych, żeby ktoś wsiadł do auta pod wpływem. Mam to szczęście. Kiedy była jakaś impreza, zawsze jedna osoba jadąca autem deklarowała się, że nie pije. Dlatego nie rozumiem jak można postąpić inaczej. A już zbrodnią nazwałabym tych recydywistów. Bo sieja zagrożenie na dogach.

  • Beautetude
    2 lipca, 2014

    Great post hun. Thanks for visiting my blog.
    Beautetude

  • Gosia i Mariusz
    2 lipca, 2014

    Jeszcze bardziej nie rozumiem takiego postępowania wobec możliwości dobrowolnego i bezkarnego i bezpłatnego przebadania się na każdym komisariacie na alkomacie. Wypiłeś dzień wcześniej? Idź spacerkiem na komisariat poproś o badanie;jest ok-wsiadaj za kółko; coś ci wyszło-niczym nie zaryzykowałeś;wracaj do domu; trzeźwiej.
    A wszystkim zainteresowanym w tym Paniom proponuję następujący eksperyment:
    UWAGA!!!! ROBIĆ GO TYLKO W DOMU I NA LITOŚĆ BOSKĄ NIE SIADAĆ ZA KÓŁKIEM!!!!!
    Do eksperymentu potrzebujemy komputera i dowolnej;nawet zręcznościowej gry samochodowej;w zupełności wystarczy to co znajdziemy jako darmówki w sieci.
    1.Wybieramy pojazd;przejeżdżamy jedną dowolną-acz mile widzianą krętą trasę.
    2.Wypijamy szybko np dwa piwa (u mnie wystarczyły dwa argusy malinowe);
    3. Czekamy 15-20 minut;zawsze w tym czasie możemy coś jeszcze wypić.
    4.Siadamy ponownie za klawiaturę do tego samego przejazdu i..przeżywamy HORROR,….
    5.Sami przekonacie się co robi z organizmu taka pozornie niewielka ilość procentów jak osłabia nasz refleks i koordynacje.
    6.Idziemy na długi spacerek żeby spokojnie wytrzeźwieć i przemyśleć wyniki eksperymentu.
    Tylko powtarzem-NIGDY ALE TO PRZENIGDY NIE RÓBCIE TEGO ZA PRAWDZIWYM KÓŁKIEM!!!. W tym przypadku lekcja przed komputerem jest wystarczająca i w pełni bezpieczna.

  • Zdeterminowana Ana
    2 lipca, 2014

    Gotuję się we mnie, kiedy słyszę o liczbie nietrzeźwych kierowców.
    Jest to niedopuszczalne, aby ktokolwiek po spożyciu alkoholu wsiadał za kółko. Moim zdaniem nie powinno być żadnych limitów, wszyscy powinny jeździć z 0,0 promila, a nie z dopuszczalnym haczykiem..

  • Eklerek ♥
    2 lipca, 2014

    Ja nie ogarniam ludzi wsiadających po alkoholu do samochodu. Jak wiem, że pić będę to sobie organizuję nocleg w okolicy albo samochodu nie biorę, proste.
    Ta historia jest przerażająca, naprawdę nie rozumiem jak można było coś takiego zrobić i wytłumaczenie, że człowiek był pijany to żadne wytłumaczenie. Takiego to tylko do psychiatryka chyba i nie wypuszczać, bo krzywdę robi i sobie i innym w otoczeniu…

  • Anna Tym
    2 lipca, 2014

    Ja tez nie toleruje 🙂

    Ale nie raz prowadzialam dyskusje czy mając 2promile można świadomie podejmować decyzje … Ja takiej decyzji nie przyjmowalam … Ale osobnik I jego najblizsi Wogole tego nie rozumieją dlaczego … Przecież to tylko 2-4-5 piw …

  • Norrie
    2 lipca, 2014

    Na szczęście moi dwudziestokilkuletni znajomi są w tym przypadku na tyle odpowiedzialni, że albo piją i nie jadą, albo nie piją, bo jadą 🙂 Za resztę się nie wypowiem…

  • Monika N
    2 lipca, 2014

    ja to się ogólnie boję jeździć samochodem, choć prawko mam już od ponad 2 lat, ale nie jeżdżę tak często by czuć się pewnie za kółkiem. Po alkoholu jeszcze bardziej bym się bała, że spowoduje wypadek i dopiero bym miała problemy. Niestety mój facet stracił ojca właśnie w wypadku samochodowym, bo wjechał w niego pijany kierowca ;/
    Czasami nie wierzę w te wszystkie statystyki o pijanych kierowcach ze względu na to, że mój brat miał wypadek. On prowadził, jechali w nocy na szkolenie z wojska, w nocy był przymrozek i wpadli w poślizg. Wszyscy zginęli, niektórzy na miejscu, niektórzy w szpitalu, jedynie mój brat przeżył. On oczywiście nigdy nie pił, nie pije i nie lubi alkoholu. W szpitalu zrobili mu test na alkohol i co się okazało? Że on ma ileś promili alkoholu we krwi!!! Moja mama jak to usłyszała zrobiła nieziemską awanturę, że co za głupoty gadają, że on w ogóle nie pije, więc jakim cudem mogły wyjść takie wyniki? Powtórzyli badania i oczywiście wyszło, że nic nie miał we krwi. Teraz nasuwa mi się myśl, ile było takich przekrętów, że ludzi wkopali w to, że ktoś jechał nietrzeźwy. My mieliśmy o tyle plus, że bardzo dobrze go znamy i zawsze się brzydził alkoholem. A takie osoby, które nawet piją od czasu do czasu, to kto im nawet uwierzy jak powiedzą, że nic nie piły? No wiadomo, że pewnie nikt. Także ja nie wierze, w te wszystkie statystyki niestety. Oczywiście nie mówię, że wszyscy jeżdżą trzeźwi, bo na pewno są tacy co powodują wypadki pod wpływem alkoholu.

  • MilanoTime
    2 lipca, 2014

    Amazing post!
    Wish you an amazing day!
    kisses
    http://www.milanotime.net

  • Alicia Mackin
    2 lipca, 2014

    Oh yes this is a big problem in the states because most of America is suburbs with no or little public transit so everyone including young people are dependent on cars.

    Allie of ALLIE NYC
    allienyc.com

  • karolyna
    2 lipca, 2014

    dobry post, zwłaszcza nie rozumiem osob które wsiadaja z osoba pijana do jednego samochodu…

  • Patrycja Z
    2 lipca, 2014

    Masakra..aż szkoda gadać o tych wszystkich wypadkach.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na moje pierwsze wakacyjne rozdanie ;*

  • Alicja R.
    2 lipca, 2014

    Sama nie mam prawda jazdy, ale nawet gdybym miała – nie wsiadłabym do auta po wypiciu nawet jednego piwa. Tak jak wspomniałaś – każdy z nas inaczej reaguje na alkohol i w różnym tempie "usuwa go" ( jeśli można to tak ująć ) z organizmu. Ja bym nie ryzykowała – życia swojego czy też innych.

    I z tego też względu nie rozumiem jak ludzie mogą wsiadać za kółko po pijaku. Ba! Nawet nie rozumiem jak w takim stanie wsiadają na motor czy na rower. Pijany rowerzysta również jest zagrożeniem na ulicy – tym bardziej jak wpadnie wprost pod auto…

    • Kathy Leonia
      4 lipca, 2014

      ano jest mnóstwo nieodpowiedzialnych w tym kraju kierowców… 🙁

  • Danccer
    2 lipca, 2014

    W mojej rodzinie kilka lat temu zdarzył się groźny wypadek z udziałem pijanego kierowcy. Nie mogę tego pojąć jak ktokolwiek wsiada do samochodu z taką osobą, wiedząc że pił i do tego sadza w tym samochodzie dziecko! Ja uwielbiam jeździć samochodem, nie przeszkadza mi bycie kierowcą na imprezach i nigdy nie piję nawet łyczka alkoholu, mimo iż czasem ktoś zaproponuje mówiąc 'ale ten likier jest słaby, to tylko lampka wina', każdy organizm przyjmuje to inaczej. U mnie w domu jest nawet alkomat i jeśli ktoś w przeddzień wypił sporą ilość to zawsze się sprawdza czy może już jechać, takie urządzenie to świetna inwestycja.

  • Ewelina K
    2 lipca, 2014

    To głupota, że ludzie jeżdżą po alkoholu:/

  • Malinka M.
    2 lipca, 2014

    Ja również jestem przeciw picu alkoholu i wsiadaniu za kierownicę.
    Pamiętam też historię równie tragiczną kiedy w dniu swojej 18stki zginął kolega zabierając ze sobą jeszcze jednego znajomego.A sprawca był pod wpływem alkoholu własnie.

  • Anonimowy
    2 lipca, 2014

    Swietna masz te zdjęcia!
    http://www.magfashion.pl

  • Oriana Campanella
    2 lipca, 2014

    Nice post, dear!
    Kisses
    Oriana

    http://www.stylexis.com

  • Ja i moje urwisy
    2 lipca, 2014

    Ja zaliczyłam jednego takiego pijanego przez niego straciliśmy auto i zdrowie, a że tatuś znajomości miał to z dwóch promili zrobił 0.2 i żadnych konsekwencji nie miał…nie mam litości…

  • Retromoderna
    2 lipca, 2014

    Nie toleruję jazdy po alkoholu, niestety wiele osób ryzykuje i stwarza zagrożenie na drodze..

  • byCarol
    2 lipca, 2014

    Ja jestem wesoła już po jednym piwie. Nigdy nie wsiądę za kółko po alkoholu. Za bardzo cenię sobie życie.
    Historia, którą przytoczyłaś jest straszna…

  • Agnieszka W
    2 lipca, 2014

    Ja ogólnie nie piję, ale pijani kierowcy to wielka plaga.

  • Kate
    2 lipca, 2014

    nie piję. staram się nie wsiadać do samochodu z kierowcą po alkoholu.
    ale
    pamietam jak dziś, że kilka lat temu, taki kierowca – wioząc mnie do dentysty – uwolnił mnie od bólu i poważnych powikłań zdrowotnych.

  • oczynamode
    2 lipca, 2014

    Tyle się o tym mówi, a ludzie dalej wsiadają za kierownicę po spożyciu 🙁

  • Dieta moja pasja.
    2 lipca, 2014

    Wszyscy jesteśmy zbulwersowani takim historiami. Ale pomyślmy ile razy sami widzieliśmy jak ktoś pił i siadł za kółko. Cóż…teraz się to napiętnuje i bardzo słusznie, głupotę i brak odpowiedzialności trzeba mocno karać.

  • Ola
    2 lipca, 2014

    u nas do tego dołącza jeszcze agresja polska i rzeczywiście robi się niebezpiecznie…

  • Patrycja Chrzanowska
    2 lipca, 2014

    Piłeś – nie jedź. Jedziesz – nie pij. Oczywiście twierdzenie, że" nie mogę jechać samochodem, bo 6h temu wypiłem/łam jednego radlera" to trochę popadanie w skrajności. Natomiast za za gadki typu "jedź, przecież wypiłeś tylko jedno piwko/jeden kieliszek/jednego drinka" lałabym po ryju i topiła kluczyki w kanalizacji. Każdego.

  • Maks
    2 lipca, 2014

    Wszyscy, którzy kierują samochodem po alkoholu to debile i potencjalni mordercy. Ja nigdy nie jeździłem samochodem pod wpływem.
    Zdarzyło mi się to kilka razy na rowerze, ale już nie popełniam tych błędów młodości.
    Pozdrawiam:)

  • Senses Angel
    2 lipca, 2014

    Mam prawo jazdy i nigdy nie prowadziłam i nie wyobrażam sobie prowadzić samochód po choćby łyku alkoholu. Dla mnie alkohol i prowadzenie pojazdów się wyklucza.

  • Beauty Unearthly
    2 lipca, 2014

    Great review dear…Thx for sharing..:-) xx

  • Wiola N.
    2 lipca, 2014

    W mojej okolicy niestety zdarzały się wypadki samochodowe, w których kierowcami były osoby nietrzeźwe. Ja bym nigdy nie wsiadła po alkoholu za kierownicę i moi znajomi także.

  • Jess
    2 lipca, 2014

    Very interesting post! =)

    http://whattostyle.blogspot.com/

    xoxo,
    Jess

  • Magdalena N.
    2 lipca, 2014

    Jestem na wielkie NIE jeśli chodzi o prowadzenie auta pod wpływem alkoholu lub narkotyków, i nie interesuje mnie tłumaczenie się ludzi , że było to tylko jedno piwo .

  • Salvador Dali
    2 lipca, 2014

    to totalny debilizm jeździć po alkoholu.. nie wiem, co ludzie mają w czubach, że podejmują takie decyzje..

  • Renata Walczak
    2 lipca, 2014

    Podobno gdzieś w Europie mają pijanym kierowcom zabierać auta i je sprzedawać i tak powinno być i u nas!! jak to dzisiaj podsumowała prowadząca w radio skończyły by się u nas korki i to jest przerażające

  • bodybuildingisalifestyle
    2 lipca, 2014

    cieszę się, że poruszyłaś ten temat!! warto uświadamiać na każdym kroku chociaż i tak wiele z tych osób które jeżdzą po alkoholu mają to o prostu gdzieś. Ja nie piję w ogóle, ale nawet jak piłam to zawsze TAXI do domu!!!!!

  • Natalia K
    2 lipca, 2014

    Zgadzam się z toba karolinko… Alkohol jest dla ludzi…
    ja nie piję… prawie w ogóle… jak jade to nie ma o nim mowy!
    nie mogę pogodzić się z tym, że przez alkohol zgineło dużo niewinnych ludzi!!!!!
    Buziaczki ślę

  • F-lover Fashion Blog
    2 lipca, 2014

    nice pictures!
    kisses Gi.

    new post
    http://f-lover-fashion-blog.blogspot.it/

  • Drink My Tea Shirt.
    2 lipca, 2014

    Sytuacja faktycznie jest mrożąca krew w żyłach, zwłaszcza z powodu swojej autentyczności. Mi też trudno zrozumieć jak ludzie mogą wsiadać za kółko po pijaku. Niestety ludziom często wydaje się, że nic złego im się nie stanie, że ograniczenia ich nie dotyczą, że dadzą sobie radę za kółkiem, nawet po kilku głębszych. Mądry kierowca powinien mieć ograniczone zaufanie nie tylko do innych użytkowników ruchu, ale też swoich możliwości.

  • Alice
    2 lipca, 2014

    interesujący post 🙂 bardzo ważny temat został w nim poruszony 🙂
    nie można jeździć po alkoholu, ale co z tego jak zawsze znajdą się tacy kretyni, którzy złamią ten zakaz niestety 😉

  • Weronika Rudnicka
    2 lipca, 2014

    podpisuję się pod każdym Twoim zdaniem!

    A co do ludzi, którzy jeżdżą po pijaku… bez komentarza.

    weronikarudnicka.pl

  • Agnieszka M.
    2 lipca, 2014

    Zgadzam się, wszystko jest dla ludzi, tylko dla tych z rozumem.

  • eni k.
    2 lipca, 2014

    Hi Regina! This is a really true story. I'm agree with you. No tolerance for drinkin and driving! Nice post. Kisses (and thank you for your visit),
    Eni

    http://eniwherefashion.blogspot.it/

  • Moda na bio
    2 lipca, 2014

    Bardzo mnie poruszylas tym wpisem Karolino, az przeszly mnie ciarki. Sama nie prowadze, ale tymbardziej pragnelabym by za kierownica siadali tylko odpowiedzialni kierowcy. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • vademecum blogera
    2 lipca, 2014

    Bardzo mocny i dobry wpis. Wydaje mi sie, ze we Francji juz kiedys podano do sadu dyskoteke, z ktorej wyszedl piany facet i spowodowal wypadek. Moze to i troche niesprawiedliwe wobec dyskoteki, bo jak wszystkich upilnowac. Ale z drugiej strony moze strach przed odpowiedzialnoscia za konsekwencje czyjegos zachowania, pobudzi ludzi do wiekszej czujnosci. Pozdrawiam Beata

  • Ewa
    2 lipca, 2014

    warto poruszać takie tematy 🙂 popieram…

  • Aleksandra Anna
    2 lipca, 2014

    Historia która zapada w pamięć i mam takie samo zdanie jak Ty, jak się prowadzi to nawet w najmniejszych ilościach alkoholu się nie tyka.

  • Mama Laurki testuje
    2 lipca, 2014

    jestem przeciwko jeżdżenia po alko, dlatego zawsze neguje osoby które tak jeżdzą… W takim własnie wypadku zginął mój dziadek…

  • Jane
    2 lipca, 2014

    Ja nie mam dylematu z jazdą po alkoholu, bo go nie piję. I zawsze udawało mi się wyperswadować jazdę osobom po alkoholu. Podobnie jak kilka osób udało mi się uczulić na wyrzucanie śmieci przez okno podczas jazdy. Była z siebie dumna, jak po kilku latach kolega o tym wspomniał, że zawsze kiedy próbuje to zrobić to sobie przypomina moje uwagi.., ale jeżeli czasami przez 50 km jazdy im "trułam" jak mogli to zrobić to w końcu do nich docierało:)

  • SZYMKA A
    2 lipca, 2014

    Doslownie szlag trafia ! Nie mam doslownie slow! Ja nie pije alkoholu … no okej zdarzy mi sie wypic lampke wina do kolacjii raz na pol roku , ale to wlasnie jest tak jak mowisz dla ludzi , a takie picie bez rozumu u innych ludzi to mnie do bialej goraczki doprowadza

  • The AnarCHIC
    2 lipca, 2014

    great post. these photos are impressive
    Un abbraccio,
    Eva e Valentina The AnarCHIC

  • Anett B
    3 lipca, 2014

    Great advice – don't drink and drive!

    http://bellapummarola.blogspot.it/

  • Shadow
    3 lipca, 2014

    Jak piję to nie jeżdżę, jak jeżdżę to nie pije. Tak jest od zawsze.

  • Marcela
    3 lipca, 2014

    nie wyobrażam sobie wsiadania za kierownicę po alkoholu…

  • Ala M
    3 lipca, 2014

    Świetny blog 🙂 Wróciłam po rocznej przerwie. Zapraszam do siebie 🙂

  • czar-życia
    3 lipca, 2014

    Mam dokładnie takie same podejscie jak ty, nic nie jest w stanie usprawiedliwic pijanego kierowcy!

  • Julaa itsbeauty
    3 lipca, 2014

    Masz całkowitą rację ;D Ja ogólnie nie lubię pić dlatego jak zrobię prawo jazdy mogę zostać kierowcą bo nie będę wcale piła 😉

  • Kathy Leonia
    3 lipca, 2014

    jeśli zdobędę prawko nigdy nie wsiądę po % za kierownicę. i tu nie chodzi tylko o życie innych ale także i moje .:)

  • Marti
    3 lipca, 2014

    Przerażająca historia! 🙁
    Ja nie mam prawa jazdy, poza tym też nie piję (a jeśli, to bardzo rzadko), więc bezpośrednio mnie ten problem nie dotyczy, nie mam się z czego rozliczać. Ale jestem wielkim przeciwnikiem picia nawet po łyku piwa (o szklance czy kuflu już nawet nie mówię). Moi znajomi i rodzina o tym wiedzą, więc świadkiem wsiadania po % za kierownicę nigdy chyba nie byłam. Ale strzela mnie gdy słyszę różne historie.. Nie ma dla mnie wytłumaczenia. Głupota i egoizm w najgorszej postaci!

  • Sissi Paris
    3 lipca, 2014

    historia jak z horroru :/ niestety coraz częściej się to u nas zdarza…
    podobnie jak Ty nie rozumiem jak można wsiąść do auta po alkoholu…
    ludzie są bezmyślni i nieodpowiedzialni :/

  • Valentina Coco
    3 lipca, 2014

    Great review, great post. Keep in touch.

    Valentina.

    http://WWW.ZAGUFASHION.COM
    ZAGU FACEBOOK PAGE
    bloglovin follower

  • Natalia Orlika
    3 lipca, 2014

    Historia która zdarzyła się w Twoim otoczeniu jest przerażająca. W pełni popieram Twoje zdanie- pijanym kierowcom należy zabierać prawo jazdy i samochód. Dla mnie wsiadanie za kierownicę po alkoholu jest po prostu zbrodnią.

  • Emily Tang
    3 lipca, 2014

    alcohol is devastating if the drinker is uncontrollable
    or binge drinker is bad
    drink with responsibility and moderately is the only way 🙂
    MY-Emily

  • Monika J
    3 lipca, 2014

    Szkoda ze tyle się o tym mówi/piszę każdy to wie a nadal jest tyle osób co wsiadają pod wpływem alkoholu do samochodu i jadą jak gdyby nigdy nic 🙁

  • Anna Bielaszewska
    3 lipca, 2014

    Ludzie są jacyś tepi pod tym względem, myślą że im się upiecze ;/
    Ja mam słaby metabolizm alkoholu ,więc gdy jeszcze prowadziłam autko to tym bardziej nie piłam przed jazdą

  • Lex
    3 lipca, 2014

    Ta historia jest straszna…

  • wenus-lifestyle
    3 lipca, 2014

    Moim zdaniem reagować powinni pozostali pasażerowie. Myślę, że gdyby żona (albo mąż, bo i tak się zdarza) reagowali, to wyglądałoby to nieco inaczej. Ale cóż… jak miałam 10 lat słyszałam naprawdę fascynującą opowieść kobiety [rozmawiała z moimi rodzicami], która była zachwycona tym jak to się udało wykiwać policję. Wracali z wesela (on pił, ona nie) i gdy policja ich zatrzymała, szybko zamienili się miejscami. No nic tylko zacząć bić brawo 😉 [Swoją drogą, nie mogła ona prowadzić samochodu od początku!!!???] Na to oczywiście patrzą dzieci. Nie od dziś wiadomo, że rodzice mają wpływ na swoich podopiecznych. Takim zachowaniem pokazują, że przecież nic się nie stało, a potem już idzie siłą rozpędu…
    Jeżeli chodzi o Twoją propozycję zabierania samochodów, to nie jest dobry pomysł, bowiem kierowca może nie być jego właścicielem (byłoby ogromne zamieszanie, gdyby zabierali samochód nawet w takim przypadku). Kary finansowe to często zły pomysł, bo zawsze znajdą się ci, którzy mają pieniądze i zapłacą. Dlatego wg mnie praca społeczna albo więzienie najlepiej odstraszają, bo muszą być wykonane osobiście.

    • wenus-lifestyle
      3 lipca, 2014

      A przy tym dotykają też kwestii finansowych – w okresie wykonywania pracy społecznej albo więzienia, przecież się nie zarabia – "czas to pieniądz" ;D [przepraszam za 2 komentarze – ucięło się]

  • Karolina W
    3 lipca, 2014

    Straszna historia. Ja nie rozumiem ludzi, którzy wsiadają do auta z osobą pod wpływem alkoholu. Takich kierowców powinno się powstrzymywać od jazdy.

  • Ems
    3 lipca, 2014

    Historia przerażająca, ale to samo życie…

  • Pamela Basara
    3 lipca, 2014

    Historia, o której napisałaś jest straszna..

  • Glam up your Lifestyle
    3 lipca, 2014

    Das ist wirklich ein Problem, dass böse enden kann

  • Tinaaa
    3 lipca, 2014

    Alkohol jest straszny, a do tego w naszym państwie nawet w normalnych spożywczakach w niedzielę go sprzedają. Powinni tego zakazać !

  • Karo Lina
    3 lipca, 2014

    Niestety na ludzi nieodpowiedzialnych nic nie działa, czują się pewnie za kółkiem to myślą, że jak wypiją dwa piwka to nic się nie stanie. A często takie myślenie jest błędne. Druga sprawa to picie wieczór wcześniej i poranna jazda samochodem, przecież w organizmie jeszcze płynie alkohol… Niestety brak wyobraźni zbiera plony.

  • Shirley Tay
    3 lipca, 2014

    I may not understand the post, but from the photos, it looks like "If you drink, don't drive; & if you drive, don't drink!" Tell me I'm right……. ^_^

  • Joanna
    3 lipca, 2014

    Straszna historia, coś naprawdę przerażającego, niczym z horroru :/

  • Jackie Harrison
    3 lipca, 2014

    Perfect timing to address this topic especially here in the state for holidays like the 4th tomorrow so many drunk drivers on road and sea is ridiculous what we hear the following morning news. I also do not tolerate drunk driver is a selfish act and always kill an innocent.
    http://tifi11.blogspot.com

  • Madame Madeleine
    3 lipca, 2014

    Historia przerażająca, ale zarazem prawdziwa. Tak jak Pani wspomniała alkohol jest dla ludzi jak z reszta większość rzeczy, ale nigdy nie można tracić zdrowego rozsądku i korzystać z wszystkiego z umiarem.

  • napiecyku.pl
    3 lipca, 2014

    Kary za prowadzenie siadanie za kierownicą po spożyciu powinny być bardzo surowe 🙂

  • pirelka
    3 lipca, 2014

    Do ludzi pijących nie mam zaufania i właśnie takie historie obrzydzają mi alkohol raz na zawsze :/ sama rzadko piję i nigdy nie napiłabym się mając zamiar jechać samochodem.

  • mam wenę
    3 lipca, 2014

    Bardzo dobrze powiedziane i napisane, ale często pijani kierowcy mają przyzwolenie ludzi. Byliśmy raz świadkami wypadku – auto na polu, przewrócone na dach, a wkoło stoją ludzie. Ruszyliśmy z pomocą – mąż szarpnął za drzwi, ponieważ nie chciały się otworzyć, a ze środka, dosłownie, wytoczył się pijany kierowca, bo oprócz niego, nikogo tam nie było. Zdenerwowani, chcieliśmy zadzwonić na policję, ale ludzie zaczęli krzyczeć, żeby tego nie robić, bo w sumie to się nic nie stało :0 Zgłosiliśmy to na policję, ale nie wiem, czy cokolwiek zrobili :0 Jak wracaliśmy, to już nie było po niczym śladu!

  • Nicky mywishstyle
    3 lipca, 2014

    very interesting post!
    ciao

  • Paola Lauretano
    3 lipca, 2014

    This is a big problem! Great post, interesting as usual!!!
    Tnx for sharing doll!!!
    Ciao bellissima!!!
    Expressyourself

    My Facebook

  • Lucy nails
    3 lipca, 2014

    Straszna historia:( nie rozumiem ludzi, którzy wypiją piwo czy dwa i wsiadają do samochodu, nie mówiąc już o całkiem pijanych ehh; mieszkam na wsi i u mnie właśnie wielu sąsiadów podjeżdża sobie na piwo do sklepu, a potem wsiadają do samochodu jak gdyby nigdy nic i tak kilka razy dziennie

  • miraga
    3 lipca, 2014

    Szkoda, że pijany myśli, że ma swój rozum niestety :/

  • Justyna Żak
    3 lipca, 2014

    nie rozumiem ludzi, którzy wsiadają pod wpływem alkoholu do auta. Jak słyszę taki głupoty typu piwo to nie alkohol to mi się nóż w kieszeni otwiera:)

  • cyrysia
    3 lipca, 2014

    Nie mnie osądzać zachowanie czyjegoś człowieka. Ja patrzę na siebie i staram się ściśle przestrzegać nie picia alkoholu kiedy wiem, że będę musiała wsiąść za kółko.

  • Marta
    3 lipca, 2014

    ja dziwię się ludziom, którzy wsiadają do samochodu z osobami, które piły a co gorsza, wsiadają do takiego samochodu z dzieckiem, dla mnie to nie do pomyślenia. Osoba trzeźwa w takiej sytuacji powinna zachować zdrowy rozsądek i przemówić do głowy kierowcy bądź zabrać kluczyki. Ja osobiście, mam nadzieję, nigdy nie zechcę prowadzić pod wpływem alkoholu, a jeśli tak głupi pomysł przyszedłby mi do głowy, to mam nadzieję, że mnie ktoś powstrzyma. Nie wsiadam też z pijanymi do samochodu i kiedyś byłam w sytuacji, kiedy musiałam zabrać kierowcy kluczyki.

  • Anelise
    3 lipca, 2014

    Na szczęście w moim otoczeniu nikt nie jeździ po pijanemu i nie toleruje się tego. I bardzo dobrze.

  • Weronika Domogród
    3 lipca, 2014

    Mam juz długo prawko i jeszcze ani jednego mandatu, ale co z tego, że ja uważam, przestrzegam najważniejszych przepisów i nigdy po kropli alkoholu nie wsiąde za kółko, jak może się zdarzyć, że wjedzie we mnie podchmielony wariat.

  • valarmmorghulis
    3 lipca, 2014

    nie wiem jak można być tak okrutnie bezmyślnym… najgorsze jest dla mnie to, że tym co siadają po alkoholu za kierownicę często nic się nie stanie
    ja alkohol piję baaardzo rzadko, więc nie mam problemu, żeby na ochotnika zgłosić się na kierowcę
    też uważam, że pijanym kierowcom powinno się zabierać samochody
    prawo jazdy? skoro taki jeździ po alkoholu, to wątpię, że robi mu różnicę, czy ma prawko czy nie ;/

  • Anna P.
    3 lipca, 2014

    Mój kuzyn zginął w wypadku samochodowym, niestety był pod wpływem alkoholu, ale nikt nic nie zrobił, żeby go zatrzymać, nikt nie załatwił mu transportu, nikt go nie przekonał, a najlepsze, co zrobił ktoś, było powiedzenie "sam sobie zasłużył", czyżby rzeczywiście… Nie rozumiem osób, które jadą pod wpływem, ale czy można tak po prostu powiedzieć…
    Mieszkam też blisko zakrętu, na którym co roku jest po kilka wypadków i większość z nich jest spowodowana alkoholem, wystarczająco się napatrzyłam, myślę, że ludzie, którzy by widzieli to co ja, nigdy nie napili się przed jazdą samochodem :/

  • Jolanta Strażyc
    3 lipca, 2014

    Poruszyłaś bardzo ważny temat, a historia którą przytoczyłaś jest przerażająca. Nie ma usprawiedliwienia dla pijanych kierowców oraz dla ludzi, którzy świadomie wsiadają z nimi do samochodu i jeszcze tych, którzy częstują kierowców alkoholem – bo to też często się zdarza.

  • Codzienność Skrzeczy.
    3 lipca, 2014

    Większe grzywny dla osób na podwójnym gazie, o ile nic się nie stało, najlepiej uzależnione od wysokości zarobków (wtedy może więcej ludzi zacznie myśleć nim zabierze samochód dajmy na to pod pub czy dyskotekę). A dla kierowców, którzy po pijanemu zabiją człowieka kary niemal równe tym za zabójstwo.

    Polecam nutki Pablopavo.

    Pozdrawiam!

  • Ania Łuka
    3 lipca, 2014

    Zgadzam się z Tobą w 100 % 🙂

  • Jadwiga K.
    3 lipca, 2014

    Ja akurat ważę 40 kg przez co naprawdę niewiele mi potrzeba do szumienia w głowie i nigdy nie jadę po alkoholu wypitym nawet kilka godzin wcześniej :))

  • Lady Lilith
    3 lipca, 2014

    The effects of driving and driving can be really devastating. I do not think even a sip is okay.

  • Marta
    3 lipca, 2014

    Nie prowadzę, mogę pić ^^

  • Poezja Smaku
    3 lipca, 2014

    Na szczęście świadomość społeczna się zmienia – oby "piłem – nie prowadzę" było normą

  • Sharon D
    4 lipca, 2014

    I agree with you. It is irresponsible to drink and drive.

  • Gosia
    4 lipca, 2014

    Masz 100% racji.Ta historia jest przerażająca.

  • zuocienie
    4 lipca, 2014

    bardzo ważny temat, niby każdy to powinien wiedzieć, więc w sumie nie wiem, czemu jednak ludzie wsiadają za kierownicę po alkoholu

  • Katsunetka
    4 lipca, 2014

    Tolerować problemu jednak nie wolno i popieram Twój punkt z odbieraniem samochodów. Może to w końcu było by adekwatną karą. Bo co to jest zabrania prawa jazdy? Nic, skoro tak wielu bez niego wsiada za kierownicę. Znam nawet chłopaka, który na własny egzamin na prawo jazdy sam pojechał samochodem wiec co takim osobom szkodzi złapanym po pijaku aby nie wsiąść bez dokumentów.

  • Gosia-Stare Pianino
    4 lipca, 2014

    zgadzam się z Tobą w 100%!!!

  • Selinze
    4 lipca, 2014

    Alkohol jest dla ludzi i każdy powinien mieć swój umiar. Bo mi np. radler 3,2% starczy by się upić 🙂 A innym do nietrzeźwości potrzeba obalić flaszkę albo dwie… Ale nie wolno pić w ogóle, gdy jedzie się samochodem. Bo nawet znając swój organizm i wiedząc,że małe piwko nas nie powali to dochodzi do tego zmęczenie, pogoda i może akurat te małe piwko zadziała… Z resztą w ogóle nie , nie i kategoryczne nie dla picia i prowadzenia.

  • grafitowy
    4 lipca, 2014

    Wydaje mi się, że ludzie często traktują alkohol jako niezbędnik dobrej zabawy. Teraz z każdej okazji "wypada" się napić. Trzeba jednak znać pewne granice i po prostu powiedzieć pas.

  • madziiulka
    4 lipca, 2014

    Ten temat jest szeroki jak rzeka i wielu z Nas to bulwersuje ( mnie również), ale oprócz kierowców są też ludzie obok. Ilu z Nas zabrało kluczyki komuś kto był "tylko" po jednym piwie?. W tych wypadkach tez uczestniczą pasażerowie, którzy w mniejszym lub większym stopniu (albo wcale) są pijani. Człowiek pijany jest nieodpowiedzialny ale my bądźmy…

  • Magda C.
    4 lipca, 2014

    Co za historia, aż mnie ciary przeszły! 🙁

  • mała-myśl
    4 lipca, 2014

    Ta sytuacja, którą opisałaś jest straszna.. Gdyby kary były zaostrzone, to i pijanych kierowców byłoby mniej. Ja nie wsiadam do samochodu nawet z kimś, kto twierdzi, że jest trzeźwy, bo wypił tylko jedno piwko – ale ja nie chcę mieć nawet nieprzyjemności (w najlepszym wypadku).

  • Paula S.
    4 lipca, 2014

    Nie wiem co trzeba mieć w głowie żeby wsiadać za kierownicę po alkoholu ;/

  • Kahleenka
    4 lipca, 2014

    Dla mnie też nie ma żadnego usprawiedliwienia. Najbardziej dziwi mnie to, że ludzie nie mają instynktu samozachowawczego. Ja najnormalniej w świecie, nie wsiadłabym po alkoholu za kółko, bo bałabym się o swoje zdrowie/życie.

  • Mariska
    4 lipca, 2014

    Przykre to, o czym piszesz.. ale niestety, masz 100% rację..

  • Lexi
    4 lipca, 2014

    Po odbiorze świadectw słyszę rozmowę:
    – Jesteś autem?
    – Jestem, ale i tak idziemy na to piwo.
    Nic, tylko udusić. Jak ktoś chce popełnić samobójstwo to może zrobić to w inny sposób, nie narażając innych osób…

  • Justyna K
    4 lipca, 2014

    Nie wyobrażam sobie wsiadać za kółko nawet po piwie, po prostu szkoda mi tych wszystkich nerwów, jakie straciłam, żeby dostać prawo jazdy . Większe ilości nie wchodzą grę oczywiście z racji zagrożenia na drodze

  • Tosia
    4 lipca, 2014

    Nie toleruję i żadne wytłumaczenie tego w moich oczach nie zmieni 🙂

  • Gwiazdka.
    4 lipca, 2014

    Nie odważyłabym się wsiąść za kierownicę nawet po szklance piwa! Dla mnie to jest absolutnie niedopuszczalne i jasne. Prowadzę – nie piję.

  • Moje Wnętrza
    4 lipca, 2014

    Ja też nie tolerancji dla takiego postępowania! Jeżdżę samochodem niemalże codziennie i przez te 11 czy 12 lat jak mam prawo jazdy nigdy nie wsiadłam po alkoholu. Nawet mi to do głowy by nie przyszło. Nawet na kacu nie jeżdżę.

  • Nabil NabilUnitycom
    4 lipca, 2014

    Najgorsza jest właśnie ta nierozwaga i letnia beztroska. Człowiek po prostu zapomina o tym co może się stać. Ciekawy post 😉
    Pozdrawiam, Nabil 😉

  • Patrycja Pieguska
    4 lipca, 2014

    świadkiem nie byłam, ale tato mojej przyjaciółki zginął na drodze tragicznie – wsiadł po pijaku niestety… Twoja historia jest jeszcze chyba straszniejsza… o bosze…
    jak prowadzę, po prostu nie piję i jest to dla mnie oczywistą oczywistością…
    Bardzo dobrze, że poruszyłaś ten temat, może skłoni to nas do refleksji…

    pozdrawiam ciepło

  • Jess
    4 lipca, 2014

    Have a great day! =)

    http://whattostyle.blogspot.com/

    xoxo,
    Jess

  • Asia
    5 lipca, 2014

    Ja nie ogarniam ludzi, którzy po jakimkolwiek i po jakiejkolwiek ilości alkoholu wsiadają do auta. Dla mnie picie alkoholu jest równoznaczne z tym, że nie wsiadam za kierownice i tyle.

  • Madzia Pietrowska
    5 lipca, 2014

    Ja często kieruję, więc rzadko mam okazję coś wypić 😉

  • anna c
    5 lipca, 2014

    Boże co za tragedia 🙁 słuszne spostrzeżenia …. mam nadzieję ,że kiedyś wymyślą system do samochodów z wbudowanym alkomatem np gdzieś w kierownicy i aby samochód ruszył trzeba by chuchnąć w czujnik czy coś w tym stylu

  • minawetp
    5 lipca, 2014

    Kazdej rodziny szkoda w takim przypadku. Bardzo ciekawe informacje odnosnie picia 🙂 przydadza sie choc malo ogólnie pije ale dobrze wiedziec 🙂 pozdrawiam

  • Paulina
    5 lipca, 2014

    Prowadzenie po pijanemu jest niedopuszczalne, później nie ma się co dziwić, że dochodzi do takich wypadków…

  • Marionetka Mody
    5 lipca, 2014

    Niestety jest to u nas duży problem. Osobiście uważam że nie wystarczy pilnować tylko siebie, ale również wszystkich w naszym otoczeniu…

  • malenka
    5 lipca, 2014

    Cieszę się, że po raz kolejny poruszasz taki ważny temat. Cieszę się, że zwracasz na to uwagę i masz odwagę to potępiać. Niestety coraz mniej takich osób, coraz więcej uważa, że to fajny wyczyn, szpan.. a wcale tak nie jest.

  • Asia Ruszczyk
    5 lipca, 2014

    nienawidzę pijaków, to po pierwsze, a jeszcze za kierownicą to wrecz bym zabiła własnymi kończynami górnymi!! kiedyś wiedziałam, że ktoś z mojej najbliższej rodziny wsiadł do auta po alkoholu, i to nie kieliszku a po kilku głebszych, był wulgarny nie dał sie przekonać, wyrywał kluczyki, to zadzwoniłam na policje powiedziałam czym jedzie gdzie którą drogą nr rejestr. i …prawka fiut nie stracił…ehhh ale miał tydzień stresu, tyle się nacieszyłam :/ps Karola ja po rzuceniu fajek 7 kg juz przytyłam :/

  • someonextoxlove
    5 lipca, 2014

    ludzie często bywają nieodpowiedzialni. zbyt często. a przecież nie chodzi tylko o ich bezpieczeństwo, ale innych, niewinnych niczemu ludzi…

  • anushkadesign
    6 lipca, 2014

    Karolina, ja tez jestem kierowcą i NIGDY!!! nie piję przed jazdą, nawet dzień wcześniej. Nie chciałabym być odpowiedzialna za życie drugiego człowieka. W naszej rodzine jest tez ta żelazna zasada, ktorej nikt nie łamie, ale może dlatego, że motoryzacja jest naszą pasją również zawodowo (ojciec i brat).
    świetny post, natomiast historia, którą opisałaś jest przerażająca i oby nogdy więcej nic takiego nie miało miejsca.
    Pozdrawiam Cie gorąco. ANia

  • Karolina G.
    7 lipca, 2014

    Sama takiego zachowania nie pojmuje ani go nie aprobuje. W połowie długiego weekendu w czerwcu były już podawane statystyki i już wynosiły one kilkudziesięciu zabitych i kilka setek kierowców zatrzymanych pod wpływem alkoholu. Co mnie najbardziej w tym wszystkim zastanawia, to fakt że mimo tego ile się mówi o nie piciu jeżeli się prowadzi, publikowaniu statystyk po każdym długim weekendzie to jest to totalnie ignorowane. Jak grochem o ścianę. Nie wiem, czy każdy sobie myśli, że jego to nie dotyczy?

  • Urszula - Proste potrawy
    9 lipca, 2014

    Poruszyłaś ważny problem, to absolutny brak odpowiedzialności. Nie mieści mi się w głowie jak można po spożyciu alkoholu wsiadać za kierownicę i uważać, że wszystko jest ok ? 🙁
    to małe kary dla potencjalnych zabójców w autach ośmielają ich do takiego postępowania.

  • NIGDY nie prowadzę samochodu po spożyciu alkoholu, święta zasada, którą i ja i moi bliscy zawsze respektujemy!

  • JoannaT.
    30 lipca, 2014

    ja też jestem takiego samego zdania – jak się jedzie to się nie pije. W OGÓLE!
    o ile zmniejszyłaby się liczba wypadków gdyby wszyscy ludzie myśleli tak samo..

  • Weronika z SthAE
    24 sierpnia, 2014

    Tyle się mówi na temat picia czy to przy okazji prowadzenia samochodu, świąt, czy kąpania nad zalewem w wakacje… kampanie, spoty, plakaty…. a potem i tak statystyki mrożą krew w żyłach… czy niektórzy ludzie są na serio tak nierozumni?