Byle do… Mundialu!

Niech mi ktoś powie jeszcze, że widok dwóch spoconych mężczyzn budzi w płci brzydszej odrazę. Tak? Ja zauważyłam dziwne podniecenie, szybsze bicie serca, a momentami nawet ekstazę. I to wcale nie na widok dwóch, a nawet dwudziestu dwóch. Ja się już jednak dawno z tym pogodziłam i nawet nie próbuję rywalizować, bo życie z kibicem sportowym kieruje się swoimi zasadami.


Zostałam matką samotnie wychowującą dziecko. Prawie miesiąc temu. Bo mamy Mundial. Takie mistrzostwa są co cztery lata (co dwa jeśli liczyć EURO) i po prostu trzeba im ustąpić miejsca, odsunąć się na drugi plan i zająć zwyczajowymi czynnościami, nie wymagając zbyt wiele. Najlepiej nic nie wymagając. I broń Boże nie planować nic swojemu mężczyźnie w godzinach, kiedy rozgrywane są mecze, bo mężczyzny nie ma. Na kanapie zalega tylko ciało, które od czasu do czasu porykuje głośno, ale duch w rytmach samby unosi się gdzieś tam nad stadionami na drugiej półkuli. Wszelkie zadawanie pytań nie ma sensu, bo nawet jeśli trafią one do odbiorcy, mogą co najwyżej wywołać irytację. A jeśli w tym czasie jakaś kobieta pragnie mimo wszystko zobaczyć zachwyt w oczach swojego mężczyzny, to może tego dokonać tylko i wyłącznie wracając do domu z siatami pełnymi piwa. Bo żadne inne specjalne środki w takich warunkach egzaminu nie zdadzą.

Razem z Mistrzostwami Świata pojawiło się w sieci mnóstwo poradników, jak przetrwać ten czas będąc kobietą, by sobie i partnerowi nie szarpać nerwów. Ja jednak nawet do nich nie sięgałam, bo przetrwanie w tych szczególnych warunkach mam opanowane do perfekcji. I to wcale nie dlatego, że przeżyłam już tyle mistrzostw, że zdążyłam się przyzwyczaić. Ba, nie miałam nawet okazji przywyknąć, bo zanim spotkałam W. nie spotykałam się z żadnym kibicem i narzekania kobiet, że znowu ta Liga Mistrzostw zupełnie do mnie nie trafiały. Teraz dostałam za swoje!

Bo u nas wcale nie jest tak, że mamy teraz Mundial, który jest raz na cztery lata. U nas w domu zawsze na arenach sportowych dzieje się coś, co godne jest zobaczenia. Mamy przecież jeszcze żużel, siatkówkę, boks, hokej, tenis… no dobra, tenisem się zaraziłam i oglądamy go bardzo namiętnie, łącznie z juniorem, który może nie do końca rozumie co się dzieje, ale od pierwszych tygodni życia lubił dźwięk odbijanej o kort piłeczki. I coś czuję, że rośnie mi drugi niewybredny kibic.

Masz syna, masz babo placek, chciałoby się rzec. Ale wcale nie czuję się przegrana z powodu faktu posiadania syna. I wiecie co? Nie mogę się doczekać kolejnego mundialu. Bo wtedy junior będzie już zupełnie świadomie kibicował z tatą, a ja nareszcie będę mogła zupełnie bezkarnie spędzić cały miesiąc na swoich babskich przyjemnościach. Byle do Mundialu, drogie Panie!

Buziaki!
signature
Subskrybuj, żeby nie przegapić żadnego posta!
Podaj swój e-mail, aby otrzymywać informacje o nowościach!
Tagi

Co o tym myślisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 komentarz
  • Alicja Kozubska
    9 lipca, 2014

    Ha! A ja jestem z tych bab, co to faceta zaciągają przed telewizor, by z nimi oglądał piłkę!

  • Eklerek ♥
    9 lipca, 2014

    Ja tam jestem kobietą z jajami – czyli jestem kibicką pełną piersią. Ja nie wyobrażam sobie nie kibicowania na Mundialu, nieoglądania sportów zimowych, nie obejrzenia od czasu do czasu tenisa… Bycie kibicem to ciężka praca, haha 😀

  • justynka ma kota...
    9 lipca, 2014

    Zgadzam się z tobą w zupełności 🙂

  • Monika N
    9 lipca, 2014

    mój na szczęście nie lubi piłki nożnej i nie ogląda, ale kiedyś miałam chłopaka, który był kibicem, więc wiem co masz teraz w domu. Piłka nożna to dla niego świętość jakaś była 🙂

  • Barbarossa
    9 lipca, 2014

    Święta prawda… Mój maż, jak przechodzę przed ekranem np. ze stertą prania z suszarki, woła do mnie: Pusia, jak niegdyś Daniec w kabarecie. Nie oglądam meczy, nie lubię i już. Idę do 2 pokoju i zawsze znajdę sobie jakieś ciekawe zajęcie, takie, które ja lubię… Pozdrawiam serdecznie.

  • magadish
    9 lipca, 2014

    7;1 to był mecz, ehhh oby więcej takich

  • Lena Kot
    9 lipca, 2014

    A mój wczoraj nastawił się na oglądanie półfinału i……….. usnął 🙂 (normalnie nie jest fanem i kibicem piłki nożnej, mecze ogląda sporadycznie) Jak się obudził i powiedziałm mu wynik meczu to nie uwierzył 🙂

  • Anna Tym
    9 lipca, 2014

    No tak , ja tez mam ten męski pierwiastek , pociąg do adrenaliny i sportowych emocji – czynnie i biernie 🙂 więc … My nie mamy telewizora , ale mam koleżankę z dorosła juz córka i mundial oglądamy we trójkę . Z dziećmi w domu zostaje mąż :):):)

  • testolandia81
    9 lipca, 2014

    nie mam telewizora i wcale nie żałuję 🙂

  • Nala
    9 lipca, 2014

    Hah, ja faceta nie mam, ale sama lubię od czasu do czasu obejrzeć sobie jakiś mecz 🙂

  • Asssiek
    9 lipca, 2014

    Ja to tylko siedzę przy chłopaku i od czasu do czasu coś mu powiem, żeby nie myślał, że nie oglądam xD Na czas Mundialu naprawdę polecam troszeczkę kobiecej rozrywki ^^ U mnie to najczęściej domowe SPA i jakieś filmy 🙂

  • Kordian Królik
    9 lipca, 2014

    Może to zabrzmi dziwnie ale…jestem facetem i w ogóle, ani ani nie interesuje mnie piłka nożna. Więc precz ze stereotypem! XD

  • Paznokciowe Lovee.
    9 lipca, 2014

    Moj jest fanem sportów ekstremalnych 😉 wiec z meczami mam spokoj, ale wczorajszy mecz oglądalismy bo za Niemcami zawsze będziemy 😛

  • frambuesa
    9 lipca, 2014

    Haha świetny post !! 🙂 Szczególnie zakończenie 🙂 ja nasluchałam się na wyjeżdzie od chłopaków cała mase o mundialu i też zaczęłam mieć go powoli dość 😛

  • Dżas tin
    9 lipca, 2014

    Ja nie oglądam. Jakoś mnie to nie kręci xD Wolę książki 😀 😀
    http://wyznania-czytelniczki.blog.pl/

  • Katarzyna S
    9 lipca, 2014

    Ale Mundial to ja naprawdę jeszcze rozumiem. Zresztą co 4 lata sama chętnie pooglądam dobre mecze. Mój mężczyzna natomiast ogląda nie tylko piłkę nożną, ale również tenis (który jest przez 10 miesięcy w roku), skoki oraz wyścigi narciarskie, wyścigi kolarskie, boksy i inne "mordobicia", a nawet rozgrywki snookera… Nie narzekajcie więc Panie, że Wasi mężczyźni czasem oglądają mecz, bo może być znacznie gorzej ;P

  • CUDownie NIEdobrani
    9 lipca, 2014

    Masz świetne podejście do sprawy, dla mnie wręcz idealne. Zamiast narzekać i utyskiwać potrafisz się śmiać i znaleźć coś pozytywnego w tym całym Mundialu. I to jest racjonalne myślenie:)
    A za 4 lata będziesz miała więcej czasu na pisanie bloga 🙂

  • Wiola N.
    9 lipca, 2014

    U mnie tata nie jest wielkim kibicem, więc w domu spokój. A mój chłopak ogląda, ale nie jakoś nałogowo, więc źle nie jest 🙂

  • InfallibleLifestyle
    9 lipca, 2014

    Ja sama lubię oglądać mecze, więc w sumie mi to nie przeszkadza 😀

  • Magdalena N.
    9 lipca, 2014

    Ja jak mam dobry dzień to z partnerem oglądam mecz a jak jestem zmęczona to wole jednak skupić się na czymś innym 🙂 Ogólnie jednak nie kręci mnie to 🙂

  • ivona
    9 lipca, 2014

    Lepiej usunąć się z pola rażenia, i na ten przykład zając sobą:) Taki mundial też ma wiele plusów:)

  • Ja i moje urwisy
    9 lipca, 2014

    To u mnie ten mundial jest jak tylko mąż zjedzie, wszyscy siedzą przed jednym telewizorem a jak jeszcze popcorn podam to mogę potem nie istnieć…

  • minawetp
    9 lipca, 2014

    🙂 no faktycznie, byle do Mundialu, ja tez mam syna ale ma narazie 6 lat, choć Mundial czasami oglada, bo ostatnio był na meczu swojego taty w rozgrywkach przedszkolnych nawet krzyczał głośno: CHCEMY GOLA! CHCEMY GOLA! 🙂 Pozdrawiam

  • Renata Walczak
    9 lipca, 2014

    a ja mam święty spokój, mój tylko zimowe ogląda i to też nie wszystkie:)

  • jej cały świat
    9 lipca, 2014

    Haha, skąd ja to znam? Byle do niedzieli 😉

  • Magdalena B
    9 lipca, 2014

    no cóż trzeba to przeżyć 😉

  • Patrycja Z
    9 lipca, 2014

    Nie przepadam za meczami 😉
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*

  • Beauty Unearthly
    9 lipca, 2014

    Great post dear…lovely pics! Kisses dear, have a good evening! xo

  • Natalia K
    9 lipca, 2014

    Czasem lubię sobie obejrzeć mecz:-) i akceptuję jak ktoś chce obejrzeć…. nie mam z tym problemu:-)
    BUZIAKI kochana, PA
    p.s. jak zwykle bardzo fajny wpis:)

  • Agnieszka W
    9 lipca, 2014

    Moja córka też lubi z tatą mecz pooglądać 🙂

  • Kate
    9 lipca, 2014

    mundial rządzi się swoimi prawami 🙂
    ja w tym roku zostałam zaczarowana i też kibicuję 😀

  • Świnka
    9 lipca, 2014

    A ja prawie zupełnie nie zarejestrowałam mundialu 😀 Sesja egzaminacyjna tak jak mundial rządzi się swoimi prawami. Ale za 4 lata też będę kibicować 😀 Oby Polakom! 🙂

  • Monika Ch
    9 lipca, 2014

    U nas nasz Szkrab rządzi wieczorami żaden mundial,:)

  • Katarzyna Kędzierska
    9 lipca, 2014

    Ponieważ kocham siatkówkę i nie znoszą jak mi się przeszkadza w trakcie meczu to jestem pełna zrozumienia w trakcie mundialu 🙂

  • karolyna
    9 lipca, 2014

    Ja dosyc sie wciagnleam w Mundial, od czasu do czasu ide na chwile poogladac, ba, nawet sie zalozylam z tata kto wygra, wygrałam ja, co mnie jeszce bardziej motywuje do oglądania haha 😀

  • anushkadesign
    9 lipca, 2014

    Karolinko, ja mam dwóch facetów wywalonych na sofie, mistrzostwa stały się najważniejszą sprawą domową. A ja? Oglądam i kibicuję razem z nimi 🙂 Bo…lubię piłkę nożną 🙂
    Buziaki gorące!

  • Paulina A
    9 lipca, 2014

    Ja od dziecka z tatą mecze oglądam 😀

  • Anna P.
    9 lipca, 2014

    Haha byle do Mundialu! Świetny post, bardzo zabawny i w sumie prawdziwy, a te całe internetowe rady to dla mnie śmiech na sali, czasem gorszych głupstw nie da się wyszukać 😀

  • Asia
    9 lipca, 2014

    Bardzo dobry wpis, z przyjemnością czytałam 😉 Tak to czasem jest, że my – kobiety- musimy ustąpić i tyle. Ale fajnie patrzeć jak coś komuś sprawia przyjemność i jak się z czegoś cieszy 😉

  • Renia
    9 lipca, 2014

    Czytam i uśmiecham się sama do siebie:)))a to dlatego że mój syn jest średnio zainteresowanym kibicem z kolei córka jest kibicem z krwi i kości:)))Pozdrawiam serdecznie:))

  • miraga
    9 lipca, 2014

    Ten Mudial u nas jest oglądany bardzo sporadycznie. Tak naprawdę większym kibicem sportowym jestem ja niż mąż, ale to dlatego, że on lubi uprawiać sport aktywnie a ja wolę przed tv 😉

  • Jolanta Strażyc
    9 lipca, 2014

    Fajnie, że lubi i się cieszy. Dobrze mieć jakieś zainteresowania i pasje. W moim domu to raczej ja oglądam sport 🙂 Mojego męża to zupełnie nie interesuje 🙂

  • bodybuildingisalifestyle
    9 lipca, 2014

    akurat MS ogladam hehehehe chociaz jednym okiem bo zawsze mam cos innego do roboty ;))

  • paczucha
    9 lipca, 2014

    Witaj. Niestety nie ma faceta w domu, wiec nie mam mozliwosci go stracic na ten czas. Szkoda, oj wielka szkoda:)))))))))

  • Marcela
    10 lipca, 2014

    ja wczoraj dzielnie wytrwałam do końca:)

  • Marionetka Mody
    10 lipca, 2014

    u mnie mundial nie mundial w tv leci ciągle sport, którego ja nie znoszę oglądać i cierpię 🙂

  • Anna Bielaszewska
    10 lipca, 2014

    mój jeszcze za mały na kibicowanie z tatą ;D

  • Magda C.
    10 lipca, 2014

    Ja tam ze swoim oglądam najciekawsze drużyny, wczoraj też oglądałam 🙂

  • Sissi Paris
    10 lipca, 2014

    kochana ja kocham piłkę nożną 😀 razem z mężem czekamy niecierpliwie i kibicujemy 😀

  • Weronika Domogród
    10 lipca, 2014

    Bardzo lubię mundial i zerkam prawie na każdy mecz. Mam to od dzieciństwa, kiedy z tatą za dobrych czasów GÓRSKIEGO cieszylismy się polską drużyną. Mamie bardzo to nie leżało, bo nie mogła oglądać swoich ulubionych programów. Tylko co 4 lata, więc można jakoś pogodzić…

  • Sylwia M
    10 lipca, 2014

    Ja oglądam, a mąż zasypia, tak to czasem bywa 🙂

  • Sharon D
    10 lipca, 2014

    I'm excited about the World Cup but I don't watch it because it starts at 4am where I live and I've never been able to wake up that early ..haha ^.^

  • ladylaura
    10 lipca, 2014

    U mnie podobnie ,tylko ,że ja się irytuję ,ale chyba niepotrzebnie i tak nikt nie słyszy…

  • madziiulka
    10 lipca, 2014

    hihi u mnie jest inaczej!:) To ja mundial oglądałam chętniej niż mój narzeczony:) Nawet jak rozmawiamy o piłce np. lidze mistrza ja wiem więcej;):) Więc mi mundial osobiście nie przeszkadza.

  • Monika dz.
    10 lipca, 2014

    hah, ja nie przepadam za sportem :0 Mój mąż też ma bzika, jak jest w pracy a trwa mecz, to dzwoni i się pyta, jaki wynik, a jak wraca o 23 to też zasiada przed tv z jedzeniem 😀

  • oczynamode
    10 lipca, 2014

    Mój facet na całe szczęście nie jest zainteresowany piłką nożną i bardzo mnie to cieszy 🙂

  • Patrycja Pieguska
    10 lipca, 2014

    hahaha, te siat pełne piwa:D
    ja akurat mam spokój, mój nie jest kibicem sportowym;)

    pozdrawiam ciepło
    🙂

  • awiola
    10 lipca, 2014

    Nie ogładam, niepotrzebne mi to do szczęścia. Mój narzeczony rzadko ogląda mecze.

  • byCarol
    10 lipca, 2014

    Haha, dobre :). Ja wolę siatkówkę od piłki nożnej. Mój chłopak jakoś niespecjalnie kibicuje :)… Ale tata i brat, zapaleni fani piłki nożnej ;). Dobrze, że w domu mamy kilka telewizorów :D.

  • Aleksandra Anna
    10 lipca, 2014

    ja nie mam problemu bo lubię oglądać mecze i ani troszkę mi nie przeszkadzają 🙂

  • Anelise
    10 lipca, 2014

    Całe szczęście mój facet nie dostaje takiego bzika na punkcie mundialu ani euro, a jak już coś to lubię z nim czasem obejrzeć mecz, więc wszelkie metody "na mundial" jeszcze mnie nie dotyczą 😀

  • Lia Crystal
    10 lipca, 2014

    I don´t watch soccer, but world championship in hockey, that´s my thing. 🙂
    Fashion Happenss

  • Angelika Ś.
    10 lipca, 2014

    syna jeszcze nie mam, ale mam chłopaka, który na szczęście aż tak bardzo za piłką nożną nie przepada, czasem obejrzy jakiś mecz, a ja czasami nawet z nim jak ostatnio Niemcy-Brazylia:)

  • Jackie Harrison
    10 lipca, 2014

    Someday for me.
    http://tifi11.blogspot.com

  • Lex
    10 lipca, 2014

    ja tam tego mundialu nie oglądam

  • Agnieszka M.
    10 lipca, 2014

    Na szczęście nie mam problemu mundialu:))) ufff…

  • Paola Lauretano
    10 lipca, 2014

    I love soccer!!!
    Kisses
    Expressyourself

    My Facebook

  • Monika P.
    10 lipca, 2014

    Mój mężczyzna ogląda tylko półfinały i finał – zagorzałym kibicem piłki nożnej na szczęście nie jest;)

  • piękniejestżyć
    10 lipca, 2014

    Ja przynajmniej dzięki temu wróciłam do biegania. Miałam dość patrzenia się na murawę i ruszyłam w teren :)))

  • mademoisellemode
    10 lipca, 2014

    Go Argentinaaaaaaaaa

    Kisses
    http://www.mademoisellemode.com/

  • dear this post very nice,i like it
    would you like to pass from my blog?
    NEW OUTFIT http://tr3ndygirl.com
    kiss

  • Danccer
    10 lipca, 2014

    Ja tam bardzo lubię piłkę nożną, bardziej grać niż oglądać, chociaż i mundial oglądam 🙂

  • cyrysia
    10 lipca, 2014

    A ja jestem w tej uprzywilejowanej sytuacji, że mój mąż nie przepada za piłką nożną, dlatego nie ogląda Mundialu. Woli skupić się na mnie 🙂

  • Salvador Dali
    10 lipca, 2014

    hah..!! Wreszcie ktoś myśli tak jak ja 😀 Że jak facet wsiąknie to i my mamy wolne 😀

  • Lena L.
    10 lipca, 2014

    Ja nie mam nic do piłki nożnej chociaż wielki fanem jednak nie jestem. Rozumiem natomiast samą chęć oglądania i kibicowania, bowiem robię to samo jak leci jakaś impreza tenisowa, nic mnie nie odciągnie od oglądania US Open itd. 😀

  • wenus-lifestyle
    10 lipca, 2014

    Hehehe, tak to jest z tymi mężczyznami 😀

  • Mitha Komala
    10 lipca, 2014

    world cup is always fun to watch for me! <3

    Letters To Juliet

  • Ewa Bl
    10 lipca, 2014

    Kochana, toz to ja mundial uwielbiam i nie napawam sie wolnymi chwilami 😀 Baaa, z dzika ekstaza ogladam tych 21 zawodnikow (zwlaszcza mojego ulubienca Neuer ;)). Tak na serio, lubie, kibicuje i nerwy mnie zzeraja nie tylko w okresie mistrzostw 😉 Fajnie, ze Synek za 4 lata rowniez bedzie kibicowal, moja prawie 14 – letnia Corka wraz z nami nie przeoczyla zadnego meczu 😉

  • Joanna
    10 lipca, 2014

    Ja lubię mundial, bo mam wtedy święty spokój od chłopów 😉

  • Codzienność Skrzeczy.
    10 lipca, 2014

    Dobra i na czasie notka. Pewnie, że tak, też taki wniosek wysnułem. Wszystko można na miejscu znaleźć, prócz dokumentów własnych i pieniędzy. O to nalezy zadbać koniecznie.

    Pozdrawiam!

  • Venus
    10 lipca, 2014

    Na szczęście ja też lubię oglądać mecze. Choć w tym roku o dziwo nie oglądałam żadnego 😛 Mój K. też lubi , ale nie jest takim zagorzałym kibicem. Musisz być bardzo cierpliwa. U mnie w domu rodzinnym tato to były zawodowy piłkarz więc kiedyś mecze były bez przerwy jak nie przez tv to na boisku. Teraz spokojniej

  • Świat Sikuni
    10 lipca, 2014

    U mnie ten problem w ogóle nie istnieje, mam dwie córki a mąż sportowy ateista 🙂

  • Ania Łuka
    10 lipca, 2014

    Hmmm ja nie ominęłam żadnego meczu 😉 co jak co, ale mistrzostwa zawsze oglądam.

  • mała-myśl
    10 lipca, 2014

    Znalazłaś w tym wszystkim coś bardzo pozytywnego 😀 😀

  • Małgorzata K.
    10 lipca, 2014

    Nie przepadam za piłką nożna

  • Madlen
    10 lipca, 2014

    Oj u mnie normalnie też masakra, do tego stopnia, że facet zaraził mnie tą piłeczką no i oglądam razem z nim 😉

  • Ems
    10 lipca, 2014

    Bardzo fajnie to wszystko opisałaś i miło się czytało 🙂 U mnie w domu nikt specjalnie za sportem nie przepada, ale podczas Mundialu wyjątkowo rodzice oglądają każdy mecz, haha 🙂

  • Madzia Pietrowska
    10 lipca, 2014

    A u mnie w rodzinie nikt nie ogląda tego ;p A mój chłopak to już wgl i baaaardzo dobrze! 😀

  • The AnarCHIC
    10 lipca, 2014

    Great post dear, have a nice week end!
    Un abbraccio
    Eva e Valentina the anarCHIC

  • Poezja Smaku
    10 lipca, 2014

    A u mnie zjawisko jest, ale nie jest żadnym problemem. Mąż ogląda tylko kilka najważniejszych meczów – robimy sobie przekąski i oglądamy je razem 🙂 jak nie mam ochoty zajmuję się swoimi sprawami i tyle 🙂

  • Marta
    11 lipca, 2014

    Jest mi to niezwykle obce ;D

  • brzoza
    11 lipca, 2014

    A ja oglądam kibicuję naszym sąsiadom…Niech wygrają…Pozdrawiam:)

  • Emily Tang
    11 lipca, 2014

    I dont go into football
    but my two siblings staying early in the morning at 4am to watch the world cup xo
    MY-Emily

  • Anshul Bhargava
    11 lipca, 2014

    Haha! I agree with you! But at least, in my house, my dad and brother are only interested in the finals :p

    http://anshul90.com

  • Ola
    11 lipca, 2014

    Bardzo dobre podejście! U mnie jakoś nikt nie jest zagorzałym kibicem. Raczej to ja z bratem maniaczymy mecze siatkówki:)

  • czar-życia
    11 lipca, 2014

    Ha,ha no u mnie to samo, ale damy radę, ja mam jeszcze dodatkowo Formułę 1 , która wywołuje jeszcze większe emocje u mojego męża 🙂

  • Alice
    11 lipca, 2014

    Ja tam z piłką nożna nie przepadam 🙂 nudzą mnie mecze 😉

  • Złota Kasieńka
    11 lipca, 2014

    Oglądałam oglądałam, Niemcy Brazylia, hehee

  • Beautetude
    11 lipca, 2014

    I watched pretty much every single game sad that it's endings soon.
    Beautetude

  • Tosia
    11 lipca, 2014

    Świetnie to opisałaś – uśmiałam się po pachy 😀

  • Retromoderna
    11 lipca, 2014

    Mój mąż akurat za piłką nożną nie przepada. 🙂

  • Vogue Swing
    11 lipca, 2014

    heheheh Ah te mecze i ta atmosfera… Faceci już tak mają! 🙂

    http://vogueswing.blogspot.com

  • napiecyku.pl
    11 lipca, 2014

    Mąż ogląda tylko wybrane mecze, a ja w tym czasie jestem na blogu, więc nie ma konfliktu interesów 🙂

  • Dieta moja pasja.
    11 lipca, 2014

    Mąż ogląda wybiórczo, a ja wcale.

  • Jess
    11 lipca, 2014

    Oh cool post! =)

    http://whattostyle.blogspot.com/

    xoxo,
    Jess

  • Kolorowy świat Magdy
    11 lipca, 2014

    A mnie jest smutno bo w niedzielę finał, jak dla mnie w poniedziałek cały mundial mógłby zacząć się od nowa. Niesamowite emocje 🙂

  • anna c
    11 lipca, 2014

    tak dzięki mundialowi komputer w domu miałam na wyłączność hehe

  • Maks
    13 lipca, 2014

    Ja myślę, że wszystko można pogodzić.
    Oglądałem prawie wszystkie mecze, ale i na seks znalazłem czas, i na zakupy, sprzątanie itd.
    Można oglądać wszystkie mecze, ale oprócz tego robić tysiące innych rzeczy:)

  • Karolina G.
    13 lipca, 2014

    Ja w tym roku zaraziłam się Mundialem. Tak po mało kobiecemu 😉 Ale nie wiem jak to będzie za cztery lata. Może wtedy już nie będę go oglądać. Trudno prorokować 😉 Zobaczymy.

  • Mariska
    14 lipca, 2014

    A ja bardzo lubię patrzeć na mecze. Ale mój na szczęście nie jest aż tak zainteresowany meczami 😉

  • grafitowy
    15 lipca, 2014

    Zawsze można to potraktować jako kartę przetargową, gdy chce się obejrzeć film kostiumowy 😉 Nie chcę Cię martwić, ale za niedługo siatkówka 😀

  • Gosia i Mariusz
    15 lipca, 2014

    No to ze mną miałabyś spokój ;-). Nie interesuję się; nie oglądam ;nie śledzę ;-).

  • Lenya
    15 lipca, 2014

    I am not into soccer. Gimme baseball anytime and my heart beats faster too 🙂
    hugs Karo
    Lenya
    FashionDreams&Lifestyle

  • Aneta Flow
    19 lipca, 2014

    Ja nie rozumiem za bardzo ogladania sportu w telewizji…

    • Ana
      14 września, 2014

      Ja też, wolę z trybun 😉 Choć i rozumiem aż za dobrze, bo gdy się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Tęsknię za czasami, gdy co tydzień byłam w hali na meczu siatkówki… teraz 2 tygodnie żyłam tym, że będę na meczu otwarcia mundialu siatkarskiego 😉

      PS: Karo, przejrzałam kilka wpisów i już wiem, że wpadnę po więcej. Zwłaszcza że lekturę kończę takim wpisem 🙂 Ale dziś już uciekam spać. Do następnego! 😉