Byle do… Mundialu!

Niech mi ktoś powie jeszcze, że widok dwóch spoconych mężczyzn budzi w płci brzydszej odrazę. Tak? Ja zauważyłam dziwne podniecenie, szybsze bicie serca, a momentami nawet ekstazę. I to wcale nie na widok dwóch, a nawet dwudziestu dwóch. Ja się już jednak dawno z tym pogodziłam i nawet nie próbuję rywalizować, bo życie z kibicem sportowym kieruje się swoimi zasadami.
Zostałam matką samotnie wychowującą dziecko. Prawie miesiąc temu. Bo mamy Mundial. Takie mistrzostwa są co cztery lata (co dwa jeśli liczyć EURO) i po prostu trzeba im ustąpić miejsca, odsunąć się na drugi plan i zająć zwyczajowymi czynnościami, nie wymagając zbyt wiele. Najlepiej nic nie wymagając. I broń Boże nie planować nic swojemu mężczyźnie w godzinach, kiedy rozgrywane są mecze, bo mężczyzny nie ma. Na kanapie zalega tylko ciało, które od czasu do czasu porykuje głośno, ale duch w rytmach samby unosi się gdzieś tam nad stadionami na drugiej półkuli. Wszelkie zadawanie pytań nie ma sensu, bo nawet jeśli trafią one do odbiorcy, mogą co najwyżej wywołać irytację. A jeśli w tym czasie jakaś kobieta pragnie mimo wszystko zobaczyć zachwyt w oczach swojego mężczyzny, to może tego dokonać tylko i wyłącznie wracając do domu z siatami pełnymi piwa. Bo żadne inne specjalne środki w takich warunkach egzaminu nie zdadzą.
Razem z Mistrzostwami Świata pojawiło się w sieci mnóstwo poradników, jak przetrwać ten czas będąc kobietą, by sobie i partnerowi nie szarpać nerwów. Ja jednak nawet do nich nie sięgałam, bo przetrwanie w tych szczególnych warunkach mam opanowane do perfekcji. I to wcale nie dlatego, że przeżyłam już tyle mistrzostw, że zdążyłam się przyzwyczaić. Ba, nie miałam nawet okazji przywyknąć, bo zanim spotkałam W. nie spotykałam się z żadnym kibicem i narzekania kobiet, że znowu ta Liga Mistrzostw zupełnie do mnie nie trafiały. Teraz dostałam za swoje!
Bo u nas wcale nie jest tak, że mamy teraz Mundial, który jest raz na cztery lata. U nas w domu zawsze na arenach sportowych dzieje się coś, co godne jest zobaczenia. Mamy przecież jeszcze żużel, siatkówkę, boks, hokej, tenis… no dobra, tenisem się zaraziłam i oglądamy go bardzo namiętnie, łącznie z juniorem, który może nie do końca rozumie co się dzieje, ale od pierwszych tygodni życia lubił dźwięk odbijanej o kort piłeczki. I coś czuję, że rośnie mi drugi niewybredny kibic.
Masz syna, masz babo placek, chciałoby się rzec. Ale wcale nie czuję się przegrana z powodu faktu posiadania syna. I wiecie co? Nie mogę się doczekać kolejnego mundialu. Bo wtedy junior będzie już zupełnie świadomie kibicował z tatą, a ja nareszcie będę mogła zupełnie bezkarnie spędzić cały miesiąc na swoich babskich przyjemnościach. Byle do Mundialu, drogie Panie!










Alicja Kozubska
9 lipca, 2014Ha! A ja jestem z tych bab, co to faceta zaciągają przed telewizor, by z nimi oglądał piłkę!
Eklerek ♥
9 lipca, 2014Ja tam jestem kobietą z jajami – czyli jestem kibicką pełną piersią. Ja nie wyobrażam sobie nie kibicowania na Mundialu, nieoglądania sportów zimowych, nie obejrzenia od czasu do czasu tenisa… Bycie kibicem to ciężka praca, haha 😀
justynka ma kota...
9 lipca, 2014Zgadzam się z tobą w zupełności 🙂
Monika N
9 lipca, 2014mój na szczęście nie lubi piłki nożnej i nie ogląda, ale kiedyś miałam chłopaka, który był kibicem, więc wiem co masz teraz w domu. Piłka nożna to dla niego świętość jakaś była 🙂
Barbarossa
9 lipca, 2014Święta prawda… Mój maż, jak przechodzę przed ekranem np. ze stertą prania z suszarki, woła do mnie: Pusia, jak niegdyś Daniec w kabarecie. Nie oglądam meczy, nie lubię i już. Idę do 2 pokoju i zawsze znajdę sobie jakieś ciekawe zajęcie, takie, które ja lubię… Pozdrawiam serdecznie.
magadish
9 lipca, 20147;1 to był mecz, ehhh oby więcej takich
Lena Kot
9 lipca, 2014A mój wczoraj nastawił się na oglądanie półfinału i……….. usnął 🙂 (normalnie nie jest fanem i kibicem piłki nożnej, mecze ogląda sporadycznie) Jak się obudził i powiedziałm mu wynik meczu to nie uwierzył 🙂
Anna Tym
9 lipca, 2014No tak , ja tez mam ten męski pierwiastek , pociąg do adrenaliny i sportowych emocji – czynnie i biernie 🙂 więc … My nie mamy telewizora , ale mam koleżankę z dorosła juz córka i mundial oglądamy we trójkę . Z dziećmi w domu zostaje mąż :):):)
testolandia81
9 lipca, 2014nie mam telewizora i wcale nie żałuję 🙂
Nala
9 lipca, 2014Hah, ja faceta nie mam, ale sama lubię od czasu do czasu obejrzeć sobie jakiś mecz 🙂
Asssiek
9 lipca, 2014Ja to tylko siedzę przy chłopaku i od czasu do czasu coś mu powiem, żeby nie myślał, że nie oglądam xD Na czas Mundialu naprawdę polecam troszeczkę kobiecej rozrywki ^^ U mnie to najczęściej domowe SPA i jakieś filmy 🙂
Kordian Królik
9 lipca, 2014Może to zabrzmi dziwnie ale…jestem facetem i w ogóle, ani ani nie interesuje mnie piłka nożna. Więc precz ze stereotypem! XD
Paznokciowe Lovee.
9 lipca, 2014Moj jest fanem sportów ekstremalnych 😉 wiec z meczami mam spokoj, ale wczorajszy mecz oglądalismy bo za Niemcami zawsze będziemy 😛
frambuesa
9 lipca, 2014Haha świetny post !! 🙂 Szczególnie zakończenie 🙂 ja nasluchałam się na wyjeżdzie od chłopaków cała mase o mundialu i też zaczęłam mieć go powoli dość 😛
Dżas tin
9 lipca, 2014Ja nie oglądam. Jakoś mnie to nie kręci xD Wolę książki 😀 😀
http://wyznania-czytelniczki.blog.pl/
Katarzyna S
9 lipca, 2014Ale Mundial to ja naprawdę jeszcze rozumiem. Zresztą co 4 lata sama chętnie pooglądam dobre mecze. Mój mężczyzna natomiast ogląda nie tylko piłkę nożną, ale również tenis (który jest przez 10 miesięcy w roku), skoki oraz wyścigi narciarskie, wyścigi kolarskie, boksy i inne "mordobicia", a nawet rozgrywki snookera… Nie narzekajcie więc Panie, że Wasi mężczyźni czasem oglądają mecz, bo może być znacznie gorzej ;P
CUDownie NIEdobrani
9 lipca, 2014Masz świetne podejście do sprawy, dla mnie wręcz idealne. Zamiast narzekać i utyskiwać potrafisz się śmiać i znaleźć coś pozytywnego w tym całym Mundialu. I to jest racjonalne myślenie:)
A za 4 lata będziesz miała więcej czasu na pisanie bloga 🙂
Wiola N.
9 lipca, 2014U mnie tata nie jest wielkim kibicem, więc w domu spokój. A mój chłopak ogląda, ale nie jakoś nałogowo, więc źle nie jest 🙂
InfallibleLifestyle
9 lipca, 2014Ja sama lubię oglądać mecze, więc w sumie mi to nie przeszkadza 😀
Magdalena N.
9 lipca, 2014Ja jak mam dobry dzień to z partnerem oglądam mecz a jak jestem zmęczona to wole jednak skupić się na czymś innym 🙂 Ogólnie jednak nie kręci mnie to 🙂
ivona
9 lipca, 2014Lepiej usunąć się z pola rażenia, i na ten przykład zając sobą:) Taki mundial też ma wiele plusów:)
Ja i moje urwisy
9 lipca, 2014To u mnie ten mundial jest jak tylko mąż zjedzie, wszyscy siedzą przed jednym telewizorem a jak jeszcze popcorn podam to mogę potem nie istnieć…
minawetp
9 lipca, 2014🙂 no faktycznie, byle do Mundialu, ja tez mam syna ale ma narazie 6 lat, choć Mundial czasami oglada, bo ostatnio był na meczu swojego taty w rozgrywkach przedszkolnych nawet krzyczał głośno: CHCEMY GOLA! CHCEMY GOLA! 🙂 Pozdrawiam
Renata Walczak
9 lipca, 2014a ja mam święty spokój, mój tylko zimowe ogląda i to też nie wszystkie:)
jej cały świat
9 lipca, 2014Haha, skąd ja to znam? Byle do niedzieli 😉
Magdalena B
9 lipca, 2014no cóż trzeba to przeżyć 😉
Patrycja Z
9 lipca, 2014Nie przepadam za meczami 😉
Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*
Beauty Unearthly
9 lipca, 2014Great post dear…lovely pics! Kisses dear, have a good evening! xo
Natalia K
9 lipca, 2014Czasem lubię sobie obejrzeć mecz:-) i akceptuję jak ktoś chce obejrzeć…. nie mam z tym problemu:-)
BUZIAKI kochana, PA
p.s. jak zwykle bardzo fajny wpis:)
Agnieszka W
9 lipca, 2014Moja córka też lubi z tatą mecz pooglądać 🙂
Kate
9 lipca, 2014mundial rządzi się swoimi prawami 🙂
ja w tym roku zostałam zaczarowana i też kibicuję 😀
Świnka
9 lipca, 2014A ja prawie zupełnie nie zarejestrowałam mundialu 😀 Sesja egzaminacyjna tak jak mundial rządzi się swoimi prawami. Ale za 4 lata też będę kibicować 😀 Oby Polakom! 🙂
Monika Ch
9 lipca, 2014U nas nasz Szkrab rządzi wieczorami żaden mundial,:)
Katarzyna Kędzierska
9 lipca, 2014Ponieważ kocham siatkówkę i nie znoszą jak mi się przeszkadza w trakcie meczu to jestem pełna zrozumienia w trakcie mundialu 🙂
karolyna
9 lipca, 2014Ja dosyc sie wciagnleam w Mundial, od czasu do czasu ide na chwile poogladac, ba, nawet sie zalozylam z tata kto wygra, wygrałam ja, co mnie jeszce bardziej motywuje do oglądania haha 😀
anushkadesign
9 lipca, 2014Karolinko, ja mam dwóch facetów wywalonych na sofie, mistrzostwa stały się najważniejszą sprawą domową. A ja? Oglądam i kibicuję razem z nimi 🙂 Bo…lubię piłkę nożną 🙂
Buziaki gorące!
Paulina A
9 lipca, 2014Ja od dziecka z tatą mecze oglądam 😀
Anna P.
9 lipca, 2014Haha byle do Mundialu! Świetny post, bardzo zabawny i w sumie prawdziwy, a te całe internetowe rady to dla mnie śmiech na sali, czasem gorszych głupstw nie da się wyszukać 😀
Asia
9 lipca, 2014Bardzo dobry wpis, z przyjemnością czytałam 😉 Tak to czasem jest, że my – kobiety- musimy ustąpić i tyle. Ale fajnie patrzeć jak coś komuś sprawia przyjemność i jak się z czegoś cieszy 😉
Renia
9 lipca, 2014Czytam i uśmiecham się sama do siebie:)))a to dlatego że mój syn jest średnio zainteresowanym kibicem z kolei córka jest kibicem z krwi i kości:)))Pozdrawiam serdecznie:))
miraga
9 lipca, 2014Ten Mudial u nas jest oglądany bardzo sporadycznie. Tak naprawdę większym kibicem sportowym jestem ja niż mąż, ale to dlatego, że on lubi uprawiać sport aktywnie a ja wolę przed tv 😉
Jolanta Strażyc
9 lipca, 2014Fajnie, że lubi i się cieszy. Dobrze mieć jakieś zainteresowania i pasje. W moim domu to raczej ja oglądam sport 🙂 Mojego męża to zupełnie nie interesuje 🙂
bodybuildingisalifestyle
9 lipca, 2014akurat MS ogladam hehehehe chociaz jednym okiem bo zawsze mam cos innego do roboty ;))
paczucha
9 lipca, 2014Witaj. Niestety nie ma faceta w domu, wiec nie mam mozliwosci go stracic na ten czas. Szkoda, oj wielka szkoda:)))))))))
Marcela
10 lipca, 2014ja wczoraj dzielnie wytrwałam do końca:)
Marionetka Mody
10 lipca, 2014u mnie mundial nie mundial w tv leci ciągle sport, którego ja nie znoszę oglądać i cierpię 🙂
Anna Bielaszewska
10 lipca, 2014mój jeszcze za mały na kibicowanie z tatą ;D
Magda C.
10 lipca, 2014Ja tam ze swoim oglądam najciekawsze drużyny, wczoraj też oglądałam 🙂
Sissi Paris
10 lipca, 2014kochana ja kocham piłkę nożną 😀 razem z mężem czekamy niecierpliwie i kibicujemy 😀
Weronika Domogród
10 lipca, 2014Bardzo lubię mundial i zerkam prawie na każdy mecz. Mam to od dzieciństwa, kiedy z tatą za dobrych czasów GÓRSKIEGO cieszylismy się polską drużyną. Mamie bardzo to nie leżało, bo nie mogła oglądać swoich ulubionych programów. Tylko co 4 lata, więc można jakoś pogodzić…
Sylwia M
10 lipca, 2014Ja oglądam, a mąż zasypia, tak to czasem bywa 🙂
Sharon D
10 lipca, 2014I'm excited about the World Cup but I don't watch it because it starts at 4am where I live and I've never been able to wake up that early ..haha ^.^
ladylaura
10 lipca, 2014U mnie podobnie ,tylko ,że ja się irytuję ,ale chyba niepotrzebnie i tak nikt nie słyszy…
madziiulka
10 lipca, 2014hihi u mnie jest inaczej!:) To ja mundial oglądałam chętniej niż mój narzeczony:) Nawet jak rozmawiamy o piłce np. lidze mistrza ja wiem więcej;):) Więc mi mundial osobiście nie przeszkadza.
Monika dz.
10 lipca, 2014hah, ja nie przepadam za sportem :0 Mój mąż też ma bzika, jak jest w pracy a trwa mecz, to dzwoni i się pyta, jaki wynik, a jak wraca o 23 to też zasiada przed tv z jedzeniem 😀
oczynamode
10 lipca, 2014Mój facet na całe szczęście nie jest zainteresowany piłką nożną i bardzo mnie to cieszy 🙂
Patrycja Pieguska
10 lipca, 2014hahaha, te siat pełne piwa:D
ja akurat mam spokój, mój nie jest kibicem sportowym;)
pozdrawiam ciepło
🙂
awiola
10 lipca, 2014Nie ogładam, niepotrzebne mi to do szczęścia. Mój narzeczony rzadko ogląda mecze.
byCarol
10 lipca, 2014Haha, dobre :). Ja wolę siatkówkę od piłki nożnej. Mój chłopak jakoś niespecjalnie kibicuje :)… Ale tata i brat, zapaleni fani piłki nożnej ;). Dobrze, że w domu mamy kilka telewizorów :D.
Aleksandra Anna
10 lipca, 2014ja nie mam problemu bo lubię oglądać mecze i ani troszkę mi nie przeszkadzają 🙂
Anelise
10 lipca, 2014Całe szczęście mój facet nie dostaje takiego bzika na punkcie mundialu ani euro, a jak już coś to lubię z nim czasem obejrzeć mecz, więc wszelkie metody "na mundial" jeszcze mnie nie dotyczą 😀
Lia Crystal
10 lipca, 2014I don´t watch soccer, but world championship in hockey, that´s my thing. 🙂
Fashion Happenss
Angelika Ś.
10 lipca, 2014syna jeszcze nie mam, ale mam chłopaka, który na szczęście aż tak bardzo za piłką nożną nie przepada, czasem obejrzy jakiś mecz, a ja czasami nawet z nim jak ostatnio Niemcy-Brazylia:)
Jackie Harrison
10 lipca, 2014Someday for me.
http://tifi11.blogspot.com
Lex
10 lipca, 2014ja tam tego mundialu nie oglądam
Agnieszka M.
10 lipca, 2014Na szczęście nie mam problemu mundialu:))) ufff…
Paola Lauretano
10 lipca, 2014I love soccer!!!
Kisses
Expressyourself
My Facebook
Monika P.
10 lipca, 2014Mój mężczyzna ogląda tylko półfinały i finał – zagorzałym kibicem piłki nożnej na szczęście nie jest;)
piękniejestżyć
10 lipca, 2014Ja przynajmniej dzięki temu wróciłam do biegania. Miałam dość patrzenia się na murawę i ruszyłam w teren :)))
mademoisellemode
10 lipca, 2014Go Argentinaaaaaaaaa
Kisses
http://www.mademoisellemode.com/
tr3ndygirl fashion blogger
10 lipca, 2014dear this post very nice,i like it
would you like to pass from my blog?
NEW OUTFIT http://tr3ndygirl.com
kiss
Danccer
10 lipca, 2014Ja tam bardzo lubię piłkę nożną, bardziej grać niż oglądać, chociaż i mundial oglądam 🙂
cyrysia
10 lipca, 2014A ja jestem w tej uprzywilejowanej sytuacji, że mój mąż nie przepada za piłką nożną, dlatego nie ogląda Mundialu. Woli skupić się na mnie 🙂
Salvador Dali
10 lipca, 2014hah..!! Wreszcie ktoś myśli tak jak ja 😀 Że jak facet wsiąknie to i my mamy wolne 😀
Lena L.
10 lipca, 2014Ja nie mam nic do piłki nożnej chociaż wielki fanem jednak nie jestem. Rozumiem natomiast samą chęć oglądania i kibicowania, bowiem robię to samo jak leci jakaś impreza tenisowa, nic mnie nie odciągnie od oglądania US Open itd. 😀
wenus-lifestyle
10 lipca, 2014Hehehe, tak to jest z tymi mężczyznami 😀
Mitha Komala
10 lipca, 2014world cup is always fun to watch for me! <3
Letters To Juliet
Ewa Bl
10 lipca, 2014Kochana, toz to ja mundial uwielbiam i nie napawam sie wolnymi chwilami 😀 Baaa, z dzika ekstaza ogladam tych 21 zawodnikow (zwlaszcza mojego ulubienca Neuer ;)). Tak na serio, lubie, kibicuje i nerwy mnie zzeraja nie tylko w okresie mistrzostw 😉 Fajnie, ze Synek za 4 lata rowniez bedzie kibicowal, moja prawie 14 – letnia Corka wraz z nami nie przeoczyla zadnego meczu 😉
Joanna
10 lipca, 2014Ja lubię mundial, bo mam wtedy święty spokój od chłopów 😉
Codzienność Skrzeczy.
10 lipca, 2014Dobra i na czasie notka. Pewnie, że tak, też taki wniosek wysnułem. Wszystko można na miejscu znaleźć, prócz dokumentów własnych i pieniędzy. O to nalezy zadbać koniecznie.
Pozdrawiam!
Venus
10 lipca, 2014Na szczęście ja też lubię oglądać mecze. Choć w tym roku o dziwo nie oglądałam żadnego 😛 Mój K. też lubi , ale nie jest takim zagorzałym kibicem. Musisz być bardzo cierpliwa. U mnie w domu rodzinnym tato to były zawodowy piłkarz więc kiedyś mecze były bez przerwy jak nie przez tv to na boisku. Teraz spokojniej
Świat Sikuni
10 lipca, 2014U mnie ten problem w ogóle nie istnieje, mam dwie córki a mąż sportowy ateista 🙂
Ania Łuka
10 lipca, 2014Hmmm ja nie ominęłam żadnego meczu 😉 co jak co, ale mistrzostwa zawsze oglądam.
mała-myśl
10 lipca, 2014Znalazłaś w tym wszystkim coś bardzo pozytywnego 😀 😀
Małgorzata K.
10 lipca, 2014Nie przepadam za piłką nożna
Madlen
10 lipca, 2014Oj u mnie normalnie też masakra, do tego stopnia, że facet zaraził mnie tą piłeczką no i oglądam razem z nim 😉
Ems
10 lipca, 2014Bardzo fajnie to wszystko opisałaś i miło się czytało 🙂 U mnie w domu nikt specjalnie za sportem nie przepada, ale podczas Mundialu wyjątkowo rodzice oglądają każdy mecz, haha 🙂
Madzia Pietrowska
10 lipca, 2014A u mnie w rodzinie nikt nie ogląda tego ;p A mój chłopak to już wgl i baaaardzo dobrze! 😀
The AnarCHIC
10 lipca, 2014Great post dear, have a nice week end!
Un abbraccio
Eva e Valentina the anarCHIC
Poezja Smaku
10 lipca, 2014A u mnie zjawisko jest, ale nie jest żadnym problemem. Mąż ogląda tylko kilka najważniejszych meczów – robimy sobie przekąski i oglądamy je razem 🙂 jak nie mam ochoty zajmuję się swoimi sprawami i tyle 🙂
Marta
11 lipca, 2014Jest mi to niezwykle obce ;D
brzoza
11 lipca, 2014A ja oglądam kibicuję naszym sąsiadom…Niech wygrają…Pozdrawiam:)
Emily Tang
11 lipca, 2014I dont go into football
but my two siblings staying early in the morning at 4am to watch the world cup xo
MY-Emily
Anshul Bhargava
11 lipca, 2014Haha! I agree with you! But at least, in my house, my dad and brother are only interested in the finals :p
http://anshul90.com
Ola
11 lipca, 2014Bardzo dobre podejście! U mnie jakoś nikt nie jest zagorzałym kibicem. Raczej to ja z bratem maniaczymy mecze siatkówki:)
czar-życia
11 lipca, 2014Ha,ha no u mnie to samo, ale damy radę, ja mam jeszcze dodatkowo Formułę 1 , która wywołuje jeszcze większe emocje u mojego męża 🙂
Alice
11 lipca, 2014Ja tam z piłką nożna nie przepadam 🙂 nudzą mnie mecze 😉
Złota Kasieńka
11 lipca, 2014Oglądałam oglądałam, Niemcy Brazylia, hehee
Beautetude
11 lipca, 2014I watched pretty much every single game sad that it's endings soon.
Beautetude
Tosia
11 lipca, 2014Świetnie to opisałaś – uśmiałam się po pachy 😀
Retromoderna
11 lipca, 2014Mój mąż akurat za piłką nożną nie przepada. 🙂
Vogue Swing
11 lipca, 2014heheheh Ah te mecze i ta atmosfera… Faceci już tak mają! 🙂
http://vogueswing.blogspot.com
napiecyku.pl
11 lipca, 2014Mąż ogląda tylko wybrane mecze, a ja w tym czasie jestem na blogu, więc nie ma konfliktu interesów 🙂
Dieta moja pasja.
11 lipca, 2014Mąż ogląda wybiórczo, a ja wcale.
Jess
11 lipca, 2014Oh cool post! =)
http://whattostyle.blogspot.com/
xoxo,
Jess
Kolorowy świat Magdy
11 lipca, 2014A mnie jest smutno bo w niedzielę finał, jak dla mnie w poniedziałek cały mundial mógłby zacząć się od nowa. Niesamowite emocje 🙂
anna c
11 lipca, 2014tak dzięki mundialowi komputer w domu miałam na wyłączność hehe
Maks
13 lipca, 2014Ja myślę, że wszystko można pogodzić.
Oglądałem prawie wszystkie mecze, ale i na seks znalazłem czas, i na zakupy, sprzątanie itd.
Można oglądać wszystkie mecze, ale oprócz tego robić tysiące innych rzeczy:)
Karolina G.
13 lipca, 2014Ja w tym roku zaraziłam się Mundialem. Tak po mało kobiecemu 😉 Ale nie wiem jak to będzie za cztery lata. Może wtedy już nie będę go oglądać. Trudno prorokować 😉 Zobaczymy.
Mariska
14 lipca, 2014A ja bardzo lubię patrzeć na mecze. Ale mój na szczęście nie jest aż tak zainteresowany meczami 😉
grafitowy
15 lipca, 2014Zawsze można to potraktować jako kartę przetargową, gdy chce się obejrzeć film kostiumowy 😉 Nie chcę Cię martwić, ale za niedługo siatkówka 😀
Gosia i Mariusz
15 lipca, 2014No to ze mną miałabyś spokój ;-). Nie interesuję się; nie oglądam ;nie śledzę ;-).
Lenya
15 lipca, 2014I am not into soccer. Gimme baseball anytime and my heart beats faster too 🙂
hugs Karo
Lenya
FashionDreams&Lifestyle
Aneta Flow
19 lipca, 2014Ja nie rozumiem za bardzo ogladania sportu w telewizji…
Ana
14 września, 2014Ja też, wolę z trybun 😉 Choć i rozumiem aż za dobrze, bo gdy się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Tęsknię za czasami, gdy co tydzień byłam w hali na meczu siatkówki… teraz 2 tygodnie żyłam tym, że będę na meczu otwarcia mundialu siatkarskiego 😉
PS: Karo, przejrzałam kilka wpisów i już wiem, że wpadnę po więcej. Zwłaszcza że lekturę kończę takim wpisem 🙂 Ale dziś już uciekam spać. Do następnego! 😉