Nie narzekam, bo inni mają gorzej

Jestem samotną mamą. Pewnego dnia zamiast sklejać w kawałki coś, co rozsypywało się przy każdym ruchu i słowie, postanowiłam wybudować świat swój i juniora od nowa. Na własnych barkach i na własną odpowiedzialność. Bez 500+ i jakiejkolwiek pomocy dla osób samotnie wychowujących dzieci. Bo radzę sobie za dobrze, żeby na jakąkolwiek pomoc liczyć. Gdybym mieściła się w widełkach, które określają przepisy, pewnie musielibyśmy głodować. Ale kiedy pomyślę sobie, że ktoś z tej pomocy korzysta, uświadamiam sobie, że nie mam prawa narzekać. Bo są ludzie, którzy mają dużo gorzej niż ja.

gorzej

Przyznaję, byłam wściekła, kiedy okazało się, że nie mogę liczyć na rządowe 500 zł. Gdybym spełniła kryterium dochodowe, z ledwością wystarczyłoby mi na pokrycie czynszu. Bo ja muszę z jednej pensji opłacić mieszkanie, przedszkole, codzienne rachunki oraz utrzymać siebie i juniora. Nikt mi nie powie, że rodzina, która ma dwie pensje, nie ma łatwiej – nawet jeśli mają dwójkę dzieci. Koszty mieszkania są stałe, bez względu na to, ile osób w nim mieszka. Ale skoro są ludzie, którzy te kryteria spełniają, to znaczy, że jest im w życiu trudniej. Dlaczego więc mam złościć się, że nie mam aż tak źle? Wolę cieszyć się, że dajemy sobie radę.

Oczywiście, że trochę denerwuje mnie, że z podatków które płacę państwo pomaga rodzinom, które mają się lepiej. Nie uważam, żeby było to w porządku. Denerwuje mnie, że są ludzie, którzy kombinują, nie wykazują dochodów, żeby na 500+ się załapać. Pewnie też bym mogła, ale nie jest mi źle, więc dlaczego mam oszukiwać? Tylko dlatego, że wszyscy tak robią?

gorzej

Jestem samotną mamą. Muszę wynajmować mieszkanie, które wcale nie jest tanie. Zjada mi to sporą część pensji. Ale nie mogę wziąć kredytu, żeby kupić sobie własne mieszkanie, bo jestem samotną mamą. Nie mogę też starać się o mieszkanie komunalne, bo radzę sobie za dobrze. Znów te „głodowe” widełki 500 zł na osobę, w które jednak ktoś się mieści. Ktoś, kto ma gorzej niż ja.

Z tych samych powodów, nie mogę liczyć na żadną inną pomoc dla samotnej mamy. Bo sobie radzę. Bo jestem silna. Bo muszę i robię wszystko, żeby dzieciństwo juniora nie różniło się od dzieci wychowywanych w pełnych rodzinach. Musi być bezpieczny dom, komfortowy świat i wakacje, które – nawet jeśli krótkie – pozwolą mu poznawać świat odleglejszy niż własne podwórko. Jest też miłość i czas, to czego nie kupi się za żadne pieniądze.

gorzej

Jakiś czas temu, przy okazji mojej kampanii wyborczej, próbowano mi przypinać łatkę. Bo przecież jeśli sama wychowuję dziecko, to nic mi w życiu nie wyszło. Każdemu z tych, którzy grali tą kartą jestem w stanie spojrzeć otwarcie w oczy. Wydawanie ocen, jeśli nie zna się cudzej historii świadczy co najwyżej o ludzkiej małości. Niestety nie zrobię tego, bo wszyscy oni chowali się za ekranami swoich komputerów. Ja uważam, że zdałam bardzo ważny egzamin. Egzamin z samodzielności, odpowiedzialności i zaradności. Egzamin, który każda samotna mama zdaje każdego dnia, bo może liczyć tylko na siebie. Nie może dać się chorobie, słabości czy małym i dużym smuteczkom. A z drugiej strony jest w życiu ktoś, kto nadaje wszystkiemu sens.

gorzej

Jestem samotną mamą. Nie lubię w sumie tego określenia. Zawsze mówię, że jestem samodzielną mamą. Jestem szczęśliwą mamą. Wygrałam z codziennością. Sama. Nie współczuj mi. Ja naprawdę nie narzekam, bo są ludzie, którzy mają w życiu gorzej. A Ty zanim mnie ocenisz pomyśl, że nigdy nie wiesz, co Tobie jeszcze przyniesie życie.

Buziaki!
signature
Subskrybuj, żeby nie przegapić żadnego posta!
Podaj swój e-mail, aby otrzymywać informacje o nowościach!
Tagi

Co o tym myślisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 komentarz
  • Renata - Mój dzień
    6 sierpnia, 2016

    Karo wierzę, że musi być Ci ciężko, ale ………zawsze jest jakieś ale:(
    my jako rodzice trójki dzieci o mały figiel też nie załapalibyśmy się na 500+, tylko dlatego że dwie najstarsze są już dorosłe, a że studiują to już ich nie utrzymujemy?? nie ponosimy kosztów?
    ktoś jednak pomyślał, że dzieci niepełnosprawne mają inne wymagania i podnieśli kwoty i to nas uratowało
    nie będę kryła, że jest to duży zastrzyk i jest juz nam nieco lżej, ale jak słyszę różne komentarze, to mi sie ciśnie jedno pytanie- czy ktoś by się z nami zamienił?
    wolałabym nie mieć tych pieniędzy i mieć zdrowe dziecko 🙁

    powodzenia wam życzę i obyś dalej miała tyle sił do walki 🙂
    pozdrawiam cieplutko

    • Renata - Mój dzień
      6 sierpnia, 2016

      no proszę dowiedziałam sie, ze jestem patologia!

  • Rena
    6 sierpnia, 2016

    Podziwiam Cię, czasem lepiej wybrać opcję zostać sama niż męczyć się u boku osoby która nie daje nam już szczęścia,myślę że na każdego czeka coś dobrego, więc głowa do góry.

    http://spicetki.blog.pl/

  • Jackie Harrison
    6 sierpnia, 2016

    Cool post

  • My Home Rules
    6 sierpnia, 2016

    Podziwiam rodziców samotnie wychowujących dzieci i uważam, że powinni dostać wsparcie bez względu na dochody. Też słyszałam, że ludzie kombinują, fikcyjne kwoty na umowach to już staje się praktyką. Niestety.

  • Zgadzam się z tym, co Pani napisała 🙂 Co do 500+ to ja uważam, że zamiast dawać te pieniądze, podwyższyliby płacę minimalną, bo w Polsce zarabia się za przeproszeniem głodowe pieniądze. Co to te 500 zł? To nic, bo szczególnie małe dziecko nie tylko wymaga odpowiedniej opieki, ale również małe dzieci wymagają ubrań, pieluch, mleka, jeżeli matka nie może karmić piersią itd. Te wydatki są większe i za pewnie nie wystarczają nawet 500 zł. Bardzo jestem ciekaw, na co to pieniądze idą? Niestety, taki jest urok naszego życia, że nieraz człowiek ma cały czas pod górkę 🙂 Ale nie można się poddawać i załamywać się. Politycy więcej zarabiają niż przeciętny Kowalski. Oni mogą sobie na wszystko pozwolić, my nie. Wszystko drożeje, w szkole cały czas wymagają, by kupić nowe podręczniku, tu zeszyty, plecak itd. Do tego duże rachunki za media i za mieszkanie, tutaj jedzenie. No niestety, ale 500 zł to zbyt mało, tym bardziej, że za miesiąc rozpocznie się nowy rok szkolny i znowu są wydatki. Inną rzeczą jest to, że ja się zastanawiam, czy te pieniądze idą na właściwy cel. Moim zdaniem, te świadczenie jest niepotrzebne, tym bardziej, że problem leży po stronie polityków, którzy nic nie zrobią w kierunku zwiększenia naszej płacy, bo ja uważam, że my mniej zarabiamy niż w innych krajach np. w USA. A ci co tak oceniają negatywnie osób, którzy sami żyją z dzieckiem, te osoby nie znają prawdziwego życia. Co może wiedzieć osoba, która zarabia dwukrotne pieniądze na stanowisku kierowniczym o osobie, która ma mniejsze wynagrodzenie i te osoby wiążą koniec z końca. Niestety, takie mamy życie, które nie jest kolorowe, jak nam się kiedyś wydawało. Najgorzej jest, kiedy człowiek żyje w skrajnej ubóstwie. Dobrze, że Pani jakoś daje sobie radę z tym wszystkim. Pozdrawiam.

  • Noel
    6 sierpnia, 2016

    Najbardziej bolące jest to, że mnóstwo osób dostaje te 500 + właśnie po takich kombinacjach. No ale cóż…
    Ważne jest to, że sobie radzisz, że oboje z Juniorem jesteście szczęśliwi i macie siebie 🙂

  • Clodii.
    6 sierpnia, 2016

    Radzisz sobie i możesz z dumą powiedzieć, że SAMA, bez żadnej pomocy państwa.I to się chwali. 🙂
    A te 500+ to jak dla mnie jest chore… bardzo chore. Powinni dokładnie sprawdzać rodziny, które to dostają. A i dodatkowo zamiast dawać pieniądze moim zdaniem powinny być to jakieś bony na tą kwotę np. do kilku sklepów i tyle.

  • Katarynka
    6 sierpnia, 2016

    Życie układa nam różne scenariusze. Nigdy nie możemy być do końca pewni, co przyniesie kolejny dzień. Dlatego mam w nosie czy ktoś przez życie kroczy w pojedynkę czy nie. Ważne, że dajesz od siebie naprawdę wiele, że się nie poddajesz i jeszcze myślisz o innych – bo mają gorzej. Należą ci się brawa!!!!

  • Anna Bielaszewska
    6 sierpnia, 2016

    Nas jest dwoje, ja nie pracuje i jakimś fuksem dostaliśmy te 500 plus. ale dla mnie to trochę głupota , jak już dają tez tym bogatym na drugie i kolejne dziecko, to każde powinno dostać, a nie takie widzimisię.

  • Socjopatka.pl
    6 sierpnia, 2016

    Dla mnie jesteś bohaterką! 😘

  • lekcjewkuchni.blogspot.com
    6 sierpnia, 2016

    Wspaniałe nastawienie, tak trzymać, bardzo madry, inspirujący post:)

  • JoAnna
    6 sierpnia, 2016

    Z mojej strony: chapeau bas!

  • Według nas jesteś „bohaterem swojego domu” 😛 Tekst reklamowy ale wspaniale określa takie silne kobiety 😉

  • jotka
    6 sierpnia, 2016

    Zawsze powtarzam, że nie można oceniać nikogo, jeśli nie było sie samemu w takiej sytuacji…z drugiej strony uważam za krzywdzące promowanie ludzi, którzy podobno nie radzą sobie w życiu, ciągle słyszymy teksty typu: tej rodzinie trzeba pomóc, bo jest niewydolna życiowo, ale z kolei ci, którzy sobie radzą są pomijani we wszelkiej pomocy, bo i tak sobie poradzą. O 500+ juz nie piszę, dość było dyskusji. Rozumiem, że wszystko w życiu moze sie zdarzyć, ale czemu niektórzy nie myślą o przyszłości? Ty myślisz, chcesz zapewnić dziecku wszystko, co najlepsze, czasem kosztem siebie, ale są ludzie, którzy żyją dniem obecnym i jeszcze uważają, że to państwo powinno dać im pieniądze, wychować dzieci itd. mam taka sąsiadkę i obserwuję jak zyje i nie napawa to optymizmem…

  • Helen G.
    6 sierpnia, 2016

    Bardzo ciekawy i jakże szczery wpis:) Jesteś odważna, że potrafisz pisać o swoim życiu. Nikt z nas chyba nie ma idealnego życia ale trzeba umieć się odnaleźć w codzienności i nawet w pozornej bylejakości dostrzegać pozytywy 🙂 Podziwiam Cie, że jako samotna matka dajesz ze wszystkim radę!

  • mikrouszkodzenia
    6 sierpnia, 2016

    Życie jest niesamowicie przewrotne i nie wolno oceniać ludzi! Samotna matka? jaka samotna… jest obok Ciebie mały cud, który powoduje zapewne,że chce się żyć. Podziwiam takie osoby jak Ty!
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

  • Basia Prym
    6 sierpnia, 2016

    Życzę siły i wytrwałości! Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli! :))

    xxBasia

  • czerwonafilizanka
    6 sierpnia, 2016

    hehhhh to 500+ nie dziwię sie też bym była wściekła

  • Paola
    6 sierpnia, 2016

    So cute! Lovely pics and post!
    xo Paola
    Expressyourself
    My Facebook

  • Alice
    7 sierpnia, 2016

    Ja też się na to 500+ nie załapałam bo córkę mam już dużą, wcześniej nie przysługiwało mi na nią również rodzinne pomimo, że wychowywałam ją sama. W życiu nie pobierałam zasiłku z bezrobocia. Więc sama zastanawiam się po co płacić te podatki. Ubezpieczenie można wykupić prywatne a nie wierzę że emerytura będzie jeszcze istnieć gdy będę w wieku aby ją pobierać…Jesteś silną i niezależną kobietą -której tak naprawdę ludzie się boją i dlatego atakują w ten sposób. Nie daj się, trzymam za Ciebie kciuki:-)

  • Ervisha
    7 sierpnia, 2016

    Nie mam jeszcze swojej rodziny (dzieci i w ogóle) ale według mnie jesteś wielka i godna podziwu i szacunku.. Na prawdę jesteś świetną, zaradną kobietą ♥ A dochód??? Zawsze wyliczają taki, którego w rzeczywistości nie ma ;/

  • cyrysia
    7 sierpnia, 2016

    Masz rację. Nie jesteś SAMOTNĄ matką tylko SAMODZIELNĄ matką i tego określenia się trzymaj!
    Podziwiam Cię ogromnie!

  • Kathy Leonia
    7 sierpnia, 2016

    nie jesteś samotna. jesteś z tym małym szkrabem co Ci rozjaśnia trudne chwile:)

  • Magdalena N.
    7 sierpnia, 2016

    Dal mnie 500+ to jakaś porażka. Są naprawdę potrzebujące rodziny, dzieci które żyją w fatalnych warunkach, którym można pomóc :/ dużo by tu pisać. A te pieniądze w mieście w którym mieszkam, otrzymały rodziny, które od lat ukrywają swoje dodatkowe dochody, żyją w pięknych domach, jeżdżą kilka razy w roku na wycieczki, nie gotują w domu bo po co, skoro można jeść w restauracji. Czasami sobie myślę, że lepiej być nieudolnym życiowo, nie chodzić do pracy, nie pracować za dwóch, i otrzymywać te wszystkie dotacje, niż tak harować i każdego dnia walczyć z problemami.

  • Norrie
    7 sierpnia, 2016

    Określenie „samodzielna mama” czasem jest o wiele bardziej trafne np. w Twoim przypadku. I o wiele lepiej brzmi.
    A samo 500+… Są rodziny, które minimalnie przekraczają próg i się na to nie załapują, a inni z premedytacją oszukują, żeby tylko dostać więcej od państwa. I cóż zrobić? Tak było i będzie, niestety :/

  • L. B.
    7 sierpnia, 2016

    Być samotną matką to być kobietą, której nic w życiu nie wyszło??? Ktoś się naprawdę źle czuł i zasłużył, żeby zwyczajnie dostać w pysk za przeproszeniem. 500 plus nie jest dobrym programem… A świat nie jest sprawiedliwy, niestety. Ale radzisz sobie cudownie, masz pasje, masz synka, któremu starasz się dawać wszystko, co najlepsze – to cudowne! Wytrwałości i dużo siły. 😉 Świetna galeria. 😉

  • pani L.
    7 sierpnia, 2016

    Królowo Karo, jako osoba pracująca w mediach, i z mediami, z urzędu znająca problemy innych ludzi, sama wiesz, iż sprawiedliwość społeczna to mit.
    Nie jesteś kobietą przeciętną, masz ambicje i siłę, aby zdobywać góry – i tak trzymaj!

    Pozdrawiam słonecznie.

  • Paula
    7 sierpnia, 2016

    To dobrze, że nie narzekasz i sobie radzisz 😉

    U mnie http://demi-lovatooo.blog.pl/ NN zapraszam 😀

  • Katarzyna
    7 sierpnia, 2016

    Pięknie to napisałaś.:)

  • żaneta
    7 sierpnia, 2016

    Jak piszesz takich samodzielnych mam znam kilka. Radzą sobie zaskakująco dobrze, bez faceta nawet lepiej niż z nim. Gratuluję tej siły i życzę wszystkiego dobrego. Tobie powinien należeć się jakiś dodatek po za alimentami z tytułu samotnego wychowywania dziecka.

  • Angela :)
    7 sierpnia, 2016

    Junior mając Mamę z takim podejściem, zapewne nigdy nie zejdzie na złe tory i tego Wam obojgu życzę! Jestem silną kobietą i trzymam kciuki, aby zawsze w Twoim życiu świeciło słońce. 🙂

  • Ania_S
    7 sierpnia, 2016

    Niestety, żyjąc uczciwie jest trudniej niż kombinując- tak to już jest w Polsce :/
    Mam nadzieję, że kiedyś będzie u Ciebie lepiej i tego Ci życzę 😉

  • marcepanowykacik
    7 sierpnia, 2016

    To odwaga powiedzieć o swoim życiu. Piękny chłopczyk. Trzymam kciuki😆Znam blog w którym pewna pani opowiada, że tak bardzo lubiła podróżować a jej mąż nie lubił. Że pewnego dnia wsiadła w samolot i pomachała mu.To był ostatni raz kiedy go widziała. Wybrała inne życie, do tej pory nie ogląda się za siebie. Tobie też tego samego życzę.

  • Mozaika Rzeczywistości
    7 sierpnia, 2016

    Bardzo wartościowe słowa zawarłaś w swoim poście. Bo są u nas osoby, które bez poznania kogoś od razu chciałyby wydać jakiś osąd.

    Mam przyjaciółkę, która właśnie zmaga się z takimi niesprawiedliwymi ocenami jej samej jak i jej rodziny. Mało kto decyduje się ją poznać bliżej, za to tłum czeka na wydanie złośliwej czy krzywdzącej opinii.

    Jak dla mnie jesteś niesamowitą osobą, do tego te słowa z tej notki i wszystko jest jasne. 🙂

    Jestem już w domu i też muszę powiedzieć, że nie jest za ciepło jakoś. Dziwne to lato tegoroczne.

    Pozdrawiam!

  • Slim Size Me
    7 sierpnia, 2016

    Twoja postawa jest godna podziwu i tak też czuję. Podjęłaś ciężką decyzję, ale najlepszą dla siebie i dziecka.
    O rządowym 500+ to ja się wolę nie wypowiadać, bo to porażka, jak większość decyzji tego rządu. Nie pomaga się tym, którzy tego potrzebują tylko bogatym, których spokojnie było stać na posiadanie dzieci oraz patologiom. Trzymaj się tak dalej ;).

  • Aneczka
    7 sierpnia, 2016

    Mam dwie koleżanki w podobnej sytuacji do twojej 500+ się im nie należy bo jedna przekroczyła 45 groszy a druga coś ok 4zł… za to jedna mieszka z rodzicami w domu rodzinnym i akurat ona ma ciut lepiej bo zawsze ma komu dziecko zostawić. Druga natomiast została całkowicie sama rodziców już nie ma, mieszkania własnościowego też na pomoc od państwa nie może liczyć bo przekracza dochody.. wcześniej wynajmowala mieszkanie ale od kilku miesięcy udało ma socjalne dzięki swojej determinacji udało jej się, nie powiem trwało to długo setki pism, próśb ale dopieła swojego. Zawsze jej mówiłam walcz i nie poddawaj się, kiedyś się uda. Dzięki temu to co dawała na wynajem może odłożyć na inne potrzeby czy dla siebie czy dla córki. Walcz o mieszkanie dla siebie zajmie to czasu ale warto i w końcu się uda, bo są pewne wtyczki prawne które mimo że dochody przekraczają to i tak meszkanie ci się należy, małe ale własne. Nie poddawaj się 🙂

  • matylda
    7 sierpnia, 2016

    Piszesz, że musisz utrzymać siebie, dziecko i mieszkanie z jednej pensji. A co z alimentami od ojca dziecka, czyżby nie płacił?

  • Carmy
    7 sierpnia, 2016

    so sweet pics 🙂

  • www.love-your-life.pl
    8 sierpnia, 2016

    Jestem przekonana, że jesteś wspaniałą mamą i cudownym człowiekiem !:)

  • dobrycoach
    8 sierpnia, 2016

    Witaj serdecznie
    Przeczytałam to co napisałaś z podziwem, radzisz sobie i nie poddajesz się. Szkoda jednak, że nie masz tej pomocy, w innych krajach np. w Niemczech Ty jako matka dostałabyś mieszkanie a państwo dopłacałoby Tobie do czynszu. Jeśli będzie Tobie smutno, to napisz do mnie na email, pomogę Tobie bezinteresownie
    pozdrawiam

  • Meggie
    8 sierpnia, 2016

    Najważniejsze, że jesteście szczęśliwi i świetnie sobie radzisz 🙂

  • Tomek Wojciechowski
    8 sierpnia, 2016

    Co nas nie zabije, to nas podobno wzmocni. Myślę, że po latach będziesz mogła z dumą spojrzeć w lustro i powiedzieć, że dałaś radę. Mam wrażenie, że właśnie takie sytuacje życiowe budują nasz „pakiet doświadczeń”, który szybko staje się „full pakietem” podczas gdy wielu dopiero raczkuje….Bo rodzice wybudowali dom, kupili mieszkanie, piorą rzeczy, podcierają tyłek. Do samodzielności trzeba dorosnąć, niektórzy dorastają całe życie. Dobry tekst 🙂

  • Maggie Dallospedale
    8 sierpnia, 2016

    Lovely. These picture are adorable.
    kisses
    Maggie Dallospedale Fashion diary – Fashion blog

  • Ciekawska Magdalena
    8 sierpnia, 2016

    Witaj w klubie w nie narzekaniu :)!

  • ilbellodiesseredonna
    8 sierpnia, 2016

    posto meraviglioso

  • Zwykła Matka
    8 sierpnia, 2016

    Kochana, ja cię podziwiam 🙂 Jesteś wspaniałą mamą :)))))

  • Ania
    8 sierpnia, 2016

    Ja też nie lubię sformułowania samotna matka. Moja dobra znajoma sama wychowuje dziecko. Jak podkreśla- nie jestem samotna, bo mam synka. Ewentualnie jestem singlem. Wszystkiego dobrego!

  • amanda-butikzprzepisami
    8 sierpnia, 2016

    Pozdrawiam serdecznie i dużo optymizmu na co dzień! 🙂

  • Beata Redzimska
    8 sierpnia, 2016

    Karolina, jestes wspaniala samodzielna mama i wzorem do nasladowania dla innych kobiet, ktore maja mniej niz Ty odwagi, zaradnosci. Po prostu trzymam kciuki i pozdrawiam cieplutko. Beata

  • bookworm
    8 sierpnia, 2016

    Samodzielna mama to zdecydowanie lepsze określenie niż samotna. Podziwiam Cię i generalnie osoby, które w wychowywaniu dzieci muszą radzić sobie w pojedynkę.
    I kompletnie nie rozumiem tych ludzi przy kampanii wyborczej. To że pracujesz, sama wychowujesz dziecko i ogólnie sobie radzisz, a oprócz tego chcesz działać, to akurat postawa godna naśladowania, ale jak widać każdy ma swoje „myślenie”.

  • 4foodsecrets
    8 sierpnia, 2016

    Nie jestem mamą, więc nie umiem sobie wyobrazić ogromu obowiązków i wszystkich trudności z jakimi musisz się zmagać każdego dnia. Jednak czytając Twoje wpisy budzi się we mnie podziw i jestem pod wrażeniem. Tak jak osoba skomentowała nade mną, w żadnym razie nie widzę Cię jako mamę samotną, lecz samodzielną. Jak dla mnie, jesteś niesamowitą inspiracją.

  • MintElegance
    8 sierpnia, 2016

    podoba mi się, że nie mówisz o sobie samotna mama, tylko samodzielna- brawo!

  • Karolina
    8 sierpnia, 2016

    moja kuzynka równiez jest samotną mamą (samodzielną!) wiec mniej wiecej widzę jak to jest gdy jest tylko mama, ale równiez stara się jak najbardziej dla swoich dzieci. Podziwiam 😀

    Mam pytanie o tą pocztówkę, to nadal aktualne? Odezwałam się na mailu 😀

  • sandicious
    8 sierpnia, 2016

    Mnie najbardziej boli, że pomaga się osobom, które tak naprawdę mają dużo lepiej, a po prostu potrafią kombinować. Oj takich przykładów jest mnóstwo. Fajnie,że radzisz sobie sama i dajesz radę – to coś pięknego i dzieciak na pewno to doceni. Mój tata zmarł jak miałam dwa lata. Moja mama została bez mieszkania – z niepobudowaną działką, bez pracy i pieniędzy na życie. Stała na głowie, żebym miała godne życie i jestem z niej cholernie dumna , z tego jak sobie poradziła i z tego,że miałam lepiej niż nie jedno dziecko mające obydwóch rodziców. Życzę Ci wszystkiego co najlepsze, aby Ci się w życiu wiodło i nie musiała narzekać:)

  • Paulina
    8 sierpnia, 2016

    Tym wpisem udowodniłaś, że jesteś silną babką! 🙂

  • karolina
    8 sierpnia, 2016

    To jest dobrze powiedziane, ostatnio zepsulam drzwiczki od pralki, wkurzylam się czemu mnie się to przytrafiło a potem co ja mówię, mam pralkę która da się naprawić, niektórzy jej wcale nie mają 🙁 więc jak mówisz nie masz źle !
    szyman.blogspot.com

  • Babownia
    8 sierpnia, 2016

    Jesteś samodzielną mamą. Zdecydowanie. Wkurza mnie ten podział na tych bardziej i mniej godnych 500+ Już o tym pisałam u siebie. I tak jak mówisz, szkoda, że niektórzy kombinując „przełatwiają” sobie życie. A co do samodzielnego macierzyństwa, to chylę czoła, bo kiedyś byłam o krok od tego. I wiem jakie wyzwania na mnie czekały. A zamiast 500+ do ręki rodzica, czy nie lepiej, żeby dzieci miały darmowe zajęcia rozwojowe, albo bezpłatne leki? Wtedy wszystko trafiałoby do nich. Pozdrawiam Cię serdecznie!

  • Maria | Looking Glass
    9 sierpnia, 2016

    Cute photos! Looks like a fun day xx

  • Marionetka Mody
    9 sierpnia, 2016

    A ja mam inne zdanie. Świadomość tego, że ktoś ma gorzej nie znaczy, że nie możemy narzekać. Oczywiście z rozsądkiem. Ale idealnie nigdy nie będzie, nikomu.

  • Bookendorfina
    9 sierpnia, 2016

    Kiedy zaczynam za bardzo roztkliwiać się nad sobą, przypominam sobie od razu lata, kiedy nie musiałam przeżywać tych obaw i lęków i naprawdę dziękuję losowi, że je dostałam. 🙂

  • Denise
    9 sierpnia, 2016

    Amazing pictures kiss

    https://denimakeup95.blogspot.it

  • troche-ironii
    9 sierpnia, 2016

    To, że sama nie chciałaś kombinować z tym 500+, kiedy wiesz, że jesteś w stanie sobie poradzić i bez tego, tylko świadczy o twojej samodzielności. Jesteś w stanie sama zadbać o wszystko, więc ludzie powinni ci zazdrościć. Lepiej być samotną mamą niż taką, która wbrew sobie nią nie jest. Nieważna, do jakiego worka ludzie będą cię chcieli wrzucić. Ważne, żebyś sama była z siebie dumna, i żeby twój syn miał najlepszą mamę na świecie 🙂
    /troche-ironii.blog.pl

  • Młoda Mama
    9 sierpnia, 2016

    Otóż to!
    Ja również jestem zdania, że kobieta, która samotnie wychowuje dziecko jest bohaterką dnia codziennego bo musi radzić sobie ze wszystkim sama.
    Pozdrawiam

  • Ola
    9 sierpnia, 2016

    Podoba mi się Twoja postawa! Zamiast się załamywać, Ty walczysz o każdy dzień, a najważniejsze dla Ciebie jest szczęście dziecka. Nie współczucie, a szacunek Ci się za to należy:)!
    Dla mnie przepisy są naprawdę chore. Owszem, są rodziny biedniejsze, które mają większe problemy, mają gorzej niż Ty, ale ile patoli otrzymuje pieniądze z 500+ czy innych świadczeń socjalnych, a które bynajmniej nie idą na dzieci, a na kolejną flaszkę. Albo jak zabiera się dzieci rodzicom, bo są biedni. No trudno, są, ale jaki sens jest zabierać je rodzicom, którzy dają im miłość, którą nie da się kupić za żadną kasę?
    Super jest też to, że nie kombinujesz. Bo nie zdziwię się, jeżeli są ludzie w lepszej sytuacji od Ciebie, a i tak myślą, jak tu wyciągnąć parę groszy za nic…
    Pozdrawiam serdecznie;)

  • Ela Dziurkowska
    9 sierpnia, 2016

    A ja mówię SUPER mama, dzielna, odpowiedzialna z fajnym maluszkiem który dzięki takiej mamie ma fajne dzieciństwo. Kraol…brawo 🙂

  • sandraxblog
    9 sierpnia, 2016

    samotny rodzic bez gadania powinien otrzymywać te 500 zł.. jesteś silną babką, podziwiam Twoje nastawienie 🙂

  • grace
    14 sierpnia, 2016

    what a fun time! i wish i had done something like this when i was a kid!

  • makrela
    17 sierpnia, 2016

    no cóż, też jestem samotną mamą (rzadko korzystam z określenia „wdowa”) i też nie łapię się w magiczne widełki 500+. staram się robić wszystko co do mnie należy i wspomagać moich chłopców w tym, by mieć poczucie, że zrobiłam wszystko by nie nosili emocjonalnego piętna niepełnej rodziny.

  • A.
    28 sierpnia, 2016

    Karo masz synka i z tego powinnaś cieszyć się najbardziej:)) Uwierz mi! Ja ze względu na chorobę nie będę mogła mieć dzieci. Moje koleżanki zakładają rodziny, mają swoje małe skarby, a ja mogę się temu przyglądać tylko z boku. Żadne pieniądze świata nie zastąpią szczęścia z posiadania dzieciątka…Dużo radości życzę:))

  • AgnieszkaH
    28 sierpnia, 2016

    Życie nie jest sprawiedliwe. A jeśli chodzi o poczynania państwa, to już w ogóle.
    Blog bardzo interesujący, przejrzysty a przede wszystkim inteligentny. Treść przede wszystkim.
    Życzę samych pomyślności i siły w „sprawiedliwym” świecie. 🙂

  • Caro*
    1 września, 2016

    Great photos ! Kisses 🙂

  • Iwona
    29 grudnia, 2020

    Gratuluję i życzę żebyś zawsze tak dobrze sobie radziła 🙂

  • Dorota Kowalska
    23 stycznia, 2022

    Dokładnie tak! Ludzie kochają oceniać, bo im się wydaje, że przez to ich życie jest ciekawsze. Moje córki też są samotnymi mamami, jedna bo jest wdową i nie zależy jej by za wszelką cenę mieć jakiś ogon w domu, druga w ogóle nie wyszła i nie zamierza wychodzić w tym kraju za mąż. Obie zarabiają na swoje dzieci, opłaty i na kredyt, i to jest bardzo niesprawiedliwe, ponieważ promuje się leni, nieudaczników życiowych. 500+ powinna otrzymać osoba pracująca, ewentualnie wykazać niezdolność do pracy, a nie, że zdrowe krówska zwalniają się z pracy, bo im się „nie opłaca”.
    Już nie raz zostałam za te słowa shejtowana, ale nie rusza mnie to 😀