Zniewolny: 12 Years a Slave – zbyt trudny do oglądania?

Postanowiłam sobie, że obejrzę wszystkie oskarowe filmy i mimo rozdania Oscarów na swoim zamiarze nie poprzestaję. Wczoraj sięgnęłam po nagrodzony statuetką film „Zniewolony: 12 Years a Slave”. Film powstał na podstawie opublikowanej w 1841 roku historii czarnoskórego Solomona Northupa, który z wolnego, szanowanego obywatela Nowego Jorku staje się nagle przeżywającym prawdziwy koszmar niewolnikiem walczącym o przetrwanie i wolność. Filmy jest bardzo trudny do oglądania, dla mnie momentami był nie do zniesienia.


Akcja filmu dzieje się jeszcze przed wojną secesyjną w Stanach Zjednoczonych. Para podróżujących showmanów zwabiła Solomona Northupa obietnicą szybkich, dużych pieniędzy w zamian za grę na skrzypcach z Saratogi w Nowym Jorku do Washingtonu. Mężczyźni odurzyli go i sprzedali jako niewolnika. Mężczyzna początkowo próbuje przekonać porywaczy, kim jest, szybko jednak uświadamia sobie, że aby przetrwać, musi ukrywać swoją prawdziwą tożsamość i inteligencję. Szybko też uczy się, że nie powinien nikomu ufać. Jego zbawieniem okazuje się przypadkowe spotkanie z Kanadyjczykiem, który jest zwolennikiem zniesienia niewolnictwa. Okazuje się on przepustką do wolności.

To film, w którym Ameryka próbuje stawić czoło swojej przeszłości. Nie ma tutaj jednak intencji pojednania czy przebaczenia historii niewolnictwa, bo problem jest pokazany w sposób okrutny i bezkompromisowy. Do tej pory chyba nie widziałam żadnego filmu, który tak odważnie pokazywałby problem niewolnictwa, gdzie człowiek przestaje być człowiekiem, a staje się własnością swojego pana. Wszystko to odbywa się pod przykrywką chrześcijaństwa i Pisma Świętego, którymi właściciele usprawiedliwiają nawet karę chłosty. Nic więc dziwnego, że zwolennicy Partii Republikańskiej byli przeciwni nominowaniu tego filmu do Oscara. Nie dziwię się też, że ostatecznie film Oscara zdobył – ma to pewnie na celu wywołać wśród amerykanów dyskusję nad przeszłością.

Niemal od początku filmu bardzo emocjonalnie przeżywałam historię Solomona. Czułam jego beznadzieję i zagubienie, gdy został sprzedany, ulgę, gdy okazało się, że trafił na człowieka, który dobrze traktował swoich niewolników i niepokój, gdy trafił do nowego, bezlitosnego właściciela. Ten film nie jest jednak wyciskaczem łez, tutaj widz do samego końca ani przez chwilę nie może poczuć się komfortowo. Na końcu pozostaje już tylko ogłuszająca cisza, bo ciężko powiedzieć cokolwiek.

W filmie są sceny, które dobitnie pokazują czym było niewolnictwo. Jedna z nich to moment, gdy Solomon wisi na sznurze powieszony za szyję i stoi na czubkach palców, walcząc o życie. Podczas gdy on rozpaczliwie walczy o przeżycie w tle toczy się normalne życie – pozostali niewolnicy pracują, dzieci biegają i bawią się. Reżyser jest jednak daleki od robienia z niego bohatera czy męczennika – Solomon pokazany jest po prostu jako przyzwoity człowiek.

Dramatyczne są momenty, gdy niewolnicy są bici do nieprzytomności czy siłą rozdzielane są całe rodziny. Nie brakuje też scen gwałtu – pan uważa niewolnika za swoją własność i tak też go traktuje.

 

Film jest naprawdę trudny, momentami zbyt trudny. Nie dziwię się, że wiele osób rezygnuje z jego oglądania, tłumacząc, że nie jest w stanie go oglądać. Ja uważam, że mimo wszystko warto – bo to naprawdę przełomowy film w historii kina, po którym każdy z nas będzie miał zupełnie inne spojrzenie na niewolnictwo. Pocieszeniem niech będzie fakt, że film kończy się dobrze – mogę Was o tym zapewnić, bo wynika to już z samego tytułu.

 

Buziaki!
signature
Subskrybuj, żeby nie przegapić żadnego posta!
Podaj swój e-mail, aby otrzymywać informacje o nowościach!
Tagi

Co o tym myślisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • alicjamagdalena
    17 marca, 2014

    Na pewno zobaczę.. Zawsze oglądam fajne filmy dawno po premierze, ale na ,,Zniewolonego" znajdę czas 🙂

  • PannaAnna
    17 marca, 2014

    Może to i dobrze , ze Oskary zdobywają filmy o czymś , a nie puste obrazy . Po Twojej recenzji chętnie zobaczylabym ten obraz !

  • Martuu9x
    17 marca, 2014

    szczerze mówiąc to nie oglądałam. Ale słyszałam bardzo różne opnie…

  • magadish
    17 marca, 2014

    jeszcze nie widziałam, ale wszystko przede mną 🙂

  • Anelise
    17 marca, 2014

    Faktycznie film warty obejrzenia. I łzy polecą. Obejrzę. 🙂
    Polecam podobny: Kamerdyner.

  • Monika dz.
    17 marca, 2014

    wart obejrzenia

  • Magdalena N.
    17 marca, 2014

    Bardzo fajny film wart obejrzenia 🙂

  • Beauty Unearthly
    17 marca, 2014

    Great review sweetheart…thx for sharing..:-)

  • Testerka
    17 marca, 2014

    Nie oglądałam tego filmu, ale skoro jest tak ciężki, musiałabym mieć konkretny nastrój na jego obejrzenie. Na pewno nie można tego zrobić z doskoku.

  • Jackie Harrison
    17 marca, 2014

    Interesting film. Enjoy your day.
    http://tifi11.blogspot.com

  • kinga b.
    17 marca, 2014

    zapewne ciekawy 🙂

  • Milena M
    17 marca, 2014

    Nie lubię smutnych, brutalnych filmów, ale ciekawi mnie on, więc może zdecyduję się go obejrzeć 🙂

  • Krystyna Boner
    17 marca, 2014

    Zanim pójdę na film staram się dowiedzieć o nim jak najwięcej. Twoja opinia/recenzja jest świetna. Mam nadzieję, że niebawem obejrzę ten film 🙂

  • Banshee Madness
    17 marca, 2014

    Bardzo chcę obejrzeć ten film.

  • Patrycja Z
    17 marca, 2014

    A się złożyło bo a właśnie z moją klasą omawiamy wojnę secesyjną 😀
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*

  • pirelka
    17 marca, 2014

    Nie oglądałam tego filmu.

  • Weronika Domogród
    17 marca, 2014

    Dzięki tak interesującej recenzji, nie sposób nie obejrzeć. Zrobię to z pewnością. Dziekuję. Pozdrawiam serdecznie

  • Kathy Leonia
    17 marca, 2014

    ja lubię taką tematykę z chęcią obejrzę 😀

  • Renata Walczak
    17 marca, 2014

    teraz wiem że to film nie dla mnie, ale jak znam życie to młoda pójdzie i dokładnie mi go opowie:)

  • Tinaaa
    17 marca, 2014

    ooo nie widziałam jeszcze. 🙂

  • Pączek w pudrze
    17 marca, 2014

    Z jednej strony jest to film warty obejrzenia jednak w tej chwili wolę coś lzejszego i chyba nie jestem na to co mogłabym zobaczyć gotowa. Zapamiętam i kiedyś wrócę do niego 🙂

  • Kasia
    17 marca, 2014

    Ja nie oglądam takich filmów, bo potem psychika mi siada…
    Ale sama recenzja świetnie napisana 🙂

  • Marta Verdi
    17 marca, 2014

    Nie widziałam tego filmu, jedynie zwiastun i czytałam recenzje, ale chyba właśnie w tej chwili nie jestem w nastroju do oglądania "ciężkich" filmów. Cieszy mnie jednak, że dobrze się kończy 🙂

    Zapraszam do mnie na The Drugstore Diva Tag, może przyłączysz się do zabawy?
    http://nowoczesnadama.blogspot.com/
    http://instagram.com/marta_verdi

  • Joanna
    17 marca, 2014

    No nie wiem, chyba nie dla mnie

  • Maks
    17 marca, 2014

    Nie oglądałem tego filmu, ale może po Twojej recenzji, obejrzę.
    Stany Zjednoczone chcę uchodzić za obrońcę praw i moralności, a mają się czego wstydzić ze swojej przeszłości (niewolnictwo, zabijanie Indian, segregacja rasowa) czy teraźniejszości (Irak, Afganistan, torturowanie "terrorystów").

  • Aleksandra Anna
    17 marca, 2014

    mam ochotę obejrzeć ten film 🙂

  • Mariska
    17 marca, 2014

    fajne zadanie sobie dałaś 🙂 chciałabym mieć więcej czasu, aby też pooglądać 🙂

  • Asia Ruszczyk
    17 marca, 2014

    musze obejrzeć, dzieki :*

  • bodybuildingisalifestyle
    17 marca, 2014

    nie przepadam za tego typu filmami, ale to jak go przedstawiasz wydaje się wart obejrzenia 🙂

  • aschaaa
    17 marca, 2014

    powie CI fajna sprawa, ogladnac wszytskie filmy nominowane do oscara 🙂 ja nie widzialam zadnego, nawet nie wlaczam TV a w kinie nie bylam juz chyba kilka dobrych miesiecy 🙁

  • rose vanilla
    17 marca, 2014

    Wszystko co napisałaś na jego temat tylko mnie zachęciło do obejrzenia. Lubię filmy trudne, nielukrowane, nie nastawione na wyciskanie łez, surowe. Jeśli taki film dodatkowo mnie wzruszy, wstrząśnie mną, to dla mnie reżyser odwalił dobrą robotę 🙂 Nie byłam do tego tytułu pozytywnie nastawiona bo myślałam, że to kolejny przepełniony patosem, amerykański gniot. Teraz jednak myślę, że chętnie obejrzę.

  • Monika N
    17 marca, 2014

    nie znam tego filmu, ale pewnie oglądnę, bo trochę mnie on zaciekawił 🙂

  • IN & OUT
    17 marca, 2014

    recenzja mnie zaciekawila dodam do wishlisty do ' obejrzenia' pozdrawiam
    http://zielonoma.blogspot.it

  • Dorota Zalepa
    18 marca, 2014

    Film zrobił na mnie ogromne wrażenie. Bardzo trudny i przejmujący, ale przecież prawdziwy. Raczej stronię od ciężkich filmów, ale warto czasem obejrzeć taki, który jest na faktach. Nie wracam do nich potem, bo to nie są filmy, do których się wraca, trudno nazwać je rozrywką. Uświadamiają jednak człowiekowi, że życie nie kończy się tylko na mnie samej i że moje problemy naprawdę są błahe.

  • mała-myśl
    18 marca, 2014

    Jestem pod wrażeniem pomysłu 🙂 obejrzenia wszystkich oscarowych filmów 🙂 naprawdę, świetny pomysł 🙂

  • Pa ula
    18 marca, 2014

    Mam go zamiar obejrzeć, też oglądam wszystkie oscarowe filmy 🙂

  • Joanna P.
    18 marca, 2014

    Ja mam w zamyśle stworzyć 100 filmów, które chciałabym obejrzeć, a jak lista będzie już pełna, to zacząć je oglądać 🙂

  • napiecyku.pl
    18 marca, 2014

    Bardzo fajne postanowienie…obejrzeć filmy nominowane do Oskara, nie wiem dlaczego sama na to nie wpadłam. W sobotę organizuję filmowy wieczór:))

  • Ania W
    18 marca, 2014

    Koniecznie muszę obejrzeć, na pewno będzie mi się podobał, bo bardzo lubię trudne filmy…

  • Pamela Basara
    18 marca, 2014

    Zaciekawił mnie ten film 🙂

  • Anna Niezgódka
    18 marca, 2014

    ja lubię takie "trudne" filmy i mam nadzieję,że szybko go obejrzę

  • Kordian Królik
    18 marca, 2014

    Dopiero po ten film sięgnę…więc wypowiem się, jak obejrzę. Porównam z twoją recenzją:)

  • Asia S.
    18 marca, 2014

    Lubię tego typu filmy więc z pewnością oglądnę 😉

  • Dieta moja pasja.
    18 marca, 2014

    Wydłużcie mi dobę i ja chętnie obejrzę :))

  • karolyna
    18 marca, 2014

    jak szkola w koncu sie ode mnie odczepi, obejrze na pewno! Ale to pewnie bedzie jakos…za miesiac :<

  • Ania Łuka
    18 marca, 2014

    Świetne postanowienie 😉 ja jeszcze nie widziałam tego filmu.

  • Daisy K
    19 marca, 2014

    NIe widziałam tego filmu, ale za dużo ostatnio przeszłam żeby znów przeżywać czyjeś nieszczęście. Wierzę że jednak warto obejrzeć. 🙂

  • Rosa Rosaline
    20 marca, 2014

    Na pewno obejrzę. Też mam zamiar obejrzeć wszystkie filmy oscarowe z tego roku. Lubię mocne filmy, które nie są jedynie pustą rozrywką, a wnoszą do naszego życia coś godnego zapamiętania.

  • zachęciłaś mnie recenzją.
    jeśli znajdę czas to na pewno obejrzę ten film

  • Mała Mi
    21 marca, 2014

    Zdecydowanie nie lubię ostatnio ciężkich filmów 😉 ten więc raczej nie prędko dostatnie się na moją listę "do zobaczenia" 🙂

    P.S. Ja też kiedyś nie miałam takiej więzi z Mamą… wręcz przeciwnie… ale wiele się zmieniło… wiele przeszłyśmy… dlatego teraz nadrabiamy 🙂

  • Iwona
    29 grudnia, 2016

    Tak, jest to film trudny do oglądania. Podobnym filmem jest „Amistad”-S.Spielbierga. Amerykanie jak tylko chcą coś ze swojej historii usprawiedliwić, zaraz kręcą o tym film 🙂

  • Kinagyo
    10 października, 2022

    Właśnie z tego samego powodu zaczęłam oglądać ten film, ale zapomniałam o nim.
    Chętnie mu dam drugą szansę, skoro polecasz 🙂