Piękna i bokser – o miłości, życiu i sztuce

To film dokumentalny, który chciałam zobaczyć już dawno. W 2014 roku film „Piękna i bokser” był nominowany do Oscara w kategorii najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny. Przez półtorej godziny stajemy się częścią rodziny japońskich emigrantów – artystów, Ushio i Noriko Shinohara. Jednak to nie sztuka jest tutaj tematem wiodącym, ale historia małżeństwa dwojga artystów ze sztuką w tle. Oglądając ten film momentami można poczuć się nie jak widz, ale jak gość w domu tej dziwnej pary. To pewnie efekt zaufania, jakie zdobył reżyser, by stworzyć tak niesamowity obraz.

piękna i bokser

„Piękna i bokser” zaskakuje niespodziewanymi zwrotami akcji i wydarzeniami. Choć film sam w sobie jest dość krótki, mówi nam bardzo dużo o miłości, życiu i sztuce. Życiu z geniuszem, gdy z sufitu kapie woda, a komornicy pukają do drzwi.

Noriko przyjechała do Nowego Jorku w latach 60. jako 19-letnia studentka sztuki. Tam spotkała 41-letniego artystę Ushio Shinohara, który miał problem z alkoholem. Mimo to dziewczyna zakochała się w nim i wyszła za niego za mąż. Była dla niego wybawieniem, bo żyła z pieniędzy rodziców, więc mógł oddawać się życiu artystycznemu, nie martwiąc się o jutro. Nuriko szybko zaszła w ciążę i urodziła syna. Wtedy bez reszty oddała się życiu codziennemu, a sztuka przestała ją cieszyć. Kiedy rodzice dowiedzieli się, jak Nuriko ułożyła sobie życie, zerwali z nią kontakt i przestali przesyłać pieniądze.

Parę poznajemy 40 lat później, mieszkających w zagraconym nowojorskim mieszkaniu na Brooklynie, można powiedzieć, że na granicy nędzy. Teraz Ushio ma 80 lat i znów świat sztuki zaczyna go pociągać. Być może dlatego, że ze względu na swój stan zdrowia nie może już pić alkoholu. Jego popisowymi dziełami są obrazy wykonywane przez uderzanie w płótno rękawicami boskerskimi namoczonymi w farbie. Stąd tytułowy „bokser”. Ushio wykonuje również gigantyczne motocykle z kartonu znalezionego na nowojorskich śmietnikach. Jego kolorowe obrazy i wizerunek momentami nieco przypominają mi Picassa.

piękna i bokser

Ushio Shinohara jest zaciętym człowiekiem. Widać to nie tylko w jego zachowaniach, ale nawet w sposobie, w jaki myje zęby. Wciąż ma agresywną energię młodego, pozbawionego emocji człowieka, którego widzimy w wiadomościach z lat 60., kiedy był wschodzącą gwiazdą w swojej ojczyźnie.

Noriko jest całkowicie podporządkowana dominującemu mężczyźnie. Uważa, że jako przeciętna artystka powinna wspierać geniusz męża, a mąż utwierdza ją w tym powtarzając, że jej rolą jest służenie artyście, aby artysta mógł służyć sztuce. W cieniu codziennych obowiązków, rozpoczyna rysowanie historii, która obrazuje jej życie i małżeńskie zmagania. Kiedy otrzymuje od kuratora propozycję wspólnej wystawy z mężem, widzimy jak rozkwita jej pewność siebie, ale i jak z każdym dniem uniezależnia się od męża. Sztuka pokazana jest tutaj jako demon, który zawłaszcza człowieka i staje się jego jedynym priorytetem. To właśnie dzieła Nuriko zyskują największe uznanie na wystawie, przyciągając tłumy zwiedzających. Budzi to zazdrość w jej mężu, gdy dostrzega, że reflektory teraz skierowane są na jego żonę. Przez ten obraz przebija się też obawa artysty, że może największe dzieła już za nim.

Film „Piękna i bokser” pokazuje przede wszystkim, jak skomplikowana jest miłość. Mamy tu wszystko – współzależność, wsparcie, ale i psychiczne przeniesienie emocji. Miłość, która z czasem zyskuje zupełnie inny wymiar przepełniona nienawiścią i urazą. Momentami aż trudno uwierzyć, że ta para wciąż jest razem. Ta złożona, chwilami niestabilna relacja jednak funkcjonuje, wciąga i ciekawi. Dla mnie ten film to dzieło sztuki samo w sobie – film dokumentalny, który po obejrzeniu jeszcze długo rezonuje w naszym emocjach. Jak na debiut reżyserski Zachary’ego Heinzerlinga jest to naprawdę imponujący obraz. Fantastycznym uzupełnieniem tego dokumentu jest muzyka, która zwróciła nawet uwagę juniora bawiącego się w pokoju, gdy ja oglądałam film.

piękna i bokser

Oprócz współczesnych obrazów, przedstawiających sceny z życia artystów, w filmie zobaczymy także animowane sceny z historii rysowanej przez Nuriko oraz fragmenty filmów z młodości pary. Te animowane obrazy pozwalają nam innymi oczami spojrzeć na Nuriko i dostrzec jej prawdziwe emocje. Ten momentami wzruszający film, to w istocie portret dwóch utalentowanych, charyzmatycznych artystów o zaskakująco odmiennych stylach i wrażliwościach.

„Piękna i bokser” to w istocie opowieść o miłości. Nie ma wątpliwości, że ci dwoje kochają się nawzajem, a akt poświęcenia może być piękną rzeczą. Ich małżeństwo nie było łatwe – stałym uczestnikiem ich życia był smutek i frustracja, a także problemy finansowe. Ale jest też ciepło i wytrwałość, i radosne poczucie, że nawet po ponad czterdziestu latach ta życiowa współpraca wciąż trwa. Jak mówi Nuriko, ich życie jako dwóch artystów jest jak „dwie rośliny w jednym naczyniu, bez wystarczającej ilości składników odżywczych”, ale jak sama przyznaje, bez historii, którą napisało jej życie, jej sztuka nigdy by się nie dopełniła.

Lubicie filmy dokumentalne? Oglądacie czasem?

Buziaki!
signature
Subskrybuj, żeby nie przegapić żadnego posta!
Podaj swój e-mail, aby otrzymywać informacje o nowościach!
Tagi

Co o tym myślisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 komentarz
  • Agnieszka
    13 maja, 2018

    Bardzo lubię dokumenty, a ten zapisuję na liście do zobaczenia:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

  • Alice
    13 maja, 2018

    Związek z artystą zwykle bywa trudny, trzeba wiele cierpliwości i zrozumienia aby wytrzymać z podobną osobowością 😉

  • karodos.pl
    13 maja, 2018

    Bardzo lubię film dokumentalne. Świetnie zrecenzowałaś ten film, że mam wielką ochotę go obejrzeć. Dziękuję za inspirację ! Pozdrawiam 🙂

  • Renata
    13 maja, 2018

    nie znam filmu i nie wiem czy w ogóle zwróciłabym na niego uwagę, ale z recenzję przeczytałam z uwagą i zaciekawieniem:)
    Masz świetny styl:)
    pozdrawiam serdecznie

  • Ervisha
    13 maja, 2018

    Nigdy nie słyszałam o tym filmie. Nie wiedziałam, że taki istnieje ale to pewnie dlatego, ze nie oglądam japońskich produkcji ani dokumentów.
    Ostatnio przez przypadek w telewizji obejrzałam film „Kwiat wiśni i czerwona fasola”. Przyznam, że wciągnął mnie… niby nie ma nadzwyczajnej akcji ale składnia do refleksji 😉 Jednak to nie jest dokument 😉

  • jotka
    13 maja, 2018

    Nigdy nie słyszałam o tym dokumencie, a zapowiada się bardzo interesująco, więc dziękuję za podpowiedź, to ci dopiero historia!

  • Magdalena
    13 maja, 2018

    nie znam tego filmu, przyznaję bardzo oryginalny i ciekawy temat 😉

  • Mozaika Rzeczywistości
    13 maja, 2018

    Film wydaje się być wyjątkowy. Czasem oglądam jakiś dokument, na razie śledzę krótkie filmy o znanych zespołach rockowych. Całkiem dobrze podają historie i największe osiągnięcia danej grupy.

    🙂 Tak może być z tą technologią, w końcu zdarza się tak, że jakiś nowy sprzęt ma premierę np. w USA, a w do Polski trafia dopiero parę miesięcy później.

    Mam bliżej domu park, jednak Łazienki mają jeszcze wiele różnych ciekawych miejsc do poznania.

    Pozdrawiam!

  • ventana de foto
    13 maja, 2018

    No he visto esa película, pero la tendré en cuenta por si aparece en la lista del canal de película en donde estoy subscrita.

    Besos

  • Vika
    13 maja, 2018

    Really interesting post) Thanks a lot for sharing)

  • Mercy
    14 maja, 2018

    Looks like so much fun! Have a great week dear!

    http://www.busyandfab.com

  • Kathy Leonia
    14 maja, 2018

    to nie mój typ filmowy;p

  • Matka na Szczycie
    14 maja, 2018

    Nie przepadam za tego rodzaju filmami, ale tym mnie zaintrygowałaś 🙂

  • Marionetka Mody
    14 maja, 2018

    Ja jakoś nie oglądam dokumentów, ale nie mogę powiedzieć, że ich nie lubię. Chyba pora zacząć nadrabiać zaległości w tej dziedzinie, żadne inne kino nie daje nam tyle od siebie, co właśnie dokumentalne.

  • Gina Beltrami
    14 maja, 2018

    great post!
    xoxo Gina

    new post
    F-Lover Fashion Blog by Gina Beltrami

  • Jola (Pixel Kolor)
    14 maja, 2018

    Ja dopiero przekonuję się do dokumentów. Kiedyś bardzo ich nie lubiłam. A tego nie znałam i po raz pierwszy czytam ten tytuł.

  • Dorota z kobietytomy.pl
    14 maja, 2018

    O popatrz, ciekawy obraz…jestem ciekawa tej kreacji męskiej postaci twórcy i jego żony, którą jako artystkę mam nadzieję też można dojrzeć, niekoniecznie w cieniu męża. Z chęcią obejrzę

  • Jackie Harrison
    14 maja, 2018

    Interesting post

  • An O
    14 maja, 2018

    Chętnie obejrzę ten film 🙂

  • The Yum List
    14 maja, 2018

    That’s a fantastic cover shot.

  • Blackswan
    14 maja, 2018

    What a fun post, Karo! xoxo

  • Bardzo ciekawa historia, koniecznie musimy obejrzeć 😀

  • Ewelina
    14 maja, 2018

    Historia warta obejrzenia 🙂 Lubię filmy dokumentalne;)

  • Alifya
    14 maja, 2018

    Never heard about this but sounds promising and interesting!!! 🙂

    https://www.alifyalifestyle.com/

  • C-Abriendo mi armario
    14 maja, 2018

    So cool! I seems so much fun

  • Dorota
    14 maja, 2018

    Chętnie obejrzę ten film. Japończycy to szczególny, bardzo hermetyczny naród. Ich mentalność tak znacząco różni się od naszej. A status kobiet jest daleki od ideału. I choć bohaterowie filmu mieszkają kilkadziesiąt lat w USA to zapewne ukształtowane przed wyjazdem cechy charakteru, wpojone zasady zachowania itd. dają znać o sobie.
    Dziękuję za ciekawą recenzję:)

  • Iwona Kmita
    14 maja, 2018

    Nie słyszałam o tym filmie, żałuję bo twoja recenzja bardzo mnie zachęcila. Może jeszcze gdzieś będzie – tytuł łatwo zapamiętać. Co do opisanej historii – jakoś tak jest, że związki dwojga artystów na ogół opierają się na dominacji mężczyzny. Pocieszające, że kobiety wcześniej czy później budzą się do życia i walczą o swoje.

  • Mozaika Rzeczywistości
    14 maja, 2018

    Jak na razie po jednej jego książce ciężko mi się wypowiedzieć. Nie mniej faktycznie pewne jego wypowiedzi spowodowały u mnie utwierdzenie lub nie w pewnych kwestiach związanych z antypolonizmem. Poza tym czasem lubię poznać co na jakiś temat ma do powiedzenia obóz przeciwny moim poglądom. Co ciekawe są sprawy, w których mam właśnie zbliżone do nich poglądy.

    Pozdrawiam!

  • Sheira
    14 maja, 2018

    Nie słyszałam wcześniej o tym filmie, ale wydaje się ciekawy 😉 Może się nim zainteresuję w wolnej chwili 😉

  • Kathrine Eldridge
    14 maja, 2018

    This documentary looks very interesting. Thanks for sharing!

    https://www.kathrineeldridge.com

  • Paola
    14 maja, 2018

    Sounds so funny!
    Kisses, Paola.
    Expressyourself
    <a

  • Carmy
    14 maja, 2018

    thanks for sharing 🙂

  • Kinga K.
    14 maja, 2018

    Zapoznam się z nim 🙂

  • Dorota K
    15 maja, 2018

    Ciekawy film, choć trudnych związków mam po kokardy. Miałam jeden podobny i unikam jak zarazy 😉

  • dilek
    15 maja, 2018

    lovely post dear! 🙂
    Kisses…

  • Magda
    15 maja, 2018

    Ciekawa historia, ja niezbyt często oglądam filmy dokumentalne, parę lat temu bardzo podobał mi się film „Optymistki” o niezwykłej drużynie siatkarskiej, w której grają panie w wieku od 66 do 98 lat. Jak sam tytuł wskazuje są pełne życia i bardzo optymistycznie nastawione do życia 🙂

  • gordyjka
    15 maja, 2018

    A kto trafi za miłością ?? ;o)

  • Szop Pracz
    15 maja, 2018

    Uwielbiam filmy dokumentalne, oglądam je nieraz ale…o tym nawet nie słyszałam. Ale dodaję do listy filmów, które muszę koniecznie zobaczyć. Dzięki!

  • ochBLOG
    15 maja, 2018

    Ja bardzo lubię oglądać filmy dokumentalne. I przyznam się szczerze, że o tym filmie nie słyszałem, a zapowiada się naprawdę bardzo ciekawie. Zachęciłaś mnie do obejrzenia. Cóż dziękuję Ci za ten wpis i serdecznie pozdrawiam.

  • 30plus blog
    15 maja, 2018

    Skuszę się bo jak najbardziej lubię takie dokumenty 🙂

  • Karolina90
    15 maja, 2018

    Filmu nie widziałam, ale po takiej recenzji pewnie się skuszę. Pozdrawiam serdecznie

  • Agnieszka Wieczorek
    15 maja, 2018

    Rzadko oglądam tego typu produkcje, ale mimo wszystko film wydaje się ciekawy 🙂

  • czerwonafilizanka
    15 maja, 2018

    chętnei zobaczyłabym

  • magda
    15 maja, 2018

    great sharing
    https://retromaggie.blogspot.pt

  • GlamourZONE
    16 maja, 2018

    I enjoyed your post, however, documentaries are not my thing. I end up getting lost in them.

    http://www.glamour.zone

  • GlamourZONE
    16 maja, 2018

    I enjoyed your post, however, documentaries are not my thing. I end up getting lost in them

    http://www.glamourzone.org

  • ariadna
    16 maja, 2018

    Czasem oglądam, choć zazwyczaj dotyczą one natury ?.
    Film o którym nam opowiedzialas, faktycznie może zainteresować ?.

  • TruccatiConEva
    16 maja, 2018

    Great photos!!!
    Kisses

  • Agnieszka Kaniuk
    16 maja, 2018

    Brzmi naprawdę ciekawie, będę musiała go obejrzeć. ?

  • Marzena Bartosz
    16 maja, 2018

    Filmu nie znam. Wpis świetny dobrze się czyta

  • Mońka
    16 maja, 2018

    Nigdy nawet nie słyszałam o tym filmie, ale lubię takie historie, więc kiedyś na pewno go obejrzę 🙂 Wielkim plusem jest dla mnie to, że to film dokumentalny 🙂 Zaczynam dogadywać się z tym gatunkiem. Poza tym myślę, że film jest wartościowy i niesie ze sobą pewną puentę 🙂 Mam nadzieję, że się nie rozczaruję 🙂

  • Teresa
    16 maja, 2018

    Nigdy nie słyszałam o tym filmie.
    Pozdrawiam Królowo. 🙂 .

  • honestjessicaalba.wordpress.com
    16 maja, 2018

    Tak pięknie zrecenzowałaś ten film, że aż ma się ochotę obejrzeć od razu 🙂

  • Nie znam tego filmu, ale teraz już wiem, o czym on jest 🙂 Bardzo ciekawy post na temat tego filmu 🙂

    Pozdrawiam serdecznie,
    Patryk

  • My Strawberry Fields
    17 maja, 2018

    Ostatnio chętnie sięgam po tego typu dokumenty na Netflixie. Fajnie czasem odpocząć od seriali i poznać czyjeś prawdziwe życie.

  • Nie słyszałam wcześniej o tym filmie, dzięki Twojej recenzji chętnie go obejrzę 🙂

  • Małgorzata G.
    17 maja, 2018

    Może powinnam go obejrzeć …

  • Gil Zetbase
    17 maja, 2018

    Looking amazing!
    Have a nice evening!
    Gil Zetbase

  • Vika
    17 maja, 2018

    Thanks for the interesting post) Have a nice weekend)

  • Ewa
    18 maja, 2018

    Nie słyszałam o tej produkcji…. aż do teraz;)

  • Sara
    18 maja, 2018

    Great documentary… It looks so funny! Have a great day.
    https://chicchedimamma.com/

  • Francesca Romana Capizzi
    18 maja, 2018

    have a great day!

  • Asmodeusz
    18 maja, 2018

    Uwielbiam dokumenty, ale tylko przyrodnicze i wojenne. Miłosne historie, w mojej ocenie, nadają się tylko do filmów fabularnych, nawet jeśli dopada artystów. Ale nie pytaj, trudno byłoby mi to rzeczowo uzasadnić. 🙂

  • Carmy
    18 maja, 2018

    have a great weekend 🙂

  • Pani KoModa
    18 maja, 2018

    Świetna historia – ciekawa jestem tego filmu!

  • L.B.
    19 maja, 2018

    Tytuł gdzieś już mi się chyba obił o uszy. Bardzo rzadko oglądam dokumenty, czasem oglądam biografie. Biografie są w moim guście, a ten film w sumie jest zbliżony i po przeczytaniu Twojego wpisu myślę, że jest interesujący.

  • BEATA REDZIMSKA
    20 maja, 2018

    Karolina – super zainteresowalas mnie tym filmem. Ona go kocha i przezyla zycie u boku kochanego czlowieka. Ale czy aby go troche nie zmarnowala – i swojego zycia i swojego talentu dla niego? Co jest wazniejsze w zyciu – milosc czy sukces????

  • Rowena @ rolala loves
    20 maja, 2018

    Sounds like a very inspiring story!

  • Kathy Leonia
    20 maja, 2018

    miłej niedzieli:)

  • Iwona
    22 lipca, 2019

    Chętnie obejrzę ten film. Zainteresowałaś mnie 🙂