Przestań myśleć! Żyj!

Nie myśl za dużo. Nie musisz znać wszystkich odpowiedzi, bo czasem ich nie ma, nie było i nie będzie. Czasem to brak odpowiedzi jest odpowiedzią. Zaakceptuj to i idź do przodu.


Każdemu z nas zdarza się rozmyślać na temat wielu aspektów naszego życia. Obojętnie czy jest to decyzja do podjęcia, refleksja na temat naszego zachowania czy nas samych, a może ogólne obawy o przyszłość, te wszystkie sprawy tkwią w naszej głowie i jeśli pozwalamy im przejąć kontrolę, sprawiają, że czujemy się w sytuacji bez wyjścia. Przyznaj się, też czasem rozmyślasz, co stałoby się, gdybyś w danej sytuacji zachowała się inaczej? Porzuć te rozmyślania i idź dalej… Będziesz spokojniejsza i szczęśliwsza.

Nie wierzysz, że takie myślenie to nic dobrego? Cofnij się pamięcią do pierwszych miłości. Oj, wtedy głowa szalała – sprawy toczyły się swoim rytmem, a Ty przychodziłaś do domu i myślałaś: dlaczego on powiedział to, co powiedział… a może powinnam zrobić/powiedzieć to czy tamto… a może on myślał zupełnie co innego? Dlaczego wtedy nie spojrzał się w moją stronę? Siedziałaś sama ze sobą, a myśli w głowie toczyły prawdziwą wojnę, która w ciągu godziny z sielankowego spotkania zrobiła problem nie do przeskoczenia. Ileż związków i znajomości upadło przez takie rozmienianie się na drobne… Znasz to? Więc dobrze wiesz, że nadmierne myślenie i analizowanie wcale nam nie służy.

A jednak jest sporo ludzi, którzy nadmiernie analizują i interpretują ludzkie zachowania, a nawet w największym sukcesie odnajdą porażkę. Myślą nad małym problemem tak bardzo, aż stanie się wielki. Ze strachu przed czymś sobie tylko wiadomym, szukają niebezpieczeństwa nawet tam, gdzie go nie ma. Sami sabotują swoje marzenia i cele.

Po czym poznać, że należysz do tej grupy?

  • Czy Twoje myśli na dany temat powracają do Ciebie bez końca?
  • Czy analizujesz jakaś sytuację spoglądając na nią z miliona perspektyw?
  • Czy mając podjąć jakąś decyzję prosisz swoich dwudziestu przyjaciół, żeby wypowiedzieli się, jak postąpiliby na Twoim miejscu?
  • Czy znajomi zwracają uwagę, że masz przestać filozofować i roztrząsać problemy?

Jeśli na te pytania Twoja odpowiedź jest twierdząca, oznacza to, że czas nad sobą popracować.

Jak przestać myśleć za dużo?

1. Przestań czekać na właściwy czas, by zrobić to, co wiesz, że powinieneś zrobić. Wspaniale być ambitnym, ale dążenie do perfekcjonizmy jest niepraktyczne i wyniszczające. Dążyć do doskonałości powinniśmy w tych dziedzinach, których naprawdę potrzebujemy, ale czasami warto dać sobie oddech.

2. Medytuj. Jeśli czujesz, że nie możesz zatrzymać myśli, musisz nauczyć się świadomie uwalniać swój umysł. Myślenie jest jak oddychanie – robisz to bezwiednie. Ale podczas oddychania możesz świadomie wstrzymać oddech i to samo musisz nauczyć robić się z myślami. Wystarczy 15-20 minut, by pozbyć się wszystkich dręczących Cię myśli.

3. Spójrz na rzeczy w szerszej perspektywie. Zastanów się, czy sprawa, nad którą tak intensywnie rozmyślasz będzie miała dla Ciebie znaczenie za 5 lat, czy nawet 5 tygodni. Dzięki temu uświadomisz sobie, że tracisz czas na rzeczy błahe i skupisz się na tym, co naprawdę ma znaczenie dla Twojej przyszłości.

4. Niczego z góry nie zakładaj. Analizując jakąś sytuację posługuj się tylko faktami, nie przeczuciami.

5. Uprawiaj sport. Ruch pozwala oderwać myśli od nurtujących się problemów i skupić się na ciele. Ćwicząc na siłowni, kiedy tylko poczujesz, że wracają do Ciebie uporczywe myśli, zmień przyrząd do ćwiczeń. Pływaj – myślenie podczas pływania jest dużo trudniejsze.

6. Ustalaj sobie krótkie terminy na podjęcie decyzji. Bez terminu będziesz bez końca analizować problem z różnych punktów widzenia, odsuwając moment podjęcia decyzji. Na podjęcie drobnych decyzji, typu odpowiedź na maila, daj sobie 30 sekund. Na podjęcie ważniejszych decyzji, które zwykle zabierają Ci kilka tygodni przemyśleń, daj sobie 30 minut, a jeśli to zbyt trudne, na początek ustal sobie termin do końca dnia.

7. Zacznij działać. Jeśli np. zastanawiasz się nad zmianą pracy, nie myśl o tym w kółko, ale zacznij robić coś w tym kierunku. Zrób listę firm, w których chciałbyś pracować. Przejrzyj ogłoszenia o pracę. Wypisz powody za i przeciw. Zrób cokolwiek, co pomoże Ci w podjęciu decyzji.

8. Zadawaj sobie właściwie pytania – nie takie, które będą wyolbrzymiać problem, ale takie, które będą prowadzić Cię do jego rozwiązania.

9. Wypowiadaj swoje myśli na głos, wtedy wypuszczasz je na świat, zamiast pozwalać im kotłować się w swojej głowie.

10. Uświadom sobie, że nie wszystko można kontrolować. Często nadmierne myślenie wynika z usilnej potrzeby kontrolowania wszystkiego, a rozważanie wszelkich scenariuszy ma być sposobem, aby tej kontroli nie utracić. Musisz sobie uświadomić, że w życiu zdarzają się pomyłki i są one jego częścią. To właśnie popełniane błędy uczą nas wielu rzeczy i pomagają nam się rozwijać. Przestań więc wszystko kontrolować, bo nie da się przewidzieć z góry każdego scenariusza.

11. Skieruj swoją uwagę gdzie indziej – czasami nie można przejść od myśli do czynów. Dobrze wówczas mieć coś, co odciągnie nasze myśli w innym kierunku. Może to być hobby, bądź jakaś aktywność, która angażuje umysł.

12. Posłuchaj kogoś, kto spojrzy na Twój problem obiektywnie i bez emocji. Pamiętaj jednak, że musi być to ktoś, kto powie Ci to co powinien powiedzieć, a nie to, co chcesz usłyszeć.

13. Zapisz to, co Cię dręczy – napisz swój problem, możliwe sposoby jego rozwiązania oraz wszystkie za i przeciw dla każdego z nich. Kiedy napiszesz już wszystko, co przychodzi Ci do głowy, nie będziesz już musiał o tym myśleć – decyzja zostanie podjęta. Jeśli wahasz się między dwoma wariantami, wówczas możesz zdać się na intuicję.

14. Powiedz „stop” swoim myślom, w sytuacjach gdy  nie jesteś w stanie myśleć konstruktywnie i odłóż je na później. Dzieje się tak na przykład przed snem, gdy leżymy w łóżku i dopada nas burza myśli. Powiedz sobie wtedy „Nie, teraz nie będę o tym myśleć” i poczekaj z tym do rana. Zobaczysz, że rano sprawy będą wyglądać zupełnie inaczej.

15. Przestań wszystkim opowiadać o swoich wahaniach. O ile warto skorzystać z opinii przyjaciela, to już nie warto rozmawiać na temat swoich problemów z wieloma osobami, bo gdzie dwóch ludzi, tam trzy zdania. Takie rozmowy sprawią, że będziesz mieć jeszcze bardziej nad czym myśleć. Nadmiar też nie jest dobry.

Fot.: Depositphotos

A Wam zdarza się takie nadmierne myślenie? Czy raczej „chwytacie byka za rogi”?

Buziaki!
signature
Subskrybuj, żeby nie przegapić żadnego posta!
Podaj swój e-mail, aby otrzymywać informacje o nowościach!
Tagi

Co o tym myślisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Zdeterminowana Ana
    31 stycznia, 2015

    Na niemyślenie jest dobra gorąca kąpiel! I dobra książka.
    Czasem zdarza się, że człowiek myśli za dużo i nie może się od tych myśli uwolnić.

  • byCarol
    31 stycznia, 2015

    Ja kiedyś myślałam za dużo. Teraz zwykle nie mam na to czasu 😀 Super post 🙂

  • Ewelina K
    31 stycznia, 2015

    Ja niestety za dużo myśle 😛

  • Klaudia Staszewska
    31 stycznia, 2015

    Czasami jest ciężko nie analizować pewnych tematów, ale warto probować, wtedy człowiek jest szczęśliwszy 🙂

  • Angelika Ś.
    31 stycznia, 2015

    ja czasami mam takie dni, że za dużo myślę, a następnie spać w nocy nie mogę…

  • So true!! Fortunately since I have the blog there is no time for thinking :))

    Rosa
    Styleyourselfinstyle.blogspot.com

  • Isabella M.
    1 lutego, 2015

    musze dac poczytac mojemu mezowi, on tak ma ja potrafie uciec od moich zbyt dreczacych mysli a uciekam do maszyny do szycia, bez niej byloby mi nielatwo, bo nie wiem czy wiesz mam chroniczny bol od juz ponad 10 lat, wiec musze uciekac nie tylko od bolu ale i od ciemnych mysli Usciski

  • Emily Tang
    1 lutego, 2015

    yup thinking too much is not good
    sometimes it affects sleeping quality
    MY-Emily

  • Lena
    1 lutego, 2015

    Często myślę za dużo-głównie negatywnych rzeczy i niepotrzebnie się nakręcam. Przydatne rady ;0

  • teresa
    1 lutego, 2015

    Jestem już na tyle "stara", że mam to za sobą. Jeszcze czasami różne myśli mi się kłębią przed snem. Czasami uda się je oddalić. Kiedy jednak napierają tak, że sobie z nimi nie radzę, wstaję, robię melisę lub rumianek albo filiżankę ciepłego mleka. Pozdrawiam 🙂

  • Krystyna Boner
    1 lutego, 2015

    Z wiekiem człowiek mądrzeje. Kiedyś zaprzątałam sobie głowę różnymi sprawami, które poprzez analizowanie rosły do rangi trudnych. Teraz podchodzę do tego inaczej. Właśnie tak jak napisałaś… "wypowiadaj swoje myśli na głos". Odkąd tak zaczęłam robić a najlepiej mi to wychodziło, kiedy szłam na długi spacer z psem. Słyszałam te moje bzdurne problemy jakby mówił to ktoś obok. I potrafiłam sama "załatwić" to tak, żeby już nie roztrząsać dalej.
    Co jeszcze? Sport i jakaś pasja. To pozwala przejść na inny tor myśli, które zajmują ważniejsze miejsce nad sprawami mniejszymi 🙂

  • Renata Walczak
    1 lutego, 2015

    Podpisuje sie pod wypowiedzią Krysi, wiek i hobby rozwiązuje wiele, czasami dla nas wielkich problemów 🙂
    pozdrawiam cieplutko:)

  • Anna Bielaszewska
    1 lutego, 2015

    Ze mnie to taki myśliciel, nie zawsze
    ale czasem jak się uczepię jednej myśli, to w kółko ona do mnie wracaca i mnie męczy

  • Julia K
    1 lutego, 2015

    Wpis akurat dla mnie. Ależ trafiłam. Dziękuję za ten wpis
    Myślę stanowczo za dużo i uprawiam "czarnowidztwo"

  • Dorotka G
    1 lutego, 2015

    To o mnie zawsze analizuje wszystko powracam wstecz.

  • __(░(¯`:´¯)░)DZIEŃ DOBRY
    _(░(¯ `•.|/.•´¯)░)
    (░(¯ `•.(█).•´¯)░░(¯`:´¯)░)
    _(░(_.•´/|`•._)(¯ `•.|/.•´¯)░)
    ____(░(_.:._).░(¯ `•.(█).•´¯)░)
    __(░(¯`:´¯)░░(_.•´/|`•._)░)
    (░(¯ `•.|/.•´¯)░░(_.:._)░)
    (░(¯ `•.(█).•´¯)░..
    (░(_.•´/|`•._)░
    ___(░(_.:._)„ _
    ♥ ¯~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥~
    ♥~♥ Serce jest
    jak zegar:
    w każdej minucie,
    godzinie i dobie
    ♥~♥ myśli o drugiej osobie.
    I Ja o Tobie
    ♥~♥dzisiaj pomyślałam
    znowu tu wpadłam
    i napisałam ♥~♥

  • Anna Niezgódka
    1 lutego, 2015

    to ja nie należę do tej grupy osób,ale za to mój mąż tak 🙂

  • emyllka
    1 lutego, 2015

    Niestety tekst o mnie, zwłaszcza przed zaśnięciem analizuję wszystko 10 razy.

  • Honsia
    1 lutego, 2015

    Pozytywny tekst, bardzo mi się u Ciebie podoba!
    + obserwuję

  • Magdalena N.
    1 lutego, 2015

    Mój odwieczny problem :/ Za dużo myślę i za bardzo się przejmuję. Skutki uboczne: bezsenność.

  • Marzena Fabisiak
    1 lutego, 2015

    Ciekawy poradnik, właściwie prosty tylko w praktyce rożnie bywa… chyba zależy od rangi problemu to myślenie, ja teraz mam problem zdrowotny, nie mój ale ważnej mi osoby… i jak nie myśleć… pozdrawiam 🙂

  • Justyna Żak
    1 lutego, 2015

    świetny post, niestety też należę do sposób, które za dużo myślą i przejmują się za bardzo wszystkim dookoła. Staram się z tym walczyć i różnie mi wychodzi ale fajne porady, pomyślę nad nimi 🙂

  • Aleksandra Anna
    1 lutego, 2015

    jak się myśli nad tematem zbyt dużo to później niestety ma się różne dziwne przemyślenia, dlatego ja staram się robić i zajmować głowę innymi rzeczami 🙂

  • awiola
    1 lutego, 2015

    Dziękuję za te porady. Ja niestety jestem urodzonym filozofem i czasami po prostu za dużo myślę….

  • Tajemnice Natury
    1 lutego, 2015

    Są myśli, które zaprzataja moją głowę, wtedy biorę się za całkowicie inne i odmienne zajęcie, czy pomaga? Czasami tak. Najlepsza jest wtedy spontaniczność 🙂
    Słonecznego dnia!!!

  • Lena Jestem
    1 lutego, 2015

    Oj post idealny dla mnie! Zawsze za dużo myślę…

  • Alicja R.
    1 lutego, 2015

    Jak byłam młodsza to wszystkie sytuacje rozpamiętywałam po setki razy! Co by było gdyby, jakby kto inny postąpił w mojej sytuacji itp. Na szczęście, teraz nieco z tego wyrosłam 😉

  • Katarzyna O
    1 lutego, 2015

    Oj różnie z tym bywa. Dziękuje za cenne rady. Warto je wprowadzić do swojego życia. 😉

  • Eveline
    1 lutego, 2015

    zdecydowanie świetne rady:)
    pozdrawiam serdecznie :))
    woman-with-class.blogspot.com

  • justekmakemesmile
    1 lutego, 2015

    Staram się przestrzegać powyższych zasad, to trudne, ale warto popracować nad sobą. Mam wiele znajomych, które "rozkminiają" wszystko na czynniki pierwsze, analizują i rozpamiętują wszystko do granic możliwości…Ciężko tak żyć, ciągle rozmyślając.

  • Milena M
    1 lutego, 2015

    Ciekawe porady 🙂

  • Natalia K
    1 lutego, 2015

    Karolinko, zmotywowałaś mnie, zeby nad sobą popracować:)
    Niestety jestem osobą, która myśli za dużo…
    pięknego tygodnia

  • Kaprysek
    1 lutego, 2015

    To co napisałaś dało mi do myślenia …

  • karolyna
    1 lutego, 2015

    ja tak mam bardzo rzadko, ale to sie tyczy juz tych powaznych sytuacji. Przewaznie nie rozstrzasam tak wszystkiego.

  • narja
    1 lutego, 2015

    Niestety, ale często za dużo myślę.

  • Alicja
    1 lutego, 2015

    To o mnie! Ja zdecydowanie za dużo myślę 🙂

  • Dieta moja pasja.
    1 lutego, 2015

    W takim zaśmiecaniu głowy mój mąż jest mistrzem. Jak się czegoś uczepi, nie śpi pół nocy, a drugie pół śni mu się jego myślenie. Dlatego o niektórych rzeczach jeśli nie są aż tak ważne dowiaduje się ostatni, dla jego własnego dobra. 🙂 pozdrawiam

  • Ja i moje urwisy
    1 lutego, 2015

    Hmm nie wiem czy za dużo myślę, ale jak mam czas to weryfikuje błędy w wychowaniu dzieci i do następnych nie chce ich powtarzać…

  • Asia Ruszczyk
    1 lutego, 2015

    Ja nie mama czasu na rozmyślanie;), teraz skupiam się tylko na tym co aktualnie robie lub mam zrobić 🙂

  • MariaTamara
    1 lutego, 2015

    Ja właśnie za dużo myślę I wiem, że jest to jedno ze źródeł moich problemów…

  • herbata
    1 lutego, 2015

    kiedyś mi się to zdarzało, a dzis jestem wolna i szczęsliwa:) moja misja kochania i działania powiodła sie, ale potzrebowałam odciąć sie od problemu. udało się:)

  • Jolanta Strażyc
    1 lutego, 2015

    Bardzo ciekawy wpis! Coś dla mnie, bo jednak zdarza mi się czasem, zadręczać moimi przemyśleniami 🙂 i nie potrzebnie, bo zazwyczaj wszystko dobrze się kończy 🙂

  • Gąska
    1 lutego, 2015

    i to jest mój problem, myślę, analizuję, gdybam co by było gdyby, planuje, wciąż wracam do tego co było – sen mi to z powiek spędza. Muszę zacząć żyć! 🙂

  • Maamaa
    1 lutego, 2015

    Ja rozmyslalam straszliwie duzo. Czasami az przesadnie. W tej chwili nie mam czasu na takie "pierdoly". Kiedy mam chwile wolna to mysle o jakims krotkim relaksie dla siebie 🙂

  • BEATA REDZIMSKA
    1 lutego, 2015

    Odnalazlam sie w tej grupie, ktora za duzo mysli i wiesz co masz racje mi pomaga sport, bo po malym joggingu gdy wracam naladowana energia latwiej mi zdecydowac sie raz a dobrze na jedna rzecz. Pozdrawiam serdecznie Super post Karolino – Beata

  • Weronika Domogród
    1 lutego, 2015

    Czasami trudno tak całkiem przestać bić się z myślami, ale to prawda, że tylko dystans do okoliczności daje nam komfort psychiczny i fizyczny. Wielu z nas powinno czytać Twój post codziennie…

  • Mr K.
    1 lutego, 2015

    Oj tak. Aktywność fizyczna zdecydowanie pomaga ; )

  • Vanessa Billie-Jill-Jean
    2 lutego, 2015

    Such a nice post. ^^
    Lovely greets Nessa

  • Poezja Smaku
    2 lutego, 2015

    A mówi się, że myślenie nie boli ;)))

  • Zgadzam się na "niemyślenie" najlepszy jest ruch. Jak się człowiek zmęczy to od razu ma "czystszy" umysł 🙂

  • oczynamode
    2 lutego, 2015

    Tak to prwada, sport pozwala się wyzbyć negatywnych emocji i właśnie takiego rozmyślania.

  • Jeanne
    2 lutego, 2015

    Thanks for the comment on my blog!;)
    ♥♥♥
    Jeanne
    http://fashionmusingsdiary.com

  • Często mam głowę pełną sprzecznych myśli, ale na szczęście potrafię czasem się wyłączyć i odizolować od negatywnych emocji 🙂

  • Sissi Paris
    2 lutego, 2015

    jednym słowem co za dużo to niezdrowo, pozdrawiam

  • Mariska
    2 lutego, 2015

    Niestety ja jestem człowiekiem, który za dużo myśli.. Czasem sobie wkręcam jakieś różne głupoty, a później nie umiem z nich wyjść..

  • Kocia
    2 lutego, 2015

    Post dla mnie, no jak znalazł 😀 Tak dużo myślę, że ostatnio nie mogę nawet zasnąć. Próbuję się ogarnąć przypominając sobie problemy, które były problemami, ale 5 lat temu – pomaga^^ I pomaga zadawanie właśnie takich pytań, które nie są kolejnym rozdziałem rozmyślania, tylko ukierunkowują bardziej na rozwiązanie problemu i pozbycie się go z głowy 😉

  • Sharon D
    2 lutego, 2015

    This is great advice! 🙂

  • justynka ma kota...
    2 lutego, 2015

    I ja niestety należę do grupy docelowej 😉 Zbyt dużo rozmyślam, analizuję, gdybam… Choć od pewnego czasu walczę z tą przypadłością, nie zawsze skutecznie, ale częściowo udaje mi się zepchnąć pewne myśli na dalszy tor. Sport jest na pewno jednym z bardziej skutecznych metod terapii. Na wszystko 🙂

  • Marzena Szkodzińska
    2 lutego, 2015

    Ja jestem ciągle zajęta, ciągle coś robię i nie mam czasu na myślenie 🙂 czasami takie dumanie to nic dobrego. Oczywiście pewne sprawy wymagają naszej uwagi, ale ja pozwalam, aby moje życie było radością 🙂

  • Agata Samulak
    2 lutego, 2015

    Oj jakie to by było piękne tak wyłączyć myślenie..

  • Monika Ch
    2 lutego, 2015

    Zeby to takie łatwe było moja głowa kiedyś eksploduje

  • Alice
    2 lutego, 2015

    Oj ja często i dużo myślę 🙂 te rady na pewno przydadzą mi się 🙂

  • sia
    2 lutego, 2015

    Nie zadręczam się myślami, nie lubię tego i w ostatnim czasie nauczyłam się nad falą grozy panować, na krótko zanim do mnie dotrze. Rewelacyjne jest bieganie. Znam natomiast osobę, która usłyszane zdanie na własny temat rozdziela na kolejne zdania – MA – SA – KRA
    Pozdrawiam serdecznie
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

  • Anshul Bhargava
    3 lutego, 2015

    Absolutely loveee your tips dear!! I think we as human beings tend to really think a lot! And it can become exhausting at time, so much so that we forget to live 🙁 I loved the advices you gave here!! <3

    http://anshul90.com

  • cyrysia
    3 lutego, 2015

    Ja nie analizuję swojego życia. Żyję dniem dzisiejszym w myśl zasady ''carpe diem''. Po prostu uważam, że życie jest za krótkie, by stale zadręczać się myślami o tym, co nas czeka.

  • Marionetka Mody
    3 lutego, 2015

    trudno przestać myśleć 🙂

  • Venus
    3 lutego, 2015

    Nie można za dużo myśleć, bo nam życie za szybko przeminie

  • Świnka
    3 lutego, 2015

    Oj dzisiaj mi tego było trzeba! 😀 Już tłumaczę dlaczego: wczoraj złożyłam dokumenty na studia magisterskie a w piątek mają być wyniki… Od wczoraj analizuję ile punktów można uzyskać w różnych kombinacjach ocen ze studiów i wyniku z egzaminu. Trochę mnie to wyniszcza i właśnie dzięki Twojemu wpisowi stwierdziłam, że to i tak nie ma sensu bo przecież już NIC nie zmienię…. Nie jestem w stanie wpłynąć na wynik rekrutacji a co ma być to będzie! Dzięki! 🙂

  • Kathy Leonia
    3 lutego, 2015

    ja za dużo myślałam i się stresowałam niepotrzebnie wiele razy 🙂

  • pirelka
    3 lutego, 2015

    A ja jestem typem osoby, która nie umie za dużo nie myśleć, raczej zadręczam się zazwyczaj myślami niżeli umiem je pozbyć.

  • Gaja
    3 lutego, 2015

    Widać to, że czasami gadam sama do siebie nie jest do końca takie złe 😉 Gonitwy myśli zdarzają się i owszem, ale już wiem, że muszę je natychmiast wyłączyć. U mnie jeszcze pomaga śpiewanie na głos 😀

  • Giga
    5 lutego, 2015

    Na wszystkie pytania moją odpowiedź była "nie", więc nie muszę nad sobą pracować chociaż pod tym względem 🙂

  • Jiga
    5 lutego, 2015

    Pracuję nad sobą od jakiegoś czasu.Nie wszystkie rady stosuję ale większość .Staram się jak mogę.Nie zawsze z pozytywnym skutkiem ale jednak .

  • Karolina G.
    8 lutego, 2015

    Zdarza mi się nadmiernie roztrząsać jakiś temat. Ale widzę, że nieświadomie stosuje się do kilku wskazówek, o których wspomniałaś jak pytanie o zdanie osobę bezstronną, stawianie sobie krótkich terminów na podjęcie decyzji czy uprawianie sportu. Co ciekawe, to właśnie podczas ćwiczeń przychodzi mi zaskakująco dużo dobrych pomysłów 😉

  • Barbarossa
    10 lutego, 2015

    Punkt 11 i 13 jest dla mnie codziennością od dawna, inaczej zwariowałabym…
    Myślenie myśleniu nierówne. Już od wielu lat nie zadręczam się myśleniem o banalnych rzechach, czasem jednak są sprawy, problemy w życiu naprawdę wielkie i poważne. Trudno wtedy o nich nie myśleć, kiedy nie widzisz światełka w tunelu…

  • Magda C.
    10 lutego, 2015

    Niestety tego nie potrafię i nigdy nie potrafiłam 🙁

  • Aleksandra
    17 lutego, 2015

    Oj zdarza mi się nadmiernie analizować, ale jestem tego świadoma i od jakiegoś czasu pracuję nad tym. Nie planuję wszystkiego, zostawiam margines na błędy w planach, ostatnio nauczyłam się odpuszczać w różnych kwestiach, nie szukać odpowiedzi na siłę. Problemy czasem pozostawione same sobie same się klarują, albo chociaż wyłaniają się zza chmur, wystarczy je złapać i zrobić resztę. Pozdrawiam 🙂

  • Helen G.
    9 listopada, 2016

    Świetny wpis! Przyznaję, że czasem się zadręczam.