Na okrągło…

O butach mogłabym bez końca… Było o szpicach, migdałach, teraz czas wziąć pod lupę okrągłe noski butów. To z pewnością idealne rozwiązanie dla osób, które cenią sobie wygodę oraz dla osób o dużych stopach, bo zaokrąglone czubki butów optycznie zmniejszają stopę. Zaokrąglone baleriny to klasyka elegancji – wiedziały o tym Audrey Hepburn czy Jackie Kennedy… Jest jednak pewne niebezpieczeństwo.


Buty z okrągłymi noskami zrobiły furorę na przełomie lat 50. i 60. Choć ostatnio w modzie znów wypierane są przez szpice, są niezawodne pod względem komfortu noszenia – palce stóp mają w nich sporo miejsca i nie dochodzi do deformowania stopy.

Doskonale wyglądają z prostymi i dopasowanymi spodniami oraz spódniczkami do kolan. W przypadku tych nosków nie ma żadnych szczególnych zasad noszenia, bo to najbardziej klasyczne z butów. Niekorzystnie mogą wyglądać tylko z bardzo szerokimi spodniami, pod którymi mogą zniknąć. Są idealne dla stóp o rozmiarze 40 i większym, bo okrągły nosek optycznie zmniejsza stopę i czyni ją zgrabniejszą.

Buty z okrągłymi noskami kupimy właściwie w każdym stylu – od takich na obcasie, poprzez sportowe, na butach dla dzieci skończywszy. Wybór jest ogromny zwłaszcza jeśli chodzi o baleriny – mamy buty płócienne idealne do codziennego chodzenia oraz wersje zamszowe i skórzane, kolorowe i klasyczne. Klasycznymi butami z okrągłymi noskami są również buty typu „Mary Jane”, czyli z paskiem wokół kostki. Na takie możemy sobie jednak pozwolić, jeśli mamy zgrabne łydki i długie nogi, bo taki pasek z całą pewnością optycznie skróci nogę.

W przypadku balerin warto zwrócić uwagę, by były dobrze dopasowane do stopy. Utrzymanie na stopie luźnego obuwia wymaga wysiłku i może prowadzić do trwałych zniekształceń. Obuwie o miękkiej podeszwie i bez obcasa działa korzystnie na
biomechanikę stopy, bo pozwala wykorzystać mechanizm
napięcia mięśni, który stabilizuje staw skokowy i wysklepia łuki. Jest to obuwie korzystne dla stóp, o ile stopa znajduje się
stabilnie w bucie.

Kupując baleriny na płaskiej podeszwie warto zwrócić uwagę, aby podeszwa była elastyczna i zapewniała odpowiednią amortyzację. W przeciwnym razie noszenie przez dłuższy czas zupełnie płaskiego obuwia może przyczynić się do bólu stóp, odcisków, przeszywającego bólu w podudziach, bólów krzyża, a nawet artretyzmu.

Płaskie buty mogą być zgubne dla naszego zdrowia z kilku względów: sprawiają, że zamiast normalnie chodzić, powłóczymy nogami, powodują, że stopa ześlizguje się do wewnątrz deformując pozycję palców stóp i zmieniając pozycję kolana. W zupełnie płaskich butach ciężar ciała tak obciąża stopę, że utrudnione jest krążenie krwi, co sprzyja żylakom. Płaskie klapki dodatkowo musimy przytrzymywać palcami, co również jest niezdrowe. Zdaniem lekarzy optymalna wysokość obcasa to ok.
2,5 cm. Włoscy badacze doszukali się jeszcze jednej korzyści z pozbycia
się płaskich butów. Okazuje się, że kobiety noszące
obcasy wysokości 2,5 do 5 cm odczuwają większą satysfakcję w
sprawach łóżkowych. Postawa, jaką przyjmuje kobieta, chodząc na
obcasach, wzmacnia mięśnie przepony miedniczej, bardzo pomocne w
sprawach intymnych.

Najlepszym rozwiązaniem okazuje się więc zdrowy umiar.
Oczywiście nic wielkiego się nie stanie jeśli założymy od czasu do
czasu swoje ulubione baleriny czy niebotycznie wysokie szpilki. Ważne
jest, aby nie poruszać się w niezdrowym obuwiu przez zbyt długi czas.

I jeszcze jedna rada – nie mogąc się zdecydować w sklepie pośród wielu dostępnych kolorów, do codziennego użytku najlepiej kupić buty w neutralnym kolorze – czarne, brązowe lub beżowe, najlepiej z klasycznych materiałów – skóry lub zamszu. Lakierowane buty bardzo zwracają na siebie uwagę, więc niekoniecznie będą najlepszym rozwiązaniem do pracy.

A jak to jest z wami? Wolicie na płasko czy na obcasach?

Buziaki!
signature
Subskrybuj, żeby nie przegapić żadnego posta!
Podaj swój e-mail, aby otrzymywać informacje o nowościach!
Tagi

Co o tym myślisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 komentarz
  • Ava Valk
    21 stycznia, 2014

    Obcasy to podstawa!!! Nie wyobrażam sobie bez nich dnia!!

  • Mansini
    21 stycznia, 2014

    jestem tutaj po raz pierwszy i podoba się :)) mi:)))

  • Joanna Julia
    22 stycznia, 2014

    Bardzo ciekawy wpis.
    Sama uwielbiam okrągłe noski – i ze względu na design, i wygodę – i żałuję, że kiedy nie są akurat na topie, to trudno je kupić. A przecież, tak jak napisałaś, to klasyka.
    Pozdrawiam,
    Asia btth.pl/ fashion4ever.pl

  • Patrycja Pieguska
    22 stycznia, 2014

    Interesujące spostrzeżenia:)

    pozdrawiam

  • rose vanilla
    22 stycznia, 2014

    Ja jestem zwolenniczką płaskich, natomiast takich butów na niskim obcasie nie lubię. Po tym co napisałaś będę się musiała zastanowić, nad zmianą, bo wiedziałam, że chodzenie cały czas na płaskim obcasie nie jest najzdrowsze, ale tu doczytałam więcej szczegółów 🙂 pozdrawiam

  • herbata
    22 stycznia, 2014

    ja lubie czułenka, baletki ale płaskie na co dzień. obcas to dla mnie jak na razie tylko do szpilki zarezerwoany:)

  • Jadwiga K.
    22 stycznia, 2014

    Ja uwielbiam obcasy, w płaskich chodzę tylko po domu ;)) A co do okrągłych nosków to lubię, nie lubię takich mocnych szpiców jak już kiedyś pisałam u Ciebie ;))

  • Senses Angel
    22 stycznia, 2014

    Ja jestem raczej fanką płaskich butów:)

  • karolyna
    22 stycznia, 2014

    Jejku ile informacji 😀 jestem chyba jedna z niewielu dziewczyn ktore w ogole sie butami nie interesuja :c ale na plaskim podeszwie bardzo lubie 🙂

  • miraga
    22 stycznia, 2014

    Odkąd muszę biegać za córką, to na płaskim.

  • Vea ✖
    22 stycznia, 2014

    Ja wolę obcasy albo koturny 🙂

  • Przy mojej niemałej stopie okrągłe noski są idealne 🙂 Najlepiej, gdy jeszcze mają niewielki obcas!

  • Aengie
    22 stycznia, 2014

    śliczne buciki 🙂

  • piękniejestżyć
    22 stycznia, 2014

    Wygodniej mi na płaskim, ale nie wyglądam w nich korzystnie. Coś za coś 😉 biegam na obcasach 🙂

  • UGPhoto
    22 stycznia, 2014

    Świetny post i cały blog! 😀

    Zapraszam do komentowania, obserwowania za obserwacje i lajkowania mojego fotograficznego bloga
    http://ugphoto.blogspot.com/
    https://www.facebook.com/UndergroundPhotography1

  • Elżbieta Dz.
    22 stycznia, 2014

    Jak we wszystkim…umiar i jeszcze raz umiar. Pozdrawiam 🙂

  • Patrycja M.
    22 stycznia, 2014

    Bardzo ciekawy wpis 🙂 Jeśli chodzi o buty to ja lubię różnie w zależności od okazji 🙂 Szpilki obowiązkowe na imprezę, płaskie z kolei uwielbiam do chodzenia na co dzień. Mimo to ostatnio chyba najczęściej sięgam po buty na koturnach 🙂

  • Testerka
    23 stycznia, 2014

    Ja lubię płaskie, ale rzeczywiście zauważam, że na dłuższą metę zaczynam stawiać w nich stopy nieco nienaturalnie 🙂

  • Just Lovely
    23 stycznia, 2014

    Ja lubię buty i na obcasie i płaskie, z czubkiem i okrągłe. Wszystko zależy od stroju i nastroju 🙂

  • Karsa
    23 stycznia, 2014

    uwielbiam obcasy ,ale mam mało okazji,zeby w nich chodzić 🙁

    witam imienniczkę 🙂

  • Karsa
    23 stycznia, 2014

    uwielbiam obcasy ,ale mam mało okazji,zeby w nich chodzić 🙁

    witam imienniczkę 🙂

  • Dorota Zalepa
    23 stycznia, 2014

    Ze względu na wzrost – 179 cm, obcasów na co dzień nie noszę, ale na jakieś eleganckie imprezy już tak. Z butami to u mnie jest koszmarny problem, przy rozmiarze 41, wchodzę do sklepu i pytam, czy są jakiekolwiek??? Przeważnie jest jedna, obrzydliwa para butów dla starszej pani.