Czytam z Gracją

Tym razem przygotowałam lżejszy niż zwykle przegląd prasy, bo i pismo, po które sięgnęłam jest lekkie i dość szybkie w czytaniu. Tym razem sięgnęłam bowiem po Grazię. Nie zaglądam do niej regularnie, ale odkąd pojawiła się na polskim rynku staram się czasami do niej zaglądać. Tym razem skusiła mnie Anna Dereszowska na okładce, choć przyznam, że w pierwszej chwili zidentyfikowałam ją po nazwisku na okładce, bo jakaś trochę do siebie niepodobna jest. Może to retuszer znów przesadził, bo w polskich gazetach zdarza się to nagminnie.

Niemal w każdym numerze Grazii pojawia się jakiś ślub, zaręczyny, ciąża lub romans i to właśnie jeden z nich był przyczynkiem, dla którego na okładce pojawia się Anna Dereszowska. Według doniesień dwutygodnika aktorka po czterech miesiącach od pierwszej randki przyjęła pierścionek zaręczynowy od pewnego młodego fotografa. Jak to przy okazji ploteczek bywa, jest i historia znajomości… Osobiście Annę Dereszowską bardzo lubię i będę jej cicho kibicować.

Ploteczek o gwiazdach jest tutaj więcej – możecie dowiedzieć się z kim spotyka się Dawid Ogrodnik (podpowiem, że aktorka znana z pewnego serialu), jest nowy mężczyzna Weroniki Książkiewicz, zdjęcia z wakacji Anji Rubik i studniówki Maćka Musiała, a jakby tego było Wam mało, to trzy świeżo upieczone mamy – Małgorzata Socha, Joanna Liszowska i Anita Sokołowska – opowiadają o powrocie do pracy na plan serialu „Przyjaciółki”. Powinnyście także tutaj tu zajrzeć, jeśli ciekawe jesteście jak wygląda siostra Kate Moss lub syn Bartosza Opanii (prywatnie jednego z moich ulubionych aktorów). Oczywiście ploteczek ze świata gwiazd jest tutaj jeszcze dużo, dużo więcej…

Jeśli ktoś woli wysportowanych mężczyzn, to w tym numerze jest tekst o Robercie Lewandowskim, który pokazuje, że jest on zaprzeczeniem stereotypu o piłkarzach. Przeczytacie o tym, że kiedyś był chucherkiem, pieniądzach, rodzinnych tragediach, jego małżeństwie i bezsenności. Szkoda tylko, że tekst nie jest wywiadem, a zbiorem wypowiedzi znajomych i cytatów z innych wywiadów z piłkarzem, ale taki już jest styl Grazii. Na pocieszenie – jest też kilka zdjęć Lewandowskiego z dzieciństwa.

Jeśli już przy mężczyznach jesteśmy w stałej rubryce „Mamy problem” tym razem możemy przeczytać materiał, którego genezą są badania seksuologa profesora Zbigniewa Izdebskiego, z których wynika, że wśród gejów w wieku 40-49 lat aż 43 procent żyje w związku z kobietą. Główna bohaterka materiału zastanawia się więc, czy przypadkiem nie jest „gejową”… Cóż, każdego w życiu dopadają jakieś problemy, można więc mieć i takie.

Na koniec pokażę Wam jeszcze moją ulubioną rubrykę w Grazii – jest to „Modna Szafa”, gdzie można znaleźć podpowiedzi, co warto kupić w sklepach i co jest modne. Tym razem Grazia podpowiada, co warto kupić na wyprzedażach i namawia nas na róż, który jest ponoć bardzo modny tej zimy. Fajną pozycją są zdjęcia ciekawie wystylizowanych kobiet spotkanych na ulicy – tym razem Florencji. Jest felieton Macadaman Girl o folklorze w modzie – dawno Grazii w rękach nie miałam, ale wnoszę po nim, że jest to cykliczna pozycja. Podobnie jak Fashion Jury, które ocenia stylizacje gwiazd – tym razem szefowi działu mody w Grazii towarzyszy projektant Dawid Woliński, a pod „nóż” idą kreacje gwiazd z gali Złotych Globów.

W Grazii znajdziecie też kilka tekstów o urodzie, felieton Karoliny Korwin-Piotrowskiej oraz trochę rozrywki w postaci chociażby horoskopu. Ale wszystkiego zdradzać nie będę…

Sięgacie czasem po tego typu kolorowe magazyny?

Co o tym myślisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Senses Angel
    2 lutego, 2014

    Kiedyś mi się zdarzało, ale teraz kupuję albo kulinarne albo Shape'a:)

  • Dominika Hamulska
    2 lutego, 2014

    ja greneralnie z prasy to czytam tylko telegazete. wole w internecie poszperac ;]

  • Monika Ch
    2 lutego, 2014

    Kiedyś ta gazetę miałam chyba raz ale jakoś nie przypadła mi do gustu

  • piękniejestżyć
    2 lutego, 2014

    Ja z papierowych czasopism kupuję Twój Styl, od czasu do czasu Pani, a poza tym jakieś ekonomiczno – społeczne. Kiedyś czytałam o wiele więcej, ale od czasu jak sporo przeniosło się do sieci, a informacje migrują z portalu na portal, to to co dostaję tam, jest dla mnie wystarczające.

  • zuocienie
    2 lutego, 2014

    plotek o gwiazdach nie śledzę, ale czasami prowokują do myślenia: po ilu miesiącach związku ja bym się zareczyła 😉 a zdjęcia Lewandowskiego widzę nie tylko z dzieciństwa 😛

  • Magdalena Korta
    2 lutego, 2014

    Pierwszy raz wpadłam na bloga o takiej tematyce 🙂
    Fajnie:) bo janie sięgam pa magazyny, gazety itp. Chyba nigdy nie miałam takiego nawyku

  • Lina
    2 lutego, 2014

    Jakoś niespecjalnie po nie sięgam, wolę na necie poczytać Kozaczka bądź Pudelka, a kosmetyki i modę znajduję na portalu Lula 😉

  • szukaj mnie we mgle
    2 lutego, 2014

    z prasy tylko czytuję Harpers baazar, elle i wysokie obcasy:)
    do Grazi jakoś nie jestem przekonana

  • Joanna
    2 lutego, 2014

    Ja nie czytam prasy. Wolę blogi 😀 Ewentualnie, od czasu do czasu, poczytuję Newsweek 🙂

  • grejfrut
    3 lutego, 2014

    Och ja czytam tylko jedną gazetę – NG Traveller i kompletnie nie wiem co się dzieje w polskim show biznesie. Nie znam prawie żadnej osoby z tych, które wymieniasz (:

  • miraga
    3 lutego, 2014

    Ja rzadko sięgam po kolorową prasę.

  • Cherry Belle
    3 lutego, 2014

    Ogólnie rzecz biorąc, ostatnio w ogóle nie kupuje gazet, wszystkie mają wersje internetowe (czasem po Politykę sięgam) także szkoda środowiska i pieniążków 🙂

    • admin
      3 lutego, 2014

      Ja jakoś do internetowych wersji przekonać się nie mogę. Papier to jednak papier – to samo mam z książkami.

  • Zuzanna
    3 lutego, 2014

    ja gazety i magazyny kupuje – a potem muszę żyć z tymi stosami makulatury, bo szkoda wyrzucić, bo piękne zdjęcia, bo ciekawy artykuł, bo coś. zawsze. i wiem, że zdjęcia można wyciąć, strony z artykułem wyrwać i zachować, ale to mi naprawde srednio wychodzi. wiec trzymam całe magazyny, mniej wiecej raz na półtora roku, raz na dwa lata robie czystke. wiec wracając do tematu – papierowe magazyny uwielbiam, ale polskiej "grazii" w rękach jeszcze nie miałam. za to bardzo lubię "panią" i "zwierciadlo", gdy tylko mam mozliwosc, kupuje:)

    • admin
      3 lutego, 2014

      Skąd ja to znam – też mam dylematy – wyrzucić czy nie 🙂

  • dripfashion
    3 lutego, 2014

    Ciekawy post, jednak nie czytam tej gazety 🙂

  • Ka sia
    3 lutego, 2014

    Profesr Izdebski wykłada na mojej uczelni 🙂 a przeglądając ten post zdałam sobie sprawę, że przestałam kupować gazety i wszystkiego szukam w internecie…

  • Justyna B.
    3 lutego, 2014

    Ja ostatnio dawno czytałam jakąkolwiek gazetę, no chyba, że ktoś w rodzinie kupił i akurat leżała na stole to przejrzałam 😉
    Grazie jeszcze nigdy nie czytałam, ale z tego co piszesz wydaje się ciekawa, no i jak widzę nie jest droga, więc może do niej zajrzę 🙂

  • Ada
    3 lutego, 2014

    Nie czytam tego typu gazet, kiedyś czytałam jakieś młodzieżowe, kiedy byłam mniejszym dzieciakiem, teraz już mnie to nie interesuje, więc nie kupuję:) Dziękuję za komentarz, pozdrawiam!

  • Nie, nie kupuje i nie ciagnie mnie do tego typu pism.
    Na razie blogi zaspokajaja moja ciekawosc nowinek:)
    A powazniej – dotarlo do mnie, ze po lekturze "pism kobiecych" nie zostaje mi w glowie nic, nawet reklama, wiec przestalam do nich zagladac 🙂

  • Takie pisma szybko mnie nudzą. W kilka minut przelatuję to co mi wpadnie w oko, a później o nich zapominam 😉

  • Ania Łuka
    3 lutego, 2014

    Nie przekonuje mnie ten magazyn totalnie 😉

  • daggistr
    3 lutego, 2014

    jakoś do mnie nie trafia ten magazyn , zresztą już od jakiegoś czasu ograniczam kupowanie papierowej prasy no chyba że grube miesięczniki modowe – to zawsze chętnie <3

    pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Patrycja Z
    3 lutego, 2014

    Ja wole poszperać w internecie 🙂
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*

  • Pa ula
    3 lutego, 2014

    Lubię, robię to zazwyczaj, jak gdzieś jadę autobusem 🙂 Ostatnio widziałam w czymś takim, jak "Skarb" wyretuszowaną Justynę Kowalczyk. Ona to dopiero nie była do siebie podobna na okładce 😉

  • Elżbieta Dz.
    3 lutego, 2014

    Kiedyś kupowałam , teraz gdy gazety mają 4/3 powierzchni reklam nie sięgam. Wolę sięgnąć po książkę. Pozdrawiam

  • Patrycja Pieguska
    3 lutego, 2014

    mi tu brakuje troszku takich plotkowych, "gwiazdeczkowych" gazetek, bo w naszym małym mieście tylko jeden polski sklep a w nim niet:(

    pozdrawiam ciepło
    :*

  • Ania
    3 lutego, 2014

    ostatnio Gracja gościła u mnie… ponad rok temu. Czytając wtedy te artykuły stwierdziłam, że to wydane w błoto pieniądze 🙂

  • Mili
    3 lutego, 2014

    O masakra.. jak ja dawno żadnej gazety tego typu nie czytałam. Odwiedzam jedynie pudelek.pl oh, ja niewiedząca co się dzieje na świecie 🙁

  • karolyna
    3 lutego, 2014

    raczej nie czytam gazet, kupuje jedynie cosmo chociaz czesciej pisza tak stek bzdur, ale lubie sie odmozdzac przy glupich gazetach, ostatnio sie dowiedzialam ze po 15 miesiacach nie ma milosci, a jakos nadal dobrze sie mam ze swoich lubym 😀

  • Jackie Harrison
    4 lutego, 2014

    Great magazine and like how you broke it down in detail.
    http://tifi11.blogspot.com

  • Aengie
    4 lutego, 2014

    rzadko czytam magazyny 😀 ale kupuje woman health

  • fashionplate1
    4 lutego, 2014

    Rzadko czytam magazyny :))

  • Angelika Ś.
    4 lutego, 2014

    czytałam ostatnio ten nr 🙂

  • misskitin
    4 lutego, 2014

    Ja kocham ELLE , Urodę i HOT-a ! Co miesiąc czekam z niecierpliwością kiedy ukaże się nowy numer 🙂 a moje ELLE już jutro!
    Dziękuje za odwiedziny:-)
    Pozdrawiam 🙂
    Magda
    http://misskitin.blogspot.com/

  • Klaudia Staszewska
    5 lutego, 2014

    Ja nie lubię plotek i nie interesuje się życiem gwiazd, pewnie dlatego nie czytam i nie kupuję gazet, wolę dobrą ksiażkę 🙂 pozdrawiam

  • aschaaa
    5 lutego, 2014

    a ja sie ciesze bo jutro bede w pl i kupie nowe gazetki 😀

  • wenus-lifestyle
    6 lutego, 2014

    Kilka tygodni temu zastanawiałam się czy czegoś takiego nie dodać do moich postów. Widzę, że fajnie się to sprawdza u Ciebie 🙂 i ile komentarzy 😉