Alergie – przekleństwo cywilizacji

Alergie stają się coraz powszechniejsze i coraz mniej ludzi nie ma absolutnie żadnych objawów uczuleniowych. Bez problemu natomiast każdy z nas wskaże w swoim otoczeniu alergika. Winne są tutaj bowiem nie tylko geny, ale także styl życia i coraz bardziej zanieczyszczone środowisko. Szacuje się, że objawy alergii ma około 14 mln Polaków, a 9 mln ma katar alergiczny. Ja też nie jestem od nich wolna, bo mam uczulenie na jeden z antybiotyków oraz jad owadów.

alergie (1)

Jak wynika z badań, co drugie dziecko jest uczulone na przynajmniej jedną substancję chemiczną. W samochodach, mieszkaniach, sklepach – wszędzie stykają się z odświeżaczami powietrza, które nie są obojętne dla naszych organizmów. Coraz wcześniej dziewczynki sięgają także po kolorowe kosmetyki, które zawierają wiele chemicznych alergenów. Zbyt wcześniej przebijając dzieciom uszy zwiększamy ryzyko wystąpienia alergii na nikiel.

U dzieci – zwłaszcza tych do lat pięciu – bardzo powszechne są również alergie pokarmowe oraz atopowe zapalenie skóry, które zwykle uruchamia całe mnóstwo innych alergii w organizmie. U dzieci często występuje także astma oskrzelowa, która może być mylona z innymi infekcjami. Powoduje ona zwężenie dróg oddechowych i zapalenie oskrzeli, co skutkuje problemami z oddychaniem i napadami świszczącego oddechu i kaszlu. Nie da się jej niestety całkowicie wyleczyć, ale za pomocą sterydów wziewnych można ją uśpić i zapobiec atakom.

Warto też pamiętać, że dla dziecka najlepszym lekiem na alergię jest karmienie piersią, dzięki któremu dziecko nabiera odporności. Warto o tym pomyśleć, bo alergie mogą wystąpić na wszystko – od pyłków roślin, poprzez pleśnie, roztocze kurzu domowego, aż po sierść domowych zwierzaków. Ważne jest także, aby jak najszybciej dolegliwości zdiagnozować i ograniczyć kontakt z alergenem.

Alergia u dzieci może objawiać się zmianami skórnymi, kaszlem, katarem, wymiotami, biegunką oraz bólami brzuszka. Objawów w żadnym razie nie należy bagatelizować, bo w przypadku bardzo silnych alergii może ona spowodować wstrząs anafilaktyczny i śmierć.

alergie

Skąd się bierze alergia?

Wbrew pozorom o alergii nie dowiemy się od razu, bo występuje ona dopiero przy drugim kontakcie z alergenem. Jednak już podczas pierwszego kontaktu z nim organizm produkuje przeciwciała przeciw konkretnym antygenom. Mogą to być wirusy, bakterie, ale także właśnie alergeny. Przy drugim kontakcie z alergenem rozpoznany antygen zostaje zniszczony, a w organizmie uwalnia się histamina. Jej sprawką jest właśnie katar, wysypka czy swędzenie.

Alergia może mieć również podłoże genetyczne. Warto jednak pamiętać, że dziedziczymy nie samą alergię, ale skłonność do niej. Oznacza to, że dziecko alergików również może mieć skłonność do alergii, ale niekoniecznie na tę samą substancję, co rodzice.

Mówi się także o alergii wynikającej z przesadnej higieny – organizm nie ma wtedy okazji walczyć z prawdziwymi wrogami jakimi są bakterie, wirusy czy grzyby, więc zaczyna walczyć ze zwyczajnymi i pozornie obojętnymi dla człowieka substancjami.

Alergia pokarmowa

Alergeny związane ze spożywaniem niektórych pokarmów stają się coraz większym problemem. W przypadku alergii pokarmowej zwykle wystarczy niewielka ilość danej substancji, by wywołać objawy alergiczne. Mogą to być nie tylko typowe objawy alergiczne, jak wysypka, ale także reperkusje ze strony układu pokarmowego. Co ciekawe, coraz częściej objawy alergiczne na niektóre pokarmy pojawiają się u osób dorosłych, które wcześniej nie miały z nimi żadnego problemu. Możemy przez 20 lat spożywać pomarańcze, a w 21. roku życia dostać na nie uczulenia.

Najczęściej alergizujące pokarmy to:

  • zboża zawierające gluten
  • skorupiaki i mięczaki
  • jaja
  • ryby
  • orzeszki ziemne, arachidowe
  • soja
  • mleko krowie
  • orzechy
  • seler
  • gorczyca
  • nasiona sezamu
  • dwutlenek siarki i siarczyny w stężeniach powyżej 10 mg/kg
  • łubin
  • miód
  • owoce cytrusowe

Aby zapobiegać alergiom pokarmowym warto stosować zasady zdrowego odżywiania – dbać o urozmaicone posiłki, spożywać produkty stosunkowo mało przetworzone, jeść owoce i warzywa oraz używać jak najmniej przypraw. W przypadku wystąpienia alergii lekarstwo jest tylko jedno – należy wyeliminować niebezpieczny składnik.

alergie (3)

Alergia wziewna

Z tego rodzaju alergią mamy do czynienia najczęściej wiosną, a to z powodu unoszących się w powietrzu pyłków. Ale tak naprawdę może ona dokuczać cały rok, jeśli uczuleni jesteśmy na kurz, roztocza czy sierść owadów. Najczęstszym objawem alergii wziewnej jest kaszel, ale może to być także zapalenie spojówek, duszność czy kaszel.

Osoby z alergią wziewną po powrocie do domu powinny wziąć prysznic i przebrać się, by pozbyć się alergenów z ubrań. Firanki w oknach dobrze jest spryskiwać wodą, aby wyłapywały unoszące się pyłki, a rano najlepiej zrezygnować z otwierania okna, bo wtedy pylenie jest najbardziej intensywne. Na spacery najlepiej wybierać się po deszczu, kiedy powietrze oczyszczone jest z pyłków. W przypadku uczulenia na kurz nie pozostaje nic innego jak codziennie ścieranie go na mokro w całym mieszkaniu.

Alergia kontaktowa

To uczulenie na rzeczy, z którymi stykamy się na co dzień. Mogą to być nikiel, olejki zapachowe czy substancje chemiczne dodawane do kosmetyków lub barwniki ubrań. Najczęściej objawia się ono poprzez pokrzywkę występującą w miejscu kontaktu z alergenem. Jeśli zauważymy u siebie objawy takiej alergii ważne jest, by jak najszybciej odstawić je. Często do wyleczenia objawów uczuleniowych niezbędne są specjalne maści czy kremy.

alergie (2)

Jak leczyć?

Na alergię nie ma lekarstwa. Najskuteczniejsze jest wyeliminowanie lub ograniczenie kontaktu z alergenem. Można jednak sięgać także po środki wspomagające walkę z alergią. Do tego typu substancji należą m.in.:

  • kwercetyna – bardzo cenny składnik antyalergiczny o działaniu antyhistaminowym i przeciwzapalnym. Kwercetynę w znacznych ilościach znaleźć  można w cebuli, brokułach, ciemnych winogronach, kabaczku, truskawkach, jabłkach, jagodach oraz szalotce. Można ją dostać również w aptece w postaci suplementu diety – warto wówczas stosować ją przed sezonem alergicznym, aby przygotować i wzmocnić organizm. Jak wspominałam Wam, ja osobiście mam uczulenie na jad owadów – i to niemal wszystkich. Po ukąszeniu zawsze zażywam calcium z kwercetyną, bo działa u mnie znacznie skuteczniej niż samo calcium.
  • lepiężnik różowy – to zioło, którego nie udało mi się spotkać w sklepach zielarskich, ale jest na tyle popularnie w naszym klimacie, że można je znaleźć na łące lub po prostu hodować we własnym ogródku. Przy stosowaniu trzeba jednak uważać, bo zawiera substancje uszkadzające wątrobę. Powszechnie stosowany jako środek przeciwbólowy, przeciwmigrenowy i wykrztuśny, doskonale radzi sobie również z katarem siennym wywołanym przez pyłki traw. Wyciąg z liści lepiężnika jest skuteczniejszy niż popularne leki antyalergiczne.

Alergie są chorobą cywilizacyjną. Są problemem głównie krajów wysoko rozwiniętych. Jestem ciekawa czy Wy też zmagacie się z jakimiś uczuleniami

Buziaki!
signature
Subskrybuj, żeby nie przegapić żadnego posta!
Podaj swój e-mail, aby otrzymywać informacje o nowościach!
Tagi

Co o tym myślisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 komentarz
  • Monika Dudzik
    17 czerwca, 2016

    Temat znam, niestety. Mam alergię na pyłki, jad owadów i na nikiel. Bywają u mnie lata prawie bezobjawowe, np. ten rok, ale czasem nieźle mi to popalić daje.

  • Dobrze Pani to ujęła w tytule tego posty 😀 Faktycznie, alergia coraz bardziej się rozszerza i to mnie martwi 🙁 Często nawet zbyt częste i długie sprzątanie mieszkania (dość dokładne) również jest niekorzystne dla zdrowia. Tutaj Pani wspomniała o alergiach pokarmowych. Tutaj najważniejsze jest to, aby zrobić odpowiednie badania w celu wykrycia alergii i zastosowaniu modyfikacji diety. Planuję również napisać na moim blogu na ten temat różnych diet w różnych alergiach pokarmowych, bo w stołówkach szkolnych, czy w różnych zakładach gastronomicznych należy uwzględnić konsumentów mających alergię pokarmową. Zgodnie ze zmianami różnych aktów prawnych w zakresie prawa żywnościowego, placówki żywienia zbiorowego muszą również obowiązkowo informować o tym, jakie alergeny występują w danej potrawie. Pozdrawiam.

  • Anna
    18 czerwca, 2016

    Pokarmowych u mnie w rodzinie na szczescie nie ma, raczej bziki, typu unikanie laktozy – ale nietolerancja tejże nie jest potwierdzona. Za tomały wnuk złapał wysypke po jednym praniu – córka zmieniła proszek i juz jego delikatnej skórze nie pasowało…

  • My Home Rules
    18 czerwca, 2016

    Znam dużo osób z alergią, dorosłych a także dzieci. My mamy szczęście, bo nikt z naszej trójki nie jest na nic uczulony.

  • Paola Lauretano
    18 czerwca, 2016

    Interesting post, thanks for sharing!
    Kisses, Paola.

    Expressyourself

    My Facebook

    My Instagram

  • jotka
    18 czerwca, 2016

    Alergie to bardzo skomplikowana sprawa, podobnie odczulanie. Najgorzej gdy pojawiają sie alergie o niestwierdzonej przyczynie i nieregularne, bo jak wtedy pomóc? Najwyżej objawowo, tak miewa mój syn, czasem coś go uczuli, potem na długo mija i od nowa. Ale badania niczego konkretnego nie pokazały…

  • JoAnna
    18 czerwca, 2016

    Cześć, Karo,
    ciekawy artykuł.

    Ja mam alergię na samą siebie. ;-))

    To oczywiście głupi żart, ale właśnie kicham i prycham po wizycie w ZOO, pomijając celiakię, uczulenie na penicylinę i jej pochodne oraz jad (komary, pszczoły i inne owady).

    Do niedawna (do lutego chyba) mogłam sobie jeszcze pozwolić na kawę z mlekiem, teraz już tylko sojowe, ryżowe i inne takie jakieś mało białe. 🙁

    Córkę karmiłam piersią półtora roku i co? I nic. Nie ma aż takiej alergii, jak ja, ale nie jest od niej wolna.

    Pozdrawiam serdecznie, j.

  • makrela
    18 czerwca, 2016

    też jestem alergikiem – głównie pokarmowym. muszę uważać by z niczym nie przesadzić. tylko chleb z masłem mogę jeść bezkarnie w każdej ilości.

  • Kocia
    18 czerwca, 2016

    Kilkanaście lat temu wyszło mi, że w niewielkim stopniu jestem uczulona na sierść psów i chomików. Chociaż teraz wydaje mi się, że coś do tego mogło dojść 😉

  • Marzena
    18 czerwca, 2016

    Coś w tym jest, dzieci teraz coraz częściej mają alergię. Kiedyś aż tle tego nie było… no ale mamy inne czasy większe zanieczyszczenie środowiska i inny tryb życa

  • Slim Size Me
    18 czerwca, 2016

    O alergi trzeba pisać wiele, bo nieleczona może powodować rożne dodatkowe schorzenia. Sama coś wiem o tym. Niestety niektórzy lekarze sa niepoważni i umniejszają jej wpływ na nasze życie. Leczcie alergie! Bo inaczej nie ominięcie konsekwencji w postaci np. Astmy.

  • Małgorzata K.
    18 czerwca, 2016

    Mój mąż ma alergię, która bywa uciążliwa kiedy chcemy wyjść na spacer do lasu, parku itp

  • Noel
    18 czerwca, 2016

    Całe szczęście nie mam żadnej alergii.

  • Carmy
    18 czerwca, 2016

    great tips, i hate spring allergy
    kisses 🙂

  • paczucha
    19 czerwca, 2016

    Alergii wśród nas coraz więcej. To przypadłość naszej cywilizacji. Sposobu odżywiania, stylu życia.

    • boja
      19 czerwca, 2016

      Niektórzy twierdzą, że także nieprzyzwoite myśli bywają przyczyną alergii… Może to być?

      • Andrzej Rawicz (Anzai)
        20 czerwca, 2016

        Boja, jak zwykle trafiasz w światło bramki! Uczulamy się nie tylko na pyłki kwiatowe, czy potrawy, jest to ogólna reakcja organizmu na wszelkie bodźce zewnętrzne, a więc także obrazy, dźwięki, dotyk, itp. Kilka lat temu facet, chyba w USA, dostał rozwód, bo był uczulony na … teściową. Potwierdzili to behawioryści i biegli sądowi. 😀
        Pozdrawiam autorkę ciekawego tekstu.

  • Lena
    19 czerwca, 2016

    u mnie zaczął się coroczny etap uczulenia na leki na alergię, nic nie pomaga. Okropny katar i zatoki, ileż można? Nie wiem.

  • Kathy Leonia
    19 czerwca, 2016

    ja niestety alergik na trawy i pyłki…

  • Renata - Mój dzień
    19 czerwca, 2016

    masz rację, alergia to przekleństwo którego można sie nabawić w każdym wieku i każdy z nas
    pozdrawiam cieplutko:)

  • żaneta
    19 czerwca, 2016

    niestety regularnie odwiedzam alergologa, mam astmę oskrzelową, maj był dla mnie tragiczny, bardzo źle się czułam, kaszel, suchość śluzówek, musiałam i nadal zakraplam oczy, biorę salmex . najbardziej szkodzą mi pyłki sosny. teraz jest nieco lepiej, już łatwiej oddycham

  • Jackie
    19 czerwca, 2016

    This is a precious post doll.

  • Emilia
    19 czerwca, 2016

    Mnie życie ładnie pokarało, bo żyłam niby bez alergii, testy nawet teraz wychodzą ujemne (ale teraz biorę leki i nie mogę ich odstawić), a tutaj alergia na połowę rzeczy, które można jeść, tak tragizowałam jeśli chodzi o gluten, a jak wyszło, że mam na soję, łubin, orzechy i całe strączkowe to dopiero zaczął się problem. W tym roku wyszło na słońce, aż się boje co wyjdzie za rok. Chociaż jedno dobre mi z tego wyszło – zaczęłam bardziej uważać na produkty, czytać składy i być bardziej świadomym konsumentem 🙂

  • Aneta
    19 czerwca, 2016

    Pewnie, że się zmagam… Mam alergię na wiele składników kosmetycznych, syn na pyłki, mąż też.

  • Ania
    19 czerwca, 2016

    Ja nie cierpię pyłków kiwatów i innych roślin, dają mi nieźle popalić

  • Caroline
    19 czerwca, 2016

    tez mam alegie, nic czego zazdroscic hahaha

  • Vicky
    19 czerwca, 2016

    Niestety doskonale znam ten problem, ale muszę przyznać, że przy tych związanych z pyleniem sporo pomaga miejsce, w którym się przebywa. Różnica między przebywaniem w Warszawie, a w małym mieście była ogromna.

  • Becomingbeauty
    19 czerwca, 2016

    jeju ja współczuję każdemu kto ma alergię… nie mam uczulenia na nic, kompletnie, ani jedzenie, ani pyłki, kurz, jad owadów, na jakieś skąłdniki w kosmetykach, totalnie na nic… i czuję, że jestem szczęściarą.. bo to jest masakra :< mój narzeczony ma mase uczuleń głównie na ryby, kurz i pyłki właśnie :<

  • cyrysia
    19 czerwca, 2016

    Jakiś czas temu miałam ogromne problemy z alergią i żadne leki nie pomagały, ale odkąd zmieniłam mieszkanie jest o niebo lepiej.

  • lu ciam
    19 czerwca, 2016

    Mam alergie na kilka rzeczy niestety ;/ Ale da się wytrzymać 😉

  • Rena
    19 czerwca, 2016

    Ja na szczęście nie mam alergii,moja Córcia póki co też nie, na szczęście,bo wiem jakie to uciążliwe dla dziecka i mamy.

    http://www.spicetki.blog.pl

  • cheri
    19 czerwca, 2016

    Great post! I take allegy meds everyday, have since I’ve been a child.

  • pirelka
    19 czerwca, 2016

    Ja od dziecka mam alergię na pyłki traw, kurz i roztocza.. plus na wszystko inne, ale w tyle mały stopniu, że nie cierpię jak aż tak latem. Na szczęście nie muszę nic zażywać, kropelki do nosa starczą i jakoś daję radę przetrwać ten okres, choć czasem mocno męczy 🙁
    Za dziecka zażywałam leki na alergię i masakrycznie utyłam..

  • justynka ma kota...
    19 czerwca, 2016

    Ten temat dotyczy także i mnie. Mam katar sienny i w tym roku od lutego do mniej więcej końca marca ciągle go odczuwałam… Na szczęście teraz mam spokój! O dziwo jako dziecko nie miałam tego problemu, alergie pojawiły się u mnie w wieku nastoletnim…

  • alessandra
    19 czerwca, 2016

    Interesting post
    http://www.alessandrastyle.com

  • Simera
    19 czerwca, 2016

    Great post dear. Thanks for sharing.
    Beautetude

  • Ela Dziurkowska
    19 czerwca, 2016

    Ja na szczęście należę do nielicznego grona niealergików. Nie da się ukryć że to zmora naszych czasów.

  • Mariska
    19 czerwca, 2016

    mój facet strasznie się męczy z alergią..

  • eyesflossy
    19 czerwca, 2016

    bardzo ciekawy post, dzięki niemu bardzo dużo się dowiedziałam

  • Gaja
    19 czerwca, 2016

    Wiem jedno, jeszcze kiedy ja wychowywałam swoje dzieci (lata 94 i wzwyż) o alergi mówiło się sporadycznie, dzisiaj chyba każdy na jakąś alergię się skarży. Jedna z moich koleżanek dostawała okropnej wysypki, przeszła wszystkie testy i nic, w końcu lekarze wysnuli diagnozę, że to alergia na tle emocjonalnym – dosłownie na pracę! Wg mnie to przekleństwo naszych czasów ma coś wspólnego z naszym oddaleniem sie od natury i obfitościa chemii dookoła. Sama jestem potwornie uczulona na wszystkie chyb owady, po osie miejsce ukłucia pół roku potrafi się „odzywać”. Po komarze noszę ślady kilka tygodni, ponieważ każde ukłucie muszę rozdrapać inaczej nie przestaje swędzieć :-/

  • Marzena
    19 czerwca, 2016

    Karolinko ja niestety jestem alergiczną. Mam alergię wziewną i pokarmową. Latem kicham, mam czerwone oczy no i nie mogę jeść niektórych produktów. W zasadzie pokarmową mogę kontrolować natomiast wziewna rządzi się swoimi prawami. Kiedyś się odczulałam ale jak przechodzi mi alergia na jeden składnik to pojawia się nowy. Cóż muszę z tym żyć 🙂

  • Monyrka
    19 czerwca, 2016

    Czytałam i słyszałam trochę na ten temat i również uważam, że często alergie u dzieci biorą się z przesadnej higieny i, że dzieci są wychowywane z bardzo sterylnych warunkach. Wydaje mi się, że kiedyś ludzie nie mieli tak często alergii, a teraz co druga osoba ma na coś alergię. Osobiście ja nie mam na nic (przynajmniej na razie), mój synek 6,5 miesiąca także póki co nie wykazuje żadnych oznak, aby miał na coś alergię. Dietę już rozszerzamy, mamy w domu kota, więc ma z nim kontakt. Nie należę do perfekcyjnych pań domu, więc nie mamy w domu jakoś super czysto, ale jak widać wszystko jest ok, nie choruje i ma się dobrze w porównaniu z dziećmi moich koleżanek 🙂 Ale możliwe, że to także genetyka miała na to wpływ, ale oby tak było nadal 🙂

  • MintElegance
    19 czerwca, 2016

    ja na szczęście alergiczką nie jestem

  • Alice McDalvis
    19 czerwca, 2016

    U mnie na szczęście jeszcze żadna alergia się nie pojawiła i aż jestem w szoku, bo jednak jest tak jak piszesz – na pewno jakiś znajomy będzie na coś uczulony. U mnie większość nie lubi się z pyłkami. To strasznee co oni muszą przechodzić w czasie kwitnięcia tych wszystkich roślin 🙁

  • acurrent91
    19 czerwca, 2016

    Mnie lekarka uczuliła w dzieciństwie na Biseptol xD Podobno to częste.
    Tak to nie mam żadnych alergii, ale mój mężczyzna ma całą kolekcję. Pyłki, świeże owoce, orzechy, orzeszki ziemne. Jakieś szaleństwo…
    Pozdrawiam 😉

  • Maggie Dallospedale
    19 czerwca, 2016

    So beautiful pictures
    kisses
    Maggie D.
    Fashion Blog Maggie Dallospedale fashion diary

  • Nammi
    20 czerwca, 2016

    My son suffered from eczema when he was little now both my boys suffer from asthma :(. but strangely as my eldest son grew older he was less allergic to some of the things he was allergic to.

  • Lawyerka
    20 czerwca, 2016

    Szczerze współczuję wszystkim alergikom. Ja póki co mam spokój, nie jestem alergikiem, a przynajmniej nie zdiagnozowano u mnie żadnej alergii. Jednak tak, jak Pani pisała, często alergie mogą pojawić się dopiero w dorosłym życiu, więc niestety, nie wiadomo co będzie za jakiś czas. Miałam w rodzinie kuzynkę cierpiącą na silną nietolerancje glutenu. 30 lat temu niewiele wiedziano w ogóle o tym problemie, już nie mówiąc o tym, że w czasach sklepowych pustek, kiedy ciężko było kupić cokolwiek, tym bardziej nie było sklepów spożywczych z osobną półką zatytułowaną „bezglutenowe” . To była prawdziwa „jazda bez trzymanki”. Pozdrawiam

  • gabunia76
    20 czerwca, 2016

    Witaj 🙂
    Bardzo ciekawy i pouczający artykuł.
    Jest dokładnie tak jak piszesz, alergików jest całe mnóstwo, bo z kim tylko nie rozmawiam, okazuje się być na coś uczulony.
    Mój syn od maleńkiego był uczulony na kurz i roztocza, na szczęście nie jakoś bardzo, więc nie musiałam szaleć ze sprzątaniem i firankami oraz dywanami 🙂 Miał też pokarmówkę, którą zdiagnozowano, gdy miał prawie 3 latka. Wcześniej cały czas bolał go brzuszek, a lekarze twierdzili, że to jest skaza białkowa i eliminowali mu z diety pokarmy mleczne.
    Mój mąż też od zawsze kichał i prychał, najczęściej po kontakcie z trawą. W tym roku mianowicie objawy się nasiliły i doszło do tego jeszcze opuchnięcie i łzawienie oczów. Dopiero leki antyalergiczne uspokoiły objawy. Ja też w zasadzie często mam zapalenie krtani, czy tchawicy, więc nie wiem, czy to jest wina alergii, czy może po prostu ten typ tak ma 🙂
    Dużo osób ma objawy typowe dla alergika, ale większość to bagatelizuje i nie chce leczyć, nieświadomość jednak może być zgubna, bo to prowadzi do ciężkich zaburzeń, o czym z resztą piszesz, np. astma jest takim jednym ze skutków ubocznych nieleczenia wszelkich alergii.

    Zmotywowałaś mnie Królowo Karo do napisania wpisu u siebie jak to było dokładnie z naszymi alergiami 🙂
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny 🙂

  • gabunia76
    20 czerwca, 2016

    P.S. Nie wiem dlaczego, gdy wprowadzam adres swojego bloga, tak jak to robię u innych, nie chce dodać mi komentarza, dopiero gdy wybieram jakiś dziwny adres z awatarem, to akceptuje komentarz.

  • Blackswan
    20 czerwca, 2016

    Allergy is real bothersome & I hope to stay away from it. Have a wonderful week, my dear! xoxo

  • Kasia oqchnia.pl
    20 czerwca, 2016

    nie znałam lepiężnika różowego, musze o nim poczytać…. 🙂
    Moim zdaniem wzrost ilości alergików wynika w dużej mierze z tego co jemy. Przetworzona żywność, coraz bardziej zanieczyszczone środowisko, mikrofalówki, foliowe torebki, woda w plastiku, wszystkie E… itp. Cywilizacja nam szkodzi niestety, dlatego coraz więcej ludzi ma problem z odpornością. Organizm rozpoznaje pyłki, metale i inne za coś obcego i wysypuje nas, boli to i owo….. Zacznijmy dbać o jelita, o odporność naszego organizmu….i uczmy tego nasze dzieci żeby potrafiły odżywiać się zdrowo i dbały o środowisko. U mnie w rodzinie też alergia jest, ale na co? … nie można stwierdzić ;-(

  • Kiedy mama nie śpi
    20 czerwca, 2016

    Spadłaś mi z nieba z tym wpisem! Od ponad miesiąca alergia rozkłada mnie na łopatki. Muszę poszukać tych ziół w aptece i koniecznie je wypróbować. Dziękuję!

  • M&MFASHIONBITES
    20 czerwca, 2016

    Nice photos 🙂
    Maria V.

  • grace
    20 czerwca, 2016

    food allergies are seen so often these days, i feel blessed that i don’t have any! i am allergic to pollen, though, and that gives me enough grief! interesting and well-written post! 🙂

  • Ola
    20 czerwca, 2016

    Alergie ostatnio chyba są coraz częściej spotykane. Niestety. Na szczęście nie mam tego problemu, ale nie wyobrażam sobie być np. uczulonym na pyłki, tym bardziej, że uwielbiam wiosenne spacery…

  • Katies
    20 czerwca, 2016

    Sama niestety mam alergię:(

  • Lady Lilith
    20 czerwca, 2016

    Oh my this is one of the worst allergy season ever.

  • agata
    20 czerwca, 2016

    Co za szczęście, że nie mam żadnych alergii 🙂

  • marcela
    20 czerwca, 2016

    alergia to przekleństwo… moja mama dostała alergii na pyłki w wieku 50 lat… niestety może dopaść każdego w każdym wieku

  • GI.
    20 czerwca, 2016

    great post,
    xoxo Gina

    new post
    http://f-lover-fashion-blog.blogspot.it

  • Lamodalena
    20 czerwca, 2016

    bardzo fajny post! sama nie mam alergii ale wiem, że to wielki problem 😉

  • Carmy
    20 czerwca, 2016

    wish you a good day 🙂

  • Agnieszka Wieczorek
    20 czerwca, 2016

    Ja też niestety jestem alergikiem. Podobnie jak i większa część mojej rodziny. Wiosna i lato to zdecydowanie najgorsze i najbardziej uciążliwe pory roku jeśli chodzi o alergię :/

  • Liz
    21 czerwca, 2016

    My husband and children all have seasonal allergies, plus my youngest and husband are allergic to cats. It must be scary to be allergic to venom!

  • Dorotka
    21 czerwca, 2016

    Ja na przykład mam alergie na mleko w proszku. =/

  • Kathy Leonia
    21 czerwca, 2016

    apsik:D

  • Alyssa
    21 czerwca, 2016

    It is best to increase immunity towards allergy ❤️

    <3 | X ALY | Latest: Effortless in Denim – Style Post | ft. tassel bag

  • Kobieta po 30
    21 czerwca, 2016

    alergia niestety może się rozwinąć w każdym wieku. nie ma pewności, że dzisiaj dorosła osoba nie będzie jej miała za kilka lat. moja babcia nabawiła się alergii po 70-stce…przez całe życie jej nie miała

  • aschaaa
    21 czerwca, 2016

    Twoje posty sa na prawde bardzo wartosciowe. cale szczescie nie cierpie na zadne alergie 🙂 pozdrawiam

  • Ewelina
    21 czerwca, 2016

    Na szczęście nie zmagamy się z żadną alergią pokarmową, chociaż słyszałam, że można ją nabyć. Póki co tylko mąż ma alergię wziewną, ale się biedny męczy mimo leków.
    Pozdrawiam 🙂

  • Świnka
    21 czerwca, 2016

    Ehhh, sama mam alergię na jad osy/pszczoły i jest to niesamowicie uciążliwe!

  • Oj znamy dużo alergików, niestety zgadzamy się z tytułem :/

  • W Domogród
    21 czerwca, 2016

    To prawda- alergia staje się powszechna, bo powszechnie się zatruwamy, dlatego przydałyby się konkretne kroki, jak chocby minimum konserwantów w diecie

  • amanda-butikzprzepisami
    21 czerwca, 2016

    Ciekawy artykuł – na szczęście alergie nie dopadły mnie ani nikogo z bliskich – z reklam w tv dowiaduję się, że zaczyna się sezon pyłkowy – staram się działać „profilaktycznie”, o ile to możliwe 🙂

  • Lenya
    21 czerwca, 2016

    Great and informative topic, Karo. Allergies are a pain in the butt. I suffer from some, so I really know what you are talking about.
    Happy new week, my dear friend.
    xox
    Lenya
    FashionDreams&Lifestyle

  • Alice
    21 czerwca, 2016

    Jak dobrze, że ja nie jestem alergikiem 🙂

  • Nianio born to be wild
    21 czerwca, 2016

    Och jak ja to dobrze znam jestem alergikiem,

  • mikrouszkodzenia
    21 czerwca, 2016

    Ja mam to szczęście, że nie jestem na nic uczulona…
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

  • Paulina
    21 czerwca, 2016

    Ja na szczęście nie jestem alergikiem 🙂

  • ariadna
    21 czerwca, 2016

    Oczywiście, gdy mamy alergię, sięgamy także po leki antyhistaminowe – blokują odczyny alergiczne i łagodzą jej przebieg 🙂
    Miłego wieczoru, Królowo i jak najmniej zdarzeń z alergiami 🙂

  • napiecyku
    21 czerwca, 2016

    U mnie w rodzinie też jest alergia, na pyłki kwiatów, traw i zbóż…..niestety 🙁

  • Sybil
    22 czerwca, 2016

    these are lovely pictures, thanks for sharing!

    Have a great week!
    Animated Confessions

  • Teresa
    22 czerwca, 2016

    Podobno truskawki też bardzo uczulają. A te wszystkie zapachy reklamowane do domu, to słyszałam, że mogą być przyczyną astmy.
    Pozdrawiam Królowo. 🙂 .

  • Bookendorfina
    22 czerwca, 2016

    Teraz temat już mocno rozpoznany, ale jako małe dziecko nie byłam zdiagnozowana jako alergik, tylko leczona antybiotykami. Jak dobrze, że jest coraz większa świadomość, zwłaszcza wśród lekarzy i rodziców. 🙂

  • Denise
    22 czerwca, 2016

    Great post:) kiss

    https://denimakeup95.blogspot.it

  • Sport to Pestka
    22 czerwca, 2016

    O swojej alergii wziewnej dowiedziałam się jakieś 11 lat temu. To były wakacje. Wcześniej miałam już pierwsze oznaki, ale nie wiedziałam, że to może być alergia (czasami mnie jakoś dziwnie zatykało – tzn. chciałam coś wykasłać, ale nie mogłam, łzawiły mi wtedy też nieźle oczy).

    W wakacje wzięło mnie już na całego.

    Miałam również badania i wyszło, że jestem uczulona na różne pyłki…tak więc zostałam sezonowym alergikiem 🙂

    Od wiosny do jesieni biorę tabletki.

    Jednak w tamtym roku (w tym również) zaniepokoiło mnie to, że przez pewien czas było jakieś ogromne pylenie…i tabletki już nie pomagały nawet. Musiałam jeszcze brać coś do nosa. Kichańsko okrutne 😛

    Na szczęście już minęło to okropne pylenie i same tabletki działają ;]

    Chociaż…od czasu do czasu mam maraton kichania 😉

    Pozdrawiam wszystkich alergików, a w szczególności sezonowych alergików wziewnych 🙂 Pestka 🙂

  • Agness
    22 czerwca, 2016

    Nigdy nie miałam alergii, ale moje koleżanki ze szkoły zawsze na coś cierpiały. Ja tylko miałam problemy z żołądkiem i kilka nietolerancji żywnościowych. Kichać to nigdy na szczęście nie kichałam :).

  • Carmy
    22 czerwca, 2016

    wish you a great day
    kisses

  • Kropka
    22 czerwca, 2016

    Ja na szczęście nie jestem uczulona na nic, w dzieciństwie co prawda zareagowałam alergicznie na witaminę B12 ale być może miało to związek z połączeniem jej z antybiotykiem 😛

  • justekmakemesmile
    23 czerwca, 2016

    Mam w domu małego alergika….niestety jest to alergia i wziewna i pokarmowa. Trudno wytłumaczyć 3 -letniemu dziecku, że nie może spożywać pewnych produktów, ale mam cudownego, mądrego synka, która sam stara się uważać na to co je:)

  • Kosmetykofanki
    24 czerwca, 2016

    Mnie na szczęście alergie nie dotyczą, narzeczony ma na sierść i roztocza <3

  • Katsunetka
    24 czerwca, 2016

    Jestem w grupie „szczęśliwców” mających alergię. Jeszcze wmawiam sobie, że te problemy z glutenem to tylko alergia, ale…

  • Ritcha Rao
    24 czerwca, 2016

    Those pictures are so beautiful and priceless!! <3

  • bookworm
    24 czerwca, 2016

    Na szczęście nie mam alergii i mam nadzieję, że tak pozostanie 😉

  • piekno-z-natury.pl
    24 czerwca, 2016

    Mnie szczęśliwie alergia omija (i oby tak już zostało), ale niestety znam w swoim środowisku wielu alergików. Temat bardzo złożony, a czasami nawet kontrowersyjny. Twój artykuł świetnie napisany. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Bardzo ciekawie na temat alergii wypowiada się Jerzy Zięba. Jeśli jeszcze nie widziałaś, szczerze polecam Jego wykład na YT 🙂

  • tr3ndygirl fashion blog
    24 czerwca, 2016

    such a beautiful article dear
    I’d love to know your opinion on my new post
    —-> fashion blogger italia
    have an happy day
    kiss

  • dobrycoach
    24 czerwca, 2016

    Temat alergii znam z autopsji, ważna jest dieta i unikanie np. słodyczy, mleka, orzechów. Najważniejsza jest psychika aby nie dać się zniechęceniu i leczyć alergię lub sprawić, że będzie ona mniej dokuczliwa
    Ciekawy tekst .
    pozdrawiam serdecznie
    dobrycoach.bloog.pl

  • FoxyLadyMe
    24 czerwca, 2016

    Ja cierpię jedynie na alergie pokarmowe ale nauczyłam się już z nimi żyć, natomiast mojemu facetowi uaktywniła się rok temu alergia na pyłki, to dopiero jest koszmar!

  • Ania_S
    24 czerwca, 2016

    Objawów alergii póki co nie mam, ale wiem, że to coraz powszechniejszy problem :/

  • Lady Lilith
    28 czerwca, 2016

    This year is a pretty bad allergy season. I feel like I should take stock in tissues.

  • Alice
    3 lipca, 2016

    Mój partner ma alergię prawie na wszystko, nie może jeść nawet jabłek ani wiśni, nie mówiąc już o okresie pylenia kwiatów…

  • Kolorowy świat Magdy
    6 lipca, 2016

    Mam alergię na pyłki traw, kiedyś miałam straszne objawy, z wiekiem mi przeszło.

  • hegemon
    15 lipca, 2016

    Co ciekawe alergii nie mają dzieci żyjące na wsi, częściej stykające się ze zwierzętami, nie da się poddać tak ścisłym rygorom higienicznym. Alergie, to łagodniejsza forma chorób autoimmunologicznych. I jak ktoś w komentarzach napisał, mogą się pojawiać też na tle czynników psychicznych (np strach przed pracą)

  • Maria
    8 września, 2016

    Zanieczyszczone środowisko i chemia wszędzie – niestety. Mój syn także jest alergikiem z wiecznym katarem, chociaż testy nie wykryły, co jest przyczyną. Pozdrawiam Królowo:)

  • W Domogród
    25 września, 2016

    Też mnie dopada w najpiękniejszych miesiącach lata szczególnie- w maju i czerwcu. Mam nadzieję, że kiedyś ktoś wybada skuteczne przeciwdziałanie i wyleczenie.