Kobiece atrybuty

Nie jestem wielbicielką błyszczyków. Moim zdaniem są dobre dla nastolatek, które uwielbiają kiedy błyszczy, fajnie smakuje i można co chwilę dokładać kolejna warstwę. Ja uważam, że kobieta musi mieć szminkę. Może to skutek moich obserwacji z dzieciństwa. Moja babcia była bardzo elegancką kobietą z perfekcyjnie pomalowanymi na czerwono ustami. Nie, jej usta nie były perfekcyjne, były dość wąskie, tak jak i moje. A jednak były pociągnięte zawsze starannie żywą czerwienią. Ja na żywą czerwień odwagi jeszcze nie mam – myślę, że to kolejny etap kobiecości, który pozostał jeszcze dla mnie nieodkryty. Wiem jednak na pewno, że wolę szminkę niż błyszczyk. A ta, o której dziś chciałam napisać, to jedna z moich ostatnio ulubionych – najnowsza wersja Avon Ultra Colour w kolorze Pout.

Ten kolor jest dość neutralny, różowy z łososiowo-brzoskwiniowym odcieniem, a do tego półprzezroczysty, przez co bardziej podkreśla kolor ust, niż go zamalowuje. Lubię takie delikatnie szminki, bo mogę sobie wówczas pozwolić na mocniejszy makijaż oczu. A z dwojga, to moje oczy wolę podkreślać.

Pomadka Ultra Colour w obecnej wersji jest doskonale kremowa i cudownie rozprowadza się na ustach. Można odnieść wrażenie, że używa się pomadki ochronnej czy balsamu do ust, a nie szminki. Usta po niej nie są wysuszone, ale miękkie. Ma delikatny, przyjemny, choć ledwo wyczuwalny zapach, który nie daje się we znaki na ustach. Do tego dość dobrze trzyma się ust i nie zjada, oczywiście pod warunkiem, że nie jemy i nie pijemy. Bo to zwykła szminka bez żadnych cudownych właściwości. Niezwykła jest natomiast ilość jej kolorów, które proponuje nam Avon, bo do wyboru jest aż 35 kolorów, z których każdy może wybrać coś dla siebie – od bardzo naturalnych, jak mój Pout, bo ciemnobrązowe.

Muszę wspomnieć o jeszcze jednym atucie tej pomadki – przynajmniej dla mnie. To opakowanie z „okienkiem” w górnej części zamykania. To super rozwiązanie, jeśli mamy nawet niewielką kolekcję szminek i nie chcemy tracić czasu na poszukiwanie koloru. Wystarczy ułożyć je okienkiem do góry i wszystko staje się jasne.

 

Buziaki!
signature
Subskrybuj, żeby nie przegapić żadnego posta!
Podaj swój e-mail, aby otrzymywać informacje o nowościach!
Tagi

Co o tym myślisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 komentarz
  • Jadwiga K.
    8 listopada, 2013

    Pout też uwielbiam 😉 A ja w czerwieni wyglądam po prostu źle ;(

    • admin
      8 listopada, 2013

      Podobno każda kobieta dobrze wygląda w czerwieni, to tylko kwestia odpowiedniego odcienia. Może jeszcze nie znalazłaś swojego?

    • rose vanilla
      9 listopada, 2013

      Dla mnie czerwienią jest pomarańcz 🙂 Albo baaardzo pomarańczowa czerwień, w innych odcieniach wyglądam na prawdę niefajnie 🙂

  • rose vanilla
    9 listopada, 2013

    Pomadka taka jakie lubię, ostatnio czytałam parę recenzji właśnie Avonowskich szminek i chętnie bym się skusiła na jakąś. A najbardziej zachęcił mnie fakt, że są właśnie półprzezroczyste, czasem potrzebuję czegoś co mogę szybko nałożyć na usta nie patrząc w lusterko, bez obawy, że przesadzę z kolorem.

    • admin
      9 listopada, 2013

      Wydaje mi się, że niektóre odcienie są bardziej kryjące, więc lepiej przed zakupem się jednak upewnić.