Kolor pożądania

Kolorówka Topshop jest dostępna w Polsce od 2011 roku. Od dłuższego czasu kusiło mnie, żeby wypróbować coś z ich oferty. Jedyny sklep Topshop jest jednak w Warszawie więc nie było to łatwe. W końcu udało mi się zdobyć pomadkę, a właściwie błyszczyk w pomadce Lip Bullet w kolorze Covet. O ile jej kolor mnie uwiódł, to tyle już sama pomadka niekoniecznie.
Choć w sztyfcie pomadka wygląda na ciemny pomarańcz, nie dajcie się zwieść. Covet – w tłumaczeniu „pożądać” – to kolor, który określiłabym jako „różowy nude”, bardzo zbliżony do łososiowego. Choć pomarańczy unikam jako ognia, ten odcień doskonale się sprawdził przy moim chłodniejszym typie urody.
Wykręcany sztyft bardzo miękko rozprowadza się na ustach, co pewnie jest zasługą znajdujących się w składzie olejku jojoba, masła shea i masła z mango. Podczas malowania ma się wrażenie, że nanosimy balsam do ust, a nie pomadkę. Połysk jaki pozostaje na ustach potwierdza, że sztyft ma w sobie coś z błyszczyku.
Jeśli nałożymy sztyft raz, uzyskujemy bardzo delikatny kolor. Z każdą kolejną aplikacją kolor zyskuje na intensywności. Nie należy tutaj jednak przedobrzyć, bo jeśli nałożymy na usta zbyt dużo koloru, zaczyna on się ważyć na ustach i zbierać w zagłębieniach. Po dłuższym noszeniu miałam też wrażenie, że delikatnie zasycha na ustach. Podobno to jednak wada tylko tego koloru, więc pewnie z ciekawości sięgnę po jeszcze jeden.
Miękka kremowa konsystencja balsamu do ust jest bardzo komfortowa podczas noszenia, jednak nie pozostaje na ustach zbyt długo. Sztyft ze względu na swoją konsystencję wymaga też raczej idealnych ust, najlepiej po peelingu, bo podkreśla wszystkie niedoskonałości.
Bardzo pomysłowe i wygodnie w użyciu jest natomiast opakowanie, które przypomina kredkę.
Muszę przyznać, że to spotkanie z Topshopem zaintrygowało mnie na tyle, że jestem ciekawa ich innych kosmetyków. A Wy macie jakieś swoje ulubione kosmetyki z sieciówek?











Jackie Harrison
9 lutego, 2014Great review like that irs creamy texture.
htto://tifi11.blogspot.com
Ewelina K
10 lutego, 2014ja nigdy nie miałam okazji być w Topshopie, szkoda.
pirelka
10 lutego, 2014Nigdy nie miałam okazji używać kolorówki z Topshopu 🙁
Angelika Ś.
10 lutego, 2014ładnie wygląda na ustach, lubie taki delikatny efekt:)
Monika Ch
10 lutego, 2014Fajna pomadka szkoda tylko ze podkreśla suche skorki na ustach nie skusilabym sie na nią ;(
Justyna Żak
10 lutego, 2014świetnie prezentuje się kolor:)
nataszkowiec
10 lutego, 2014wygląda świetnie 🙂
Magdalena N.
10 lutego, 2014trzeba przyznać że delikatnie na ustach wygląda , ja jeszcze nigdy nie miałam nic z Topshop
Cherry Belle
10 lutego, 2014Ciekawy ten sztyfcik, fajnie wygląda na ustach, kremowo i delikatnie 🙂
daggistr
10 lutego, 2014o jaka fajna pomadka , nigdy jeszcze nie używałam takiej 😛
pozdrawiam 🙂
piękniejestżyć
10 lutego, 2014Nigdy nie miałam kolorówki z Topshop-u. Ale ładnie u Ciebie wygląda, tak subtelnie.
Patrycja Z
10 lutego, 2014Ślicznie prezentuje się na twoich ustach.Szkoda,że tylko ten sklep jest w Warszawie ;x
Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*
Monika dz.
10 lutego, 2014ładny efekt
karolyna
10 lutego, 2014bardzo fajnie wyglada, jednak ja do Warszawy mam daleko…:D
Marta
10 lutego, 2014faktycznie, na ustach kolor wygląda inaczej i o wiele ładniej 🙂
Elżbieta Dz.
10 lutego, 2014Kolosalna różnica usta a w sztyfcie. Ale każdy odcień jeśli jest na tzw kupie wygląda intensywniej. 🙂
Senses Angel
10 lutego, 2014Bardzo fajnie prezentuje się na ustach:)
zuocienie
10 lutego, 2014na ustach fajnie, o wiele lepiej niż w sztyfcie, a jaka cena? bo chyba przegapiłam 😉
wenus-lifestyle
11 lutego, 2014Śliczny kolor, efekt na ustach mega <3
Catastrophe Waitress
12 lutego, 2014Nigdy nie miałam żadnych kosmetyków z Topshopu. Szkoda, że jest tylko w Warszawie, bo chętnie bym wypróbowała…
Magda Bem
13 lutego, 2014Fajnie wygląda, kurcze gdzie to kupić, może na allegro sprawdzę.