Aktywny krem nawilżający Bielenda

Ten krem coraz trudniej dostać, ale jeszcze w internecie udaje się go upolować. Być może dlatego, że marka Bielenda oferuje już kremy, które oferują coś więcej niż tylko nawilżenie. Ten bowiem przede wszystkim nawilża i nie można spodziewać się po nim wiele więcej. Ale jeśli tego właśnie szukacie, to całkiem przyjemy krem, który z tego powodu chciałam właśnie mieć na blogu.
Kosmetyk Bielenda rekomendowany jest dla każdego typu cery, także suchej, odwodnionej i wrażliwej. Jak zapewnia producent zawiera on maksymalną 100% dawkę koncentratu kwasu hialuronowego – to jedna z najsilniejszych nawilżających substancji stosowanych w kosmetyce. Dodatkowo zawiera także kwas mlekowy, który silnie nawilża i normalizuje procesy złuszczania naskórka. Te składniki gwarantują, że krem z pewnością nie wysuszy naszej skóry.

Regularnie stosowany krem poprawia jędrność, elastyczność, nawilżenie, strukturę oraz koloryt skóry. Polubi go więc skóra przesuszona, szara i zmęczona. Krem nie tylko nie pozostawia uczucia ściągnięcia. Sprawia także, że skóra jest gładka i miękka oraz niweluje pierwsze zmarszczki. Na te głębsze niestety krem już cudów nie zdziała. Nie wierzyłabym w obietnice producenta, że kosmetyk ten potrafi cofnąć czas nawet o 10 lat. Złagodzi za to podrażnienia występujące na skórze z powodu warunków atmosferycznych czy zabiegów przeprowadzanych na naszej cerze.

Krem Bielenda zawiera także biomimetyczne peptydy które za zadanie mają pobudzać produkcję nowego kolagenu, odżywiać, ujędrniać i rewitalizować skórę, poprawić jej strukturę i sprężystość oraz zapobiec wiotczeniu.
Krem jest wydajny i bardzo dobrze się wchłania. Nie pozostawia na skórze błyszczenia i nie zatyka porów. Krem został zapakowany w szklany słoiczek o pojemności 50 ml. Sam krem ma średniogęstą konsystencję, bogatszą niż standardowe, lekkie kremy nawilżające. Z tego względu lepiej chyba sprawdzi się jesienią i zimą, niż latem. Ma też bardzo przyjemny zapach. U mnie okazał się strzałem w dziesiątkę, dlatego koniecznie chciałam, by znalazł się na blogu mimo obecnych kłopotów z dostępnością. Tak jak mówiłam, krem trudno już znaleźć w sklepach, ale wciąż można go znaleźć w sklepach internetowych. Jego cena jest przystępna, bo oscyluje wokół 30 zł. Myślę, że stosunek jakości do ceny jest tutaj adekwatny.

Dla mnie to kolejny godny uwagi kosmetyk marki Bielenda, który gościł w mojej łazience!
Możesz także wypróbować Aktywny krem korygujący Bielenda (klik)


