Zrelaksowana skóra z Elizabeth Arden

Opinie na temat tego kremu są podzielone – jak dla mnie to idealny kosmetyk do suchej skóry i właśnie właścicielki takich skór będą z niego zadowolone. Pozostałe już zdecydowanie mniej. Ale to, co ja doceniłam w tym kremie, to absolutnie niewytłumaczalne po użyciu tego kosmetyku od Elizabeth Arden to uczucie zrelaksowanej skóry, które sprawia, że tego kremu używam z przyjemnością.

 Visible Difference Refining Moisture Cream Complex od Elizabeth Arden to klasyk, którego głównym zadaniem jest nawilżanie skóry. I z tego zadania wywiązuje się bardzo dobrze. Do tego tworzy na skórze warstwę, która zapobiega utracie wilgoci, co może nie być już komfortowe czy mile widziane w przypadku tłustej skóry. Wszystko to zasługa składników emolientowych, które nie każdy lubi. W przypadku suchej skóry są one jednak zbawienne. Do tego krem łagodzi wszelkie podrażnienia, sprawiając, że skóra jest zrelaksowana i rozluźniona. Wiem, że w przypadku skóry brzmi to dziwnie, ale tak to właśnie czuję.

Elizabeth

Ja używam go głównie na dzień Po dwóch tygodniach systematycznego używania zauważyłam, że poziom nawilżenia mojej skóry zmienił się w widoczny sposób. O ile na przesuszonej skórze zmarszczki są bardzo widoczne, to dzięki dobremu nawilżeniu kosmetyk sprawia, że wydają się one płytsze lub zupełnie znikają. Krem sprawdził się świetnie przy przesuszeniach spowodowanych suchym powietrzem w sezonie grzewczym, ale myślę, że będzie też idealny do łagodzenia podrażnień i nawilżenia skóry po opalaniu. Jak zapewnia producent kosmetyk nadaje się dla alergików i sądząc po jego działaniu na skórę, można się tego spodziewać.

Krem Elizabeth Arden ma lekką konsystencję, która jednak w zamienia się w bogatą formułę po nałożeniu na skórę. Konsystencja przypomina mi gęsty jogurt grecki. Ta lekka konsystencja i do tego pojemność 75 ml sprawia, że kosmetyk ten jest bardzo wydajny. Przy tej pojemności krem kosztuje 70 zł – jest to więc niewygórowana cena za całkiem dobry kosmetyk.

Opakowanie kremu wykonane jest ze szkła, co bardzo sobie cenię w przypadku kosmetyków, a kremów zwłaszcza. Przy tej pojemności jest ono jednak dość ciężkie. Specyficzny jest także zapach kremu – jest on cytrynowo-ziołowy, przypomina mi kremy, których używała moja mama, gdy byłam małą dziewczynką. Zapach kremu przez jakiś czas utrzymuje się na skórze, co będzie istotne dla osób, które cenią sobie kosmetyki bezzapachowe.

Elizabeth

Wiem, że kosmetyk ten ma swoich zwolenników i przeciwników – ja bardzo chętnie będę do niego wracać, bo świetnie spełnił moje oczekiwania.