Extra Dimension Blush MAC – szczypta koralu

Róże MACa pojawiają się u mnie często, bo lubię te kosmetyki. Ostatnio pokazywałam Wam intensywny róż połączony z blaskiem rozświetlacza. Dziś ta sama formuła – czyli róż z nutą rozświetlenia – ale w wersji cieplejszej, delikatnie koralowej. Jego nazwa to „Just a Pinch” – czyli „tylko szczypta”.
Każdy z różów MAC z linii Extra Dimension Blush zawiera pryzmatyczne refleksy, które dają twarzy piękny połysk i rozświetlenie. Róż cudownie odbija światło i sprawia, że Twoja skóra wygląda na idealnie gładką. W bogatej palecie odcieni każdy znajdzie kolor i intensywność połysku dostosowaną do własnych upodobań. Są tam bowiem zarówno kolory delikatne, pastelowe, jak i koralowe, śliwkowe czy różowe o różnej intensywności. W dodatku róż bardzo pięknie trzyma się skóry, bo wytrzymuje na twarzy nawet 6 godzin. To właśnie jego trwałość sprawia, że to chyba najczęściej używane i najbardziej lubiane przeze mnie róże.

O wyjątkowości tego różu przemawia też jego formuła. Na pierwszy rzut oka wygląda na twardy róż w kamieniu, ale w rzeczywistości w dotyku jest on miękki i jedwabisty. Kiedy przesuniesz palcem po tafli różu, pokryje się kolorem tak, jakby była to płynna konsystencja. W istocie kosmetyk łączy więc gładkość kremu, blendowalność fluidu i wykończenie pudru z długotrwałym kolorem i pryzmatycznymi refleksami. Ta tytułowa szczypta tak naprawdę wystarczy więc, by pięknie pokryć policzki, a ta wyjątkowa formuła sprawia, że róż nie pyli i nie osypuje się podczas makijażu. Nie wiem czy dostatecznie ubieram to w słowa, ale jeśli użyjecie tego różu, z pewnością zrozumiecie, co mam na myśli.

Odcień Just a Pinch, który Wam dzisiaj pokazuję to średni, brzoskwiniowy koral z ciepłymi odcieniami oraz złotym i różowym połyskiem. Myślę, że trudno o znalezienie podobnego odcienia na rynku. To właśnie ten różowy połysk sprawia, że mimo ciepłych nut odcień jest dość neutralny i naturalnie wygląda na policzkach. Świetnie się dopasowuje do karnacji. Pigmentacja tego różu jest półkryjąca, ale można zbudować mocniejsze krycie nakładając kolejne warstwy. Świetnie więc sprawdzi się zarówno na co dzień, jak i na wieczór.

Róż można stosować na mokro i na sucho, ale ta wyjątkowa formuła sprawia, że właściwie nie ma potrzeby stosować go na mokro. Kosmetyk jest przebadany dermatologicznie i można go stosować także w przypadku cery trądzikowej oraz dojrzałej.
Róż dzięki swojej ciekawej konsystencji jest bardzo wydajny, bo wystarczy niewielka ilość (tylko szczypta), by uzyskać piękny efekt na policzkach. Opakowanie jest typowe dla kosmetyków MAC – to plastikowe otwierane pudełeczko z przezroczystą górą, na której umieszczone jest logo marki. Cena tego różu nie jest może najniższa, ale z pewnością jest warta swojej ceny. Za 4 g produktu trzeba zapłacić 165 zł. Warto jednak śledzić promocje i wyprzedaże, bo zdarza się, że można go kupić w korzystniejszej cenie.

A Wy jaki róż macie w swojej kosmetyczce?
Moje pozostałe róże MAC znajdziecie tutaj:
– Extra Dimension Blush Mac – róż z refleksami (klik)
– MAC Vibe Tribe Powder Blush (klik)

